Witajcie w piątek. Dzisiaj przynoszę wam trochę wiosny wraz z najnowszym boxem od Pure Beauty. Przyznam, że z każdym boxem jest coraz ciekawiej, a ja znajduje w nich swoje perełki. Co tym razem ukryło się w boxie? Sprawdzimy to razem.
[współpraca reklamowa z pure beauty]
Grafika boxa po prostu mnie urzekła. Jest absolutnie zachwycająca i inspirująca nie tylko kolorami ale również motywem kwiatowym.
Pierwsza rzecz to oczywiście karta podarunkowa kocham skakać do parku trampolin. W moim przypadku jak zawsze powędruje dalej.
Zobaczmy teraz całą zawartość boxa. Jesteście na pewno ciekawe, jakie kosmetyki się tam ukryły.
Plasterków oczyszczających od dawna nie miałam w swojej kosmetyczce ale myślę, że mogą się przydać w awaryjnej sytuacji zdecydowanie.
AJONA MEDYCZNY KONCENTRAT PASTY DO ZĘBÓW, DZIĄSEŁ I JĘZYKA
To maleństwo wylądowało już w mojej łazience. Jestem naprawdę zadowolona z tego produktu i myślę, że będzie warto wspomnieć na jego temat w osobnej recenzji.
Zwykle moją bazę pod makijaż jak dobrze wiecie, stanowi pielęgnacja i krem z filtrem. Jestem przyzwyczajona do tego typu zestawu ale czasem warto coś zmienić i mam nadzieję, że ta baza okaże się fajnym rozwiązaniem.
Ten produkt to nowość od marki Rimmel ale muszę przyznać,że używa się go bardzo wygodnie, a przede wszystkim ma bardzo ładny kolor, który bardziej konturuje niż ociepla. Zdecydowanie coraz bardziej przekonuję się do kremowego konturowania twarzy.
To mój kolejny błyszczyk z tej serii i muszę powiedzieć, że znowu jest miłość. Karmelowej wersji uwielbiam używać w codziennym makijażu z pomadką w kolorze nude. Ten egzemplarz ląduje akurat na moich ustach solo bo prezentuje się naprawdę pięknie i ślicznie błyszczy dzięki drobinkom. Kolor jest lekko różowy ale na ustach wygląda na transparentny.
Kolorowe eyelinery to akurat nie mój żywioł do końca ale ten ma tak ładny kolor, że aż kusi aby wykonać nim jakiś różowy makijaż z kolorem.
ZIAJA MASKA USPOKAJAJĄCA
O tej masce jakiś czas temu wam wspominałam, a konkretnie na początku mojej przygody z retinolem, kiedy zdarzały mi się podrażnienia. Muszę powiedzieć,.że ta maska to jest absolutnie wymarzony produkt na takie sytuacje. Działa szybko i skutecznie.
SYLVECO DERMO EMOLIENTOWY KREM DO TWARZY NA DZIEŃ
Kosmetyki SYLVECO DERMO bardzo lubię choćby dzięki fioletowej serii. Bardzo się cieszę, że będę miała okazję w formie próbki sprawdzić niebieską z emolientami.
FARMSTAY REAL MANGO ESSENCE MASK
Maseczek do twarzy nigdy za mało, więc kolejne egzemplarze chętnie przyjmuję do mojego zapasu masek na domowe spa.
SYLVECO DERMO SERUM POD OCZY I NA POWIEKI KOENZYM Q10+PEPTYDY I CERAMIDY
Kosmetyki pod oczy bardzo lubię testować, a szczególnie te które są przeciwzmarszczkowe. W tym produkcie główne składniki są naprawdę interesujące i mam nadzieję, że działanie będzie równie satysfakcjonujące.
SO FLOW DEZODORANT Z BETAINĄ OWOCE LEŚNE
Ten produkt to chyba nowość wśród kosmetyków so flow bo nie miałam pojęcia, że marka oprócz pielęgnacji włosów i cery ma również takie kosmetyki w swojej ofercie. Jestem ciekawa, jak ta kulka sobie poradzi, bo przy mnie wyzwanie będzie nie łatwe.
To serum znam dobrze w wersji z czarnuszką. Sprawdza się wybornie, bo nawilża, ale nie obciąża. Końcówki wyglądają po nim po prostu świetnie, a dodatkowy atut to zapach.
To będzie mój pierwszy kosmetyk od tej marki. Przyznaję, że wcześniej nie miałam totalnie doczynienia z żadnym kosmetykiem choć markę znam i wiem, że jest popularna wśród włosomaniaczek. Zobaczymy, czy ten produkt sprawdzi się na moich włosach.
Wody kokosowej miałam już okazję próbować w wersji z jagodami acai. Tym razem będę miała okazję wypróbować mango. Kocham mango w kosmetykach, więc liczę, że inie będę zawiedziona.