W tym roku miałam nie publikować żadnych treści związanych z blogmasem, bo początkowo nie do końca miałam pomysł jak ugryźć ten temat i myślałam, że nie znajdę żadnych ciekawych treści do publikacji. Życie jednak bywa przewrotne i czasem najlepsze pomysły przychodzą niespodziewanie. Dzisiaj postanowiłam pokazać wam moje propozycje prezentów dla niej last minute i podobnie jak rok temu postawiłam na to, czego sama używam i postarałam się wyszukać w sieci zestawy z tymi produktami, ale nie tylko o typowych zestawach będzie mowa w tym wpisie. Ciekawi, co przygotowałam? Jeśli odpowiedź brzmi tak, koniecznie ze mną zostańcie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty mikołajkowe. Pokaż wszystkie posty
Na początek chciałam wam polecić box, który dostaję w ramach współpracy, ale nikt nie prosił mnie o to, abym o nim wspomniała w tym wpisie. Robię dlatego, że uważam, iż to świetny prezent dla każdej kosmetykomaniaczki, która kocha testować różne produkty i nowości rynkowe. Box zawsze jest pełen świetnych produktów, a najlepsze jest to, że do momentu otwarcia paczki nie macie pojęcia, co jest w środku. Oprócz regularnych boxów mamy również edycje limitowane, które również zawierają sporo ciekawych produktów. Sądzę, że to super rozwiązanie dla siostry, mamy lub innej bliskiej wam kobiety, którą zechcecie obdarować w ten sposób.
Jeśli chcecie kupić swój box, możecie zrobić to tutaj -> box kosmetyczny purebeauty.pl
Jeden z faktów, których o mnie nie wiecie to to, że mam naprawdę bardzo dobrą odporność i choroby zupełnie mnie nie atakują. Można przy mnie chorować, a na moim organizmie nie robi to wrażenia. Nie pytajcie dlaczego. Nie mniej jednak nie oznacza to, że nie korzystam z żadnej suplementacji. Zimą oprócz typowych suplementów na włosy, skórę czy paznokcie suplementuję również witaminę C i D. Przez ostatnie tygodnie dzięki współpracy z marką natucare miałam okazję używać wegańskiej witaminy D w formie oleju. Powiem wam, że najbardziej lubię ją dodawać do jedzenia, bo wtedy mam wrażenie, że łatwiej mi o niej pamiętać. Można też dodać do wody, ale nie jest to mój ulubiony sposób. Witamina nie ma żadnego smaku, więc myślę, że to duży plus. Mam wrażenie, że dzięki temu moja odporność jest lepsza, choć jak wiadomo nie przed wszystkim jestem w stanie się uchronić. Sądzę, że taki suplement będzie też fajnym prezentem dla kogoś bliskiego, kto powinien zadbać o swoją odporność i bardziej ją wzmocnić, a szczególnie teraz, kiedy o infekcję jest aż za łatwo. Niżej zostawiam wam link do dokładnego dawkowania, gdzie wszystko jest opisane przejrzyście i jest swoistą wskazówką.
Z tego zestawu testowałam na sobie wszystkie kosmetyki, a nawet więcej, bo w serii łagodzącej znajdziemy też tonik. Zaczęłam tak naprawdę od łagodzącej pianki do twarzy, która jako pierwsza wylądowała w mojej kosmetyczce i przyznam, że mogę ją zaliczyć do wąskiego grona najlepszych tego typu produktów, których miałam okazję używać. Później polubiłam się bardzo z olejkiem do demakijażu, który szybko i łatwo rozpuszcza spf oraz makijaż. Świetnie radzi sobie też z wodoodpornymi produktami. Nie mam do niego naprawdę żadnych zastrzeżeń. Krem miałam w postaci próbki i to nawet nie jednej. Bardzo dobrze go wspominam, bo super nawilżał i łagodził skórę. Polecam wam też łagodzący tonik mgiełkę, bo jest naprawdę fajnym produktem.
Ten set wydał mi się ciekawy ze względu na serum do twarzy, które testowałam jakiś czas temu i bardzo i pomogło pozbyć się uporczywych przebarwień. Witamina C w tym przypadku jest aż 15%, więc warto rozważnie wprowadzać ją do swojej pielęgnacji. Plusem tutaj może być fakt, że jest to olejowe serum, więc witamina C jest najskuteczniejsza w tym przypadku. Do zestawu mamy też dołączony tonik i sądzę, że to fajnie, bo może uzupełnić w jakiś sposób serum. Ten set występuje też w wariancie z serum fix it up i chyba też z serum z kwasem salicylowym. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie tutaj, bo marka next lvl jest naprawdę godna uwagi.
HAGI PHASES 3 CYKLOCZUŁE KREMY DO TWARZY
W tym zestawie miałam okazję przetestować krem nr 2 i uważam, że warto w te produkty zainwestować w zestawie, bo wychodzi znacznie taniej za jeden krem. Z tego, co mi wiadomo, aktualnie są promocje w różnych drogeriach internetowych na te zestawy, więc jeśli macie bliską osobę, która ucieszy się z takiego prezentu warto zainwestować.
JESSUP ZESTAW 20 PĘDZLI DO TWARZY T473 PRUSSIAN BLUE/SAND
Jeżeli macie w rodzinie osobę, która lubi makijaż i pasjonuje ją ten temat, to pędzle jessup będą świetnym wyborem. Wszystko tutaj do siebie pasuje od designu po super miękkie syntetyczne włosie wysokiej jakości. Aplikacja makijażu takimi pędzlami to naprawdę sama przyjemność, a nawet przy minimalnych umiejętnościach. Makijaż za każdym razem wygląda naprawdę pięknie. Myślę, że będzie to fajny prezent dla kogoś, kto jak mówiłam. interesuje się makijażem, albo nawet zaczyna się malować i niezłym pomysłem byłoby ułatwienie mu tego zadania.
