Dobry puder to fundament makijażu, a wybór dostępnych rodzajów jest ogromny – od matujących, przez satynowe, aż po rozświetlające. Każda z nas znajdzie wśród nich coś dla siebie. Ja coraz częściej kieruję się przede wszystkim składem oraz wykończeniem, które jest dla mnie kluczowe. Choć wcześniej wiernie wracałam do pudrów marki Wibo, ostatnio chętniej eksperymentuję. W walentynkowym boxie Pure Beauty znalazłam puder Hean Ever Glow, który towarzyszy mi w codziennym makijażu. Dzisiaj opowiem Wam, jak się u mnie sprawdza.
Zanim poznałam pudry sypkie byłam fanką jedynie tych prasowanych, które z perspektywy czasu wydają mi się o wiele trudniejsze w użytkowaniu, a dodatkowo wykończenie często było bardziej suche niż w pudrach sypkich. Choć nazwa 'Ever Glow' mogłaby sugerować mocny efekt rozświetlacza na całej twarzy, w rzeczywistości otrzymujemy piękną, subtelną satynę. To dobra wiadomość dla osób, które boją się nadmiernego błyszczenia, a szukają po prostu efektu zdrowej, 'żywej' skóry.
Sypki puder do twarzy o bardzo jedwabistej konsystencji i rozświetlających właściwościach.
Kosmetyk pozostawia na skórze satynowy mat. Zapewnia trwały efekt wygładzenia i utrwalenia makijażu.
Jest lekki i niewyczuwalny na skórze. W sposób delikatny i subtelny odbija światło.



Brak komentarzy:
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.