• Główna
  • O blogu
    • Kontakt
    • Profil kosmetyczny
    • O mnie
  • Strony
    • Pielęgnacja
  • Lifestyle
  • Instagram serialowy
  • Kontakt
TYTUŁ OKIENKA WYSZUKIWANIA
 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia.

stycznia 24, 2026

Mikroigły w domowej pielęgnacji? Testuję Pure by Clochee Mezzo Mask!

 Mikroigły to wciąż gorący temat w pielęgnacji twarzy. Choć przeczytałam o nich sporo, to do momentu otrzymania kosmetyku z dzisiejszej recenzji, nie miałam okazji sprawdzić tej innowacji na własnej skórze. Dzięki boxowi Winter Wonders od Pure Beauty w końcu się to zmieniło! Dziś wracam do Was z opinią o energetyzującej maseczce z mikroigłami Pure by Clochee. Jak się u mnie sprawdziła i czy mikroigły są faktycznie takie straszne, jak je malują? Zapraszam do lektury!

[współpraca reklamowa z Pure Beauty]


Mikroigły w pielęgnacji domowej to innowacyjny sposób na bezinwazyjne pobudzenie skóry. Działają one podobnie jak profesjonalne zabiegi, stymulując produkcję kolagenu i elastyny. Te niepozorne igiełki pomagają redukować przebarwienia, blizny oraz zmarszczki, zapewniając efekt odmłodzenia bez konieczności wizyty w gabinecie medycyny estetycznej.


Pure by Clochee mezzo mask energetyzująca maska do twarzy z mikroigłami

Co o masce mówi producent?

MEZZO MASK 
to rewolucyjny, domowy zabieg pielęgnacyjny nowej generacji, który natychmiast przywraca cerze energię, gładkość i naturalny, promienny "glow". Inspirowana zabiegami mezoterapii, maseczka wykorzystuje innowacyjne mikroigły, aby maksymalnie zwiększyć przyswajanie składników aktywnych, dostarczając je tam, gdzie działają najskuteczniej – w głębi skóry. To szybka i bezinwazyjna droga do efektu wypoczętej, napiętej i odmłodzonej cerze.



Maskę znalazłam w boxie Pure Beauty Winter Wonders. Z racji tego, że nie miałam wcześniej okazji stosować kosmetyków z mikroigłami, od razu po nią sięgnęłam. Przyznam, że początkowo miałam obawy – zastanawiałam się, jak moja skóra zniesie takie nakłuwanie i czy będę odczuwała dyskomfort.
Na szczęście moje obawy okazały się niepotrzebne! Czułam jedynie lekkie mrowienie, które w moim odczuciu przypominało działanie peelingu enzymatycznego. Oczywiście postąpiłam zgodnie z instrukcją producenta dotyczącą nakładania i czasu trzymania maski.
A jakie efekty zauważyłam?
Moja skóra stała się wyraźnie wygładzona, rozświetlona, nawilżona i odżywiona. Co najważniejsze – twarz nie była zaczerwieniona ani podrażniona, czego bałam się najbardziej przed pierwszym użyciem.




Pure by Clochee Mezzo Mask energetyzująca maseczka z mikroigłami – opis produktu na opakowaniu

Za świetne efekty maski odpowiada przemyślany skład. Znajdziemy w nim:

Nawilżenie i ukojenie: aloes oraz sok z arbuza.
Rozświetlenie i wyrównanie kolorytu: ferment z aceroli (naturalna bomba witaminy C) oraz niacynamid.
Energię i pobudzenie: kofeinę oraz guaranę, które działają na cerę jak poranna kawa.

To właśnie to połączenie składników aktywnych z mikroigłami sprawia, że cera po użyciu jest tak wyraźnie rozświetlona i pełna blasku.




Pure by Clochee Mezzo Mask energetyzująca maseczka z mikroigłami – opis produktu na opakowaniu






Pure by Clochee Mezzo Mask energetyzująca maseczka z mikroigłami – żelowa konsystencja

Maska zamknięta jest w prostym słoiczku, który mieści sporą ilość produktu. Jedynym minusem jest brak zabezpieczającej folii (sreberka) pod nakrętką – przez to maseczka przy pierwszym otwarciu może nieco brudzić wieczko i dłonie.
Sam produkt ma dosyć gęstą, ciągnącą się i żelową konsystencję. Choć przez swoją strukturę bywa nieco trudny do nabrania ze słoiczka, to na samej skórze rozprowadza się z dużą łatwością. Dodatkowym atutem jest zapach – maska przyjemnie pachnie owocami mango, co uprzyjemnia całą aplikację


Pure by Clochee Mezzo Mask energetyzująca maseczka z mikroigłami – żelowa konsystencja

Gdzie kupić?

Produkt: Mezzo maska ENERGETYZUJĄCA Pure by Clochee

Cena: 45 – 59 zł

Dostępność: Głównie online (drogerie internetowe) oraz stacjonarnie w drogeriach Hebe.


Moje pierwsze spotkanie z mikroigłami uważam za naprawdę udane. Moja skóra świetnie zareagowała na ten nowy sposób pielęgnacji, a samo stosowanie maski okazało się prawdziwą przyjemnością.

Efekt? Cera jest wyraźnie rozświetlona, wygładzona, nawilżona i odżywiona. Co najważniejsze, produkt nie powoduje u mnie zaczerwienienia, pieczenia ani podrażnienia, co czyni go bezpieczną nieinwazyjną alternatywą dla profesjonalnych zabiegów. Jeśli szukacie domowego sposobu na promienny 'glow', Mezzo Mask od Pure by Clochee zdecydowanie zasługuje na waszą uwagę! 

Read more »
on stycznia 24, 2026 0
Podziel się!
Labels:
cera mieszana, maska do twarzy, mikroigły, Nowości, pure beauty, pure by clochee
Starsze posty Starsze posty

stycznia 22, 2026

Zimowe SOS dla skóry|My Winter Skin Barrier

 Zima to mróz, wiatr i suche powietrze – czynniki, które nie pozostają obojętne dla naszej skóry. Najbardziej cierpi bariera hydrolipidowa, której osłabienie objawia się przesuszeniem, zaczerwienieniem i nieprzyjemnym podrażnieniem. W takiej sytuacji ratunkiem jest Winter Skin Barrier Routine – rutyna, która ukoi, wzmocni i zregeneruje naskórek. Czym dokładnie jest ten schemat pielęgnacyjny i jakie kroki są w nim kluczowe? Opowiem w dzisiejszym wpisie.


[współpraca reklamowa z Pure Beauty] 

Zimowe SOS dla skóry|My Winter Skin Barrier





Winter Skin Barrier Routine ma na celu wzmocnienie, ukojenie i regenerację skóry. Do kluczowych składników, które wspierają ten proces, należą:


Ceramidy – uzupełniają ubytki w cemencie międzykomórkowym.
Kwasy tłuszczowe i oleje – tworzą na skórze ochronną okluzję, zapobiegając ucieczce wody.
Kwas hialuronowy i gliceryna – intensywnie nawilżają głębsze warstwy naskórka.
Pantenol i alantoina – działają łagodząco i koją podrażnienia.

A na jakie produkty w tej rutynie postanowiłam? Już pokazuje.


Kosmetyk La Roche-Posay Toleriane Sensitive Skin – łagodzący krem nawilżający do twarzy.”

LA ROCHE-POSAY TOLERIANE SENSITIVE SKIN 

W mojej zimowej rutynie krem La Roche-Posay z linii Toleriane to absolutna podstawa. Zawiera ceramidy, glicerynę oraz skwalan, które skutecznie regenerują, chronią i wzmacniają barierę hydrolipidową, przynosząc natychmiastowe ukojenie. Mimo że krem jest gęsty, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając lepkości ani tłustej warstwy. To mój idealny sposób na pielęgnację skóry teraz, gdy potrzebuje ona najintensywniejszego nawilżenia i ochrony.


Serum do twarzy La Roche-Posay Hyalu B5 – produkt intensywnie nawilżający i regenerujący naskórek.”

LA ROCHE-POSAY SERUM HYLAU B5 SURACTIVE 

Od bardzo dawna nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez serum, dlatego cieszę się, że idealnie wpisuje się ono również w rutynę zimową. W moim zestawie nie może zabraknąć serum z 4 formami kwasu hialuronowego oraz witaminą B5. Ten duet skutecznie nawilża, ujędrnia, wygładza i regeneruje skórę. To efekt niezwykle pożądany zimą – serum dba o głębokie nawodnienie, a nałożony na nie krem barierowy zamyka te składniki w skórze, tworząc pancerz ochronny dla naszej bariery.




Balsam CeraVe do ciała – intensywne nawilżenie, odbudowa bariery ochronnej


CERAVE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA 
Zimą nie tylko twarz, ale i ciało zasługuje na szczególną troskę. Skóra na ciele również mocno się przesusza i cierpi podczas mrozów, dlatego warto zadbać o jej solidne nawilżenie i regenerację. Balsam CeraVe idealnie się do tego nadaje, ponieważ zawiera ceramidy, masło shea oraz kompleks hydro-urea z mocznikiem. Taka mieszanka błyskawicznie łagodzi podrażnienia i swędzenie spowodowane suchością, skutecznie odbudowując barierę ochronną na długi czas. 


I tak właśnie prezentują się kosmetyki, których ja używam w mojej Winter Skin Barrier Routine. Pielęgnacja twarzy i ciała w mroźne dni, dzięki tym produktom, to dla mnie sama przyjemność, a przede wszystkim – skuteczna ochrona i regeneracja.
Dajcie znać w komentarzach, jak wygląda Wasze zimowe SOS dla skóry! Czekam na Wasze polecenia. 
 
Read more »
on stycznia 22, 2026 1
Podziel się!
Labels:
cerave, la roche posay, pure beauty, Winter Skin Barrier Routine, zimowa pielęgnacja
Starsze posty Starsze posty

stycznia 21, 2026

Pielęgnacja o zapachu kawy: Testuję żel do mycia twarzy Himalaya.

 Marka Himalaya nie raz gościła już w mojej kosmetyczce. Bardzo polubiłam ich różaną piankę, węglowy żel czy ziołowe pasty do zębów, które regularnie lądują na mojej łazienkowej półce. Tym razem postanowiłam sprawdzić nowość, która znalazła się w boxie Pure Beauty Winter Wonders – i dzisiaj przychodzę do Was z wrażeniami na temat oczyszczającego kawowego żelu do twarzy

[współpraca reklamowa z Pure Beauty] 


Odkąd bardziej świadomie wybieram kosmetyki do oczyszczania twarzy staram się, aby zawsze były one delikatne dla cery i nie powodowały wysuszenia czy nadmiernego oczyszczenia, czego efektem jest skrzypiąca i ściągnięta skóra. Ten żel mimo zawartości kawy i cynamonu nie daje takiego efektu, a za co jeszcze go polubiłam?


Zawartość boxa Pure Beauty Winter Wonders – kawowy żel do twarzy Himalaya."

Zacznę od opakowania – jest to poręczna tubka, którą łatwo się zamyka. Żel sprawnie wydostaje się na zewnątrz, co pozwala na precyzyjne dozowanie odpowiedniej ilości kosmetyku.


Oczyszczający kawowy żel do twarzy Himalaya – skład i działanie kosmetyku.


Producent obiecuje głębokie oczyszczenie i redukcję sebum, co w moim przypadku w pełni się potwierdza. Żel skutecznie radzi sobie z zanieczyszczeniami po całym dniu, ale – co najważniejsze – nie zostawia tego nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, o którym pisałam wcześniej.


Kolejną zaletą jest samo działanie. Produkt dobrze oczyszcza cerę nie tylko z resztek nocnej pielęgnacji, ale świetnie sprawdza się także jako drugi etap demakijażu. Skutecznie usuwa pozostałości kosmetyków i codzienne zanieczyszczenia, a przy tym jest na tyle łagodny, że nie podrażnia ani skóry, ani oczu. Bardzo cenię go za wyraźne odświeżenie, które nie wiąże się z żadnym dyskomfortem czy ściągnięciem. Dzięki tej równowadze idealnie wpisuje się zarówno w moją poranną, jak i wieczorną rutynę.



Oczyszczający kawowy żel do twarzy Himalaya – skład i działanie kosmetyku.


W składzie znajdziemy zieloną kawę, cynamon oraz delikatne substancje myjące, które nie wysuszają cery i nie zaburzają naturalnej bariery ochronnej skóry.


Konsystencja kawowego żelu do twarzy Himalaya – opinia i test.


Konsystencja produktu jest dość gęsta i – wbrew pozorom – nie spływa z dłoni po wyciśnięciu. Żel świetnie rozprowadza się na skórze i całkiem dobrze pieni, skutecznie usuwając wszelkie zanieczyszczenia. W masie zatopione są bardzo delikatne drobiny kawy, jednak jest ich naprawdę niewiele i są praktycznie niewyczuwalne podczas mycia. Dodatkowym atutem jest zapach – bardzo przyjemny, autentycznie kawowy aromat, który umila aplikację”.


Jeśli szukacie dobrego żelu do cery mieszanej i tłustej, który skutecznie myje, ale nie wysusza i nie daje efektu 'skrzypiącej' skóry – to jest strzał w dziesiątkę. Ten produkt zapewnia dobre oczyszczanie przy jednoczesnym zachowaniu nawilżenia. Super sprawdza się też przy demakijażu, bo nie podrażnia oczu. Zdecydowanie polecam

Read more »
on stycznia 21, 2026 0
Podziel się!
Labels:
himalaya herbals, kawa bio, moja pielęgnacja twarzy, pure beauty, żel do mycia twarzy
Starsze posty Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

Instagram

Obserwatorzy

O mnie

O mnie

Witaj

Mam na imię Kamila. Na liczniku stuknęło mi 30 lat. Bloga prowadzę już 9 lat. Od 5 lat interesuję się naturalnymi kosmetykami i bardziej świadomie pielęgnuję swoją cerę. Uwielbiam też oglądać seriale i czytać książki. Jeśli chcesz dołączyć do mojego małego świata zapraszam :)

Polecany post

Mikroigły w domowej pielęgnacji? Testuję Pure by Clochee Mezzo Mask!

Archiwum

Popularne posty

  • Oxygenetic kwasowy peeling do twarzy
    Ostatnio w mojej kosmetyczce zabrakło peelingu, co jest naturalnym następstwem giga denka, które widzieliście ostatnio. Nie zdążyłam się naw...
  • Zimowe SOS dla skóry|My Winter Skin Barrier
     Zima to mróz, wiatr i suche powietrze – czynniki, które nie pozostają obojętne dla naszej skóry. Najbardziej cierpi bariera hydrolipidowa ,...
  • RIMMEL MULTITASKER BETTER THAN FILTERS
     Bardzo dawno nie było tutaj recenzji żadnego produktu do makijażu i dosłownie wieki minęły od tego czasu. W nowym pudełku PB Rozkwitaj znal...

Szukaj

Zgłoś nadużycie

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Łączna liczba wyświetleń

Translate

Popularne posty

  • RIMMEL MULTITASKER BETTER THAN FILTERS
     Bardzo dawno nie było tutaj recenzji żadnego produktu do makijażu i dosłownie wieki minęły od tego czasu. W nowym pudełku PB Rozkwitaj znal...
  • Bebeauty łagodzący płyn micelarny
    Witam was kochane serdecznie wieczorową porą :) Trochę mnie tu znowu było mało, ale wiecie z jakiego powodu. Przede mną w pn ostatnia pros...
  • Oxygenetic kwasowy peeling do twarzy
    Ostatnio w mojej kosmetyczce zabrakło peelingu, co jest naturalnym następstwem giga denka, które widzieliście ostatnio. Nie zdążyłam się naw...
  • Magiczny unboxing: Pure Beauty Winter Wonders! ❄️✨
     Choć za oknem mróz, w najnowszym boxie Pure Beauty czeka na nas gorąca dawka nowości. Przenieście się ze mną do zimowej krainy cudów, gdzie...

Etykiety

bielenda (171) avon (168) vianek (150) Ziaja (129) isana (95) wibo (89) alterra (88) pure beauty box (81) bell (80) nivea (79) sensique (77) makijaż (73) lovely (71) Miss Sporty (69) nacomi (62) joanna (55) Soraya (53) eveline (52) Projekt denko (48) ulubieńcy (40) semilac (28) Biolaven (26) essence (25) maybelline (25) facelle (24) Nowości (20) haul zakupowy (19) co warto obejrzeć (17) seyo (15) #weekendowemaskowanie (14) Duetus (14) synergen (14) donna la rive (12) inglot (12) ingrid (12) najlepsze kosmetyki +/- 10zł (12) peeling (12) elisium nails (11) feedskin (11) claresa (9) hagi (9) MUR (8) white swan (8) imagic (7) rosalind (7) sally hansen (7) pierwsze wrażenie (6) May to be cosmetics (5) skino (5) vollare (5) . biolaven. (4) drogeria natura (4) Myvita kosmetyki naturalne (3) celia woman (3) donegal (3) element (3) myvita (3) ulubieńcy roku (3) Live Love London (2) klub recenzentki (2) kosmetyczne hity z biedronki (2) urodowe diy (2) wet n wild photofocus foundation (2) 123 perfect (1) drogeria ekobieca (1) drogeria sekret urody (1) ekobieca (1) jak używać gąbki stożkowej (1) pod lupą (1)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia. . Design created with by: Brand&Blogger. All rights reserved.