I tak prezentują się moje propozycje na świąteczne prezenty. Możecie to też wykorzystać na inne okazje, w końcu grudniu też ich nie brakuje oprócz świąt na pewno.
Dajcie znać, czy skorzystacie z jakichś propozycji i jak wam się podobają moje pomysły.
Witajcie w kolejnym wpisie. Dzisiaj wpadam do was z pierwszym w tym roku wpisem z serii #święta z blogerkami. Tym razem również postanowiłyśmy umilić wam grudzień i czas oczekiwania na święta blogmasem, a pierwszy wpis z serii to prezentownik, w którym pokażę wam kilka zestawów prezentów na ostatnią chwilę na Mikołajki lub zbliżające się Boże Narodzenie. Kilka z nich testowałam też na własnej skórze. Może to będzie jakaś inspiracja na prezent dla bliskiej osoby mamy, koleżanki lub siostry, której chcecie sprawdzić przyjemność. Bez zbędnego przedłużania zapraszam was na wpis.
PIELĘGNACJA TWARZY
Pierwsze pomysły na prezenty, które wpadły mi do głowy to pielęgnacja cery. Jeśli dokładnie wiecie, jaki gust ma w tej kwestii osoba, którą chcecie obdarować to mam aż trzy zestawy i w zasadzie każdy kosmetyk z nich znam i testowałam.
Zestaw kosmetyków Biolaven płyn micelarny i krem na noc to chyba były pierwsze kosmetyki z tej serii, które testowałam właśnie dzięki temu zestawowi. Polecam serdecznie oba produkty, ponieważ świetnie u mnie wypadły i radziły sobie bardzo dobrze nawet na mojej wymagającej cerze. Wielki ich atut to przyjemny zapach, który myślę, że spodoba się każdej miłośniczce pielęgnacji.
Dla cer mieszanych i tłustych świetnym pomysłem może okazać się zielona seria marki Vianek, czyli zestaw tonik, żel oraz krem na dzień i na noc. Na pewno pamiętacie, że mam swoich ulubieńców z tej serii, a regularnie wracam do kremu na noc, który jest już moim kultowym produktem i gości w mojej letniej pielęgnacji na stałe. Testowałam również żel z tej serii i polecam go równie mocno. Radzi sobie z mieszaną cerą świetnie, a przy tym nie wysusza i nie podrażnia.
Ostatni zestaw to również vianek, ale tym razem seria odżywcza tonik płyn micelarny i odżywczy krem pod oczy. Oba kosmetyki również miałam, a ta seria produktów super sprawdza się u mnie zimą, kiedy cera potrzebuje odżywienia. Krem pod oczy był moim pierwszym naturalnym kosmetykiem i zdecydowanie jest świetny w codziennej pielęgnacji oraz pod makijaż. Swego czasu zużyłam sporo opakowań. Płyn micelarny tonik poznałam tym roku i u mnie sprawdzał się super jako produkt do demakijażu głównie. Jednak tonik wolę osobno w pielęgnacji.
KOSMETYKI DO CIAŁA
Wśród kosmetyków do ciała moją uwagę przykuło kilka ciekawych zestawów, z których jeden zamówiłam dla siebie, ponieważ wychodził o wiele taniej niż produkt, który chciałam pojedynczo, więc zrobiłam deal życia :D
Pierwszy zestaw, który bardzo mi się spodobał to owocowe kosmetyki farmona tutti frutti, czyli peeling, olejek i masło do ciała o zapachu maliny i jeżyny. Sądzę, że to idealny wybór, ponieważ wieczorne spa to coś, co uwielbia każda z nas i myślę, że owocowy zapach dodatkowo umila takie chwile dla siebie.
Zestaw do ciała body boom rozświetlający peeling do ciała oraz masło to produkty, które aktualnie sama testuję. Masło chciałam pod wpływem faktu, że miałam próbkę i okazało się świetnym produktem. Pierwsze użycie peelingu jeszcze przede mną, ale sądzę, że mógłby całkiem fajnie wyglądać na opalonej skórze, ponieważ zawiera rozświetlające drobiny.
Jak wiecie, kosmetyki marki Ziaja, które lubię, mogę policzyć na placach od jednej ręki, aczkolwiek zestaw do pielęgnacji ciała Baltic Home spa naprawdę przypadł mi do gustu pod względem zapachu oraz działania na moją skórę. Tutaj dodatkowo oprócz testowanego przeze mnie żelu oraz peelingu mamy galaretkę do kąpieli i serum.
Ostatni zestaw to marka Hagi, czyli balsam i żel pod prysznic. Tej jesieni mocno się polubiłam z żelem pod prysznic ziołowo mi, który kupił mnie swoim nietypowym zapachem na tyle, że znalazłam go w zestawie z balsamem do ciała z tej samej linii. Uwierzcie mi, zapach jest cudowny i nieduszący. Można go również dostać w wersji ze świecą sojową, a jeśli wolicie inne zapachy, to są jeszcze dostępne wakacje na bali oraz malinowy chruśniak.
Dla miłośniczek makijażu znalazłam tylko jeden zestaw, który naprawdę mi się spodobał, czyli paese dreamily. Znajdziemy w nim kultowy puder pod oczy oraz paletę cieni. Puder testuję już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że jest świetny. Paleta myślę, że przypadnie do gustu każdemu i zdecydowanie będzie można ją wykorzystać w świątecznych makijażach oraz na co dzień.
I tym akcentem kończę ten wpis. Mam nadzieję, że coś z moich propozycji wpadło wam w oko i będzie fajnym prezentem dla kogoś bliskiego. Koniecznie wpadnijcie też do innych dziewczyn zobