• Główna
  • O blogu
    • Kontakt
    • Profil kosmetyczny
    • O mnie
  • Strony
    • Pielęgnacja
  • Lifestyle
  • Instagram serialowy
  • Kontakt
TYTUŁ OKIENKA WYSZUKIWANIA
 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia.

września 04, 2026

Zatrzymaj lato! Recenzja mgiełki Jacques Battini Water Flowers



Zapach to nasz osobisty podpis. Zostawiamy go wszędzie tam, gdzie akurat się pojawiamy – to swoisty znak naszej obecności.Wiecie dobrze, że jeśli chodzi o zapachy, zawsze wybieram nuty owocowo-kwiatowe. Uwielbiam kompozycje pełne cytrusów, świeżych owoców oraz delikatnych akcentów ziołowych, takich jak bazylia czy rozmaryn. 

Nie dominują one w perfumach, a jedynie dodają im ciekawego charakteru.Swego czasu byłam też wielką miłośniczką mgiełek do ciała. Od dłuższego czasu żadna nowość nie zainteresowała mnie jednak na tyle, bym chciała ją przetestować. 

Wszystko zmieniło się, gdy w moje ręce wpadł box Pure Beauty Smoothie Time. Ukryta w nim mgiełka marki Jacques Battini Water Lilly skradła moje serce od pierwszego powąchania.

Koniecznie czytajcie dalej, aby dowiedzieć się o niej znacznie więcej! 

[współpraca reklamowa z Pure Beauty]




Kosmetyczny płaski arkusz (flat lay) na białym, puszystym tle, na którym znajdują się: mgiełka do ciała Jacques Battini Water Flowers z grafiką lotosu, rozświetlacz Lovely Glow Better Highlighter w jasnoróżowym opakowaniu oraz matowa pomadka w płynie Golden Rose My Matte Lip Ink. Kompozycję uzupełniają złote kolczyki, materiałowe czerwone kokardki oraz rozgwiazda

 Nuty zapachowe:

*Nuty głowy:** jabłko, nuty zielone, arbuz, ananas, cytryna, bergamotka, brzoskwinia;

* **Nuty serca:** lilia wodna;

* **Nuty bazy:** nuty słoneczne, piżmo, nuty słodkie


Po tę mgiełkę sięgnęłam, ponieważ urzekła mnie już od pierwszego psiknięcia. Jej zapach niesamowicie ewoluuje na skórze.Na początku jest niezwykle zielony i rześki – wyraźnie czuć w nim świeże nuty cytrusowe, soczystego arbuza, bergamotkę i delikatną brzoskwinię.Po chwili do głosu dochodzi lilia wodna, która nadaje całości cudownie wodny, lekki charakter.Słodkie akcenty uwalniają się dopiero na samym końcu. Co ciekawe, ogromnie mi się podobają, choć zazwyczaj za nimi nie przepadam! Kojarzą mi się z beztroskim latem i dojrzałymi w słońcu owocami.Jeśli chodzi o trwałość, to produkt z gatunku tych, które można spokojnie reaplikować w ciągu dnia tak często, jak tylko mamy na to ochotę. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałam od mgiełki wielogodzinnej projekcji, więc ten aspekt zupełnie mi nie przeszkadza. Na tyle polubiłam ten zapach, że drobne poprawki w ciągu dnia to dla mnie czysta przyjemność, którą z łatwością mu wybaczam.


Podsumowując, mgiełka Jacques Battini to doskonały kompan letnich oraz ciepłych dni. Jej świeży zapach bezbłędnie przywołuje beztroskę wakacji i słodycz dojrzałych owoców. Z każdym kolejnym psiknięciem można zakochać się w tym produkcie jeszcze bardziej. Dla mnie stał się on genialną, lekką alternatywą dla klasycznych perfum – idealną na dni, kiedy mam ochotę na coś subtelniejszego.A jak to jest u Was? Lubicie mgiełki do ciała, czy zdecydowanie wolicie tradycyjne flakony perfum? Macie już swoich zapachowych faworytów na ten sezon? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

Read more »
on września 04, 2026 3
Podziel się!
Labels:
jaques Battini, mgiełka do ciała, mgiełki zapachowe, pure beauty box
Starsze posty Starsze posty

września 02, 2026

🌟 Powrót po latach: Czy najnowsze serum Ziaja Med Kuracja Peptydowa to hit?

Serum towarzyszy mi w pielęgnacji od bardzo dawna. Odkąd stawiam na świadome dbanie o skórę, nie wyobrażam sobie, aby ten krok nie był napakowany składnikami aktywnymi! Jak na pewno wiecie, moi absolutni faworyci to peptydy, kwas hialuronowy, witamina C, ceramidy oraz retinol. Do tego ostatniego trzeba mieć oczywiście podejście i znaleźć idealną formułę dla siebie, ale uwierzcie mi – warto. Testowanie nowości z tymi składnikami zawsze sprawia mi ogromną przyjemność.Dzisiejszy produkt to dla mnie także sentymentalny powrót do pielęgnacji twarzy z marką Ziaja. Kuracja peptydowa, czyli regenerujące serum do twarzy, to mój oficjalny powrót do tej marki po latach.Musicie wiedzieć, że wieki temu namiętnie podkradałam te kosmetyki mojej mamie! Z czasem dorobiłam się własnych kremów czy toników z charakterystycznym logo. Później moje pielęgnacyjne drogi potoczyły się w inną stronę – sporadycznie wracałam jedynie do produktów do ciała. Po latach dałam drugą szansę ich tonikom, a ostatnio, dzięki boxowi Pure Beauty, w moje ręce wpadło wspomniane serum z najnowszej serii peptydowej.Przyznam szczerze: ten kosmetyk niesamowicie miło mnie zaskoczył. Czym dokładnie? I czy marka Ziaja na stałe zagości w mojej rutynie? Zapraszam na recenzję!



[współpraca reklamowa z Pure Beauty] 


Serum regenerujące Ziaja Med z serii kuracja PEPTYDowa + antyoksydacja SAP w białej butelce z pompką, leżące na puszystym, białym tle z futerka. Wokół kosmetyku ułożone są estetyczne dodatki płaskie flat lay: wiszące kolczyki z czerwonymi, zamszowymi kokardkami, złote kolczyki koła wysadzane cyrkoniami, gałązka różowych kwiatów oraz biała rozgwiazda. Całość rozświetlają drobne cyrkonie i perełki

 

💧 Konsystencja: Oczekiwania vs. Rzeczywistość



Choć producent nie zasypuje nas lawiną informacji, moim zdaniem podaje samą esencję najważniejszych obietnic. A jak to wygląda w praktyce? Cóż, samo serum mocno mnie zaskoczyło i to już na starcie!Byłam święcie przekonana, że z racji właściwości regenerujących dostanę super gęsty, okluzyjny produkt, który zostawi na skórze ciężką, wyczuwalną warstwę. Pierwsze użycie w stu procentach zweryfikowało te obawy. Konsystencja jest kremowa, ale niezbyt lejąca, dzięki czemu aplikacja to czysta przyjemność. Dla mnie przypomina ona lekką, żelową esencję do twarzy. Kosmetyk ekspresowo się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Wręcz przeciwnie – cera jest przyjemnie otulona, ukojona i miękka.W składzie tego produktu znajdziemy m.in. masło kakaowe, masło shea, panthenol, niacynamid oraz witaminę C. Ta kompozycja robi dokładnie to, co obiecuje. Efekty, które zauważyłam gołym okiem, to intensywne nawilżenie, genialne wygładzenie i naturalny blask. Skóra wygląda po prostu promiennie!Ogromnym plusem jest też to, jak to serum współpracuje z resztą mojej pielęgnacji. Polubiło się zarówno z bogatym, mocno nawilżającym kremem na noc, jak i z lżejszymi formułami na dzień (w tym z moim ulubionym filtrem SPF). Nic się nie roluje i nie warzy.



🧪 Co kryje w sobie skład?

W składzie tego produktu znajdziemy m.in. masło kakaowe, masło shea, panthenol, niacynamid oraz witaminę C. Moim zdaniem to absolutnie genialne połączenie! Z jednej strony mamy tu mocne odżywienie i regenerację bariery hydrolipidowej, a z drugiej – idealny przepis na to, by uzyskać maksymalnie nawilżoną, ukojoną i pełną naturalnego blasku skórę.



Serum regenerujące Ziaja Med z serii kuracja PEPTYDowa + antyoksydacja SAP konsystencja w białej butelce z pompką, leżące na puszystym, białym tle z futerka. Wokół kosmetyku ułożone są estetyczne dodatki płaskie flat lay: wiszące kolczyki z czerwonymi, zamszowymi kokardkami, złote kolczyki koła wysadzane cyrkoniami, gałązka różowych kwiatów oraz biała rozgwiazda. Całość rozświetlają drobne cyrkonie i perełki


📝 Podsumowanie: Czy zostaje ze mną na dłużej?

Podsumowując,  serum Ziaja kuracja peptydowa to był dla mnie nie tylko powrót do kosmetyków tej marki ale również odkrycie czegoś nowego w mojej pielęgnacji. I myślę, że zastosuję to serum również przy retinolu, bo ma składniki łagodzące, więc będzie idealnie uzupełniać moją warstwową pielęgnację przy nakładaniu retinolu. 

A jak to wygląda u Was? Mieliście już okazję testować to serum na własnej skórze? Jakie są Wasze ulubione składniki aktywne, bez których nie wyobrażacie sobie pielęgnacji? Dajcie znać w komentarzach

Read more »
on września 02, 2026 2
Podziel się!
Labels:
antyoksydacja, kuracja PEPTYDowa, sap, serum do twarzy, Ziaja
Starsze posty Starsze posty

sierpnia 26, 2026

Pure Beauty Garnier i Mixa Travel Guide Set

 Lato powoli się kończy, więc warto wykorzystać ostatnie słoneczne dni na wyjazdy. ☀️ 

Dzisiaj przedstawiam Wam mój zestaw podróżny, który jest idealny na krótkie wypady. Zawiera wszystko to, co potrzebne do pielęgnacji, ale bez zabierania ze sobą całej walizki kosmetyków. W końcu minimalizm jest ważny! 

Razem zajrzyjmy do kolejnego boxa Pure Beauty, stworzonego wraz z markami Garnier i Mixa. W środku znalazłam zarówno nowości, jak i sprawdzone przeze mnie już kosmetyki. W końcu, jak dobrze wiemy, w wakacje nie warto eksperymentować, tylko postawić na zaufanych ulubieńców. 

To co, jesteście gotowi zajrzeć do środka? Bo ja bardzo! 💼✨

[Materiał reklamowy we współpracy z Pure Beauty]


Pure Beauty Box Your Guide Set

Oczywiście box swoją grafiką nawiązuje do nazwy. W końcu to Travel Guide Set. 




W środku znajdziemy aż 6 kosmetyków. Niektóre z nich to dla mnie zupełne nowości, a inne już dobrze znam i bardzo lubię!



="Maska w płachcie Garnier Hyaluron Glass Skin w niebiesko-białym opakowaniu szafiru

GARNIER HYALURON GLASS SKIN ŻELOWA MASKA W PŁACHCIE 

Maski Garnier mają już w mojej kosmetyczce stałe miejsce (głównie dzięki Pure Beauty!), a to jest kolejny wariant, który chętnie przetestuję. W końcu która z nas nie marzy o efekcie *glass skin*? Myślę, że wszystkie uwielbiamy tę zdrowo rozświetloną, wręcz „mokrą” skórę. 
Ta nowość ma za zadanie intensywnie nawilżyć i wygładzić cęre dzięki zawartości kwasu hialuronowego. Idealnie sprawdzi się po podróży, kiedy skóra po klimatyzacji w aucie czy samolocie potrzebuje natychmiastowego ratunku i ukojenia.


Nawilżające serum do skóry wrażliwej Mixa Hyalurogel w białym kartoniku z niebieskimi napisami

MIXA HYALUROGEL SERUM NAWILŻAJĄCE Z KWASEM HIALURONOWYM 

Serum Mixa z kwasem hialuronowym uwielbiam od momentu, gdy przetestowałam je po raz pierwszy. Za każdym razem, gdy po nie sięgam lub do niego wracam, mam pewność, że mnie nie zawiedzie, a moja skóra szybko mi za to podziękuje. 

**Świetnie sprawdza się też w pielęgnacji z retinolem!** Jeśli szukacie czegoś, co skutecznie ukoi i nawilży cerę podczas kuracji złuszczających, to serum będzie strzałem w dziesiątkę. Doskonale odbudowuje barierę hydrolipidową.


Lekki fluid tonujący Garnier Vitamin C Wonder Tint SPF 50 w białej tubce z żółtą zakrętką"

GARNIER VITAMIN C WONDER TINT 

Z formułą tintu miałam już do czynienia podczas testowania produktu Bright Reveal od L'Oréal. Sądzę, że jest to naprawdę przyjemne rozwiązanie do szybkiego, codziennego makijażu. Dodatkowo skóra zyskuje świetną ochronę przed słońcem. 

Dla mnie to produkt w stylu: **prawie jak krem BB, ale jeszcze lepszy!** Daje naturalne wyrównanie kolorytu i zdrowy blask (*glow*), bez obciążania cery podczas ciepłych dni.

Nawilżający krem sorbet do twarzy Garnier Vitamin C Fresh and Bright w żółtym słoiczku"


GARNIER VITAMIN C FRESH AND BRIGHT NAWILŻAJĄCY KREM SORBET 4% [ NIACYNAMID+WITAMINA C]

Krem sorbet to zdecydowanie hit lata nie tylko u mnie. Formuła tego produktu jest wręcz stworzona na lato. Nie tylko nawilża skórę, ale też lekko ją chłodzi, dając ukojenie podczas upałów. To świetny wybór również na podróż. 






Wygładzający spray do włosów Garnier Fructis Diamond Sleek w srebrnej butelce z zielonym atomizerem"

GARNIER FRUCTIS DIAMOND SLEEK 

Kolejny produkt w zestawieniu to spray do włosów Diamond Sleek. Jego zadaniem jest skuteczna ochrona pasm, ale również dodawanie im niesamowitego blasku. Czy można sobie wyobrazić lepszy produkt do letniej pielęgnacji włosów? Myślę, że nie! Wygląda na idealnego pomocnika po słonecznych kąpielach.



I tym akcentem kończę dzisiejszy wpis. Myślę, że ten zestaw idealnie oddaje ideę wakacji i pokazuje, jakie kosmetyki naprawdę warto ze sobą zabrać, kiedy planujemy letnie wyjazdy – nieważne, czy na krótko, czy na długo! 💼☀️ 

**A jak to wygląda u Was?** Co zawsze musi znaleźć się w Waszej letniej kosmetyczce, a bez czego potraficie się obejść na wyjeździe? Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach pod postem!👇 


Read more »
on sierpnia 26, 2026 4
Podziel się!
Labels:
garnier, Garnier fructis diamond sleek, Garnier skin naturals, krem sorbet, Mixa, mixa serum z kwasem hialuronowym, pure beauty box
Starsze posty Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Wyświetl wersję na komórki
Subskrybuj: Posty (Atom)

Instagram

Obserwatorzy

O mnie

O mnie

Witaj

Mam na imię Kamila. Na liczniku stuknęło mi 30 lat. Bloga prowadzę już 9 lat. Od 5 lat interesuję się naturalnymi kosmetykami i bardziej świadomie pielęgnuję swoją cerę. Uwielbiam też oglądać seriale i czytać książki. Jeśli chcesz dołączyć do mojego małego świata zapraszam :)

Polecany post

Zatrzymaj lato! Recenzja mgiełki Jacques Battini Water Flowers

Archiwum

Popularne posty

  • Pielęgnacja twarzy - aktualizacja
    Witam serdecznie w kolejnym wpisie.  Dzisiaj mam dla was aktualizację mojej pielęgnacji twarzy. Z racji tego,że postanowiłam podchodzić do ...
  • Ulubieńcy Grudnia
    Witam was kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj przyszedł czas na kolejnych ulubieńców miesiąca. Będą to perełki, które towarzyszyły mi najczę...
  • Świętazblogerkami#2|Kosmetyczne odkrycia 2020| Pielęgnacja i kolorówka
     Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Mamy już grudzień, a koniec tego roku nieubłaganie się zbliża, a co za tym idzie przyszedł czas na pods...

Szukaj

Zgłoś nadużycie

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Łączna liczba wyświetleń

Translate

Popularne posty

  • MANICURE HYBRYDOWY MOJE PIERWSZE WNIOSKI+ MINI KOLEKCJA LAKIERÓW
    Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Jak już wiecie,  od pewnego czasu panuje moda na manicure hybrydowy. Ja sama długo się opierałam temu,...
  • Ziaja demakijaż mój bubel.
    Witam was moje kochane :). Pogoda ostatnio przestała nas rozpieszczać, bo robi się już coraz chłodniej a szkoda, bo uwielbiam słoneczną z...
  • Grudniowy mini haul zakupowy
    Witam w kolejnym wpisie. Tym razem będzie raczej krótki, ale myślę,że przyjemny dlatego iż chciałam wam pokazać efekt mojej ostatniej małej...
  • Isana oliwkowy krem do ciała.
    Witam was kochane :) Pogodę mamy ohydną i deszczową niestety przynajmniej u mnie. Patrzeć za okno nie można. Totalna masakra, ale dzisiaj n...

Etykiety

bielenda (171) avon (168) vianek (151) Ziaja (135) isana (95) wibo (89) alterra (88) pure beauty box (87) bell (80) nivea (79) sensique (77) makijaż (73) lovely (71) Miss Sporty (70) nacomi (62) joanna (55) Soraya (53) eveline (52) Projekt denko (48) ulubieńcy (40) semilac (28) Biolaven (26) essence (25) maybelline (25) facelle (24) Nowości (20) haul zakupowy (19) co warto obejrzeć (17) seyo (15) #weekendowemaskowanie (14) Duetus (14) synergen (14) donna la rive (12) inglot (12) ingrid (12) najlepsze kosmetyki +/- 10zł (12) peeling (12) elisium nails (11) feedskin (11) claresa (9) hagi (9) MUR (8) white swan (8) imagic (7) rosalind (7) sally hansen (7) pierwsze wrażenie (6) May to be cosmetics (5) skino (5) vollare (5) . biolaven. (4) drogeria natura (4) Myvita kosmetyki naturalne (3) celia woman (3) donegal (3) element (3) myvita (3) ulubieńcy roku (3) Live Love London (2) klub recenzentki (2) kosmetyczne hity z biedronki (2) urodowe diy (2) wet n wild photofocus foundation (2) 123 perfect (1) drogeria ekobieca (1) drogeria sekret urody (1) ekobieca (1) jak używać gąbki stożkowej (1) pod lupą (1)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia. . Design created with by: Brand&Blogger. All rights reserved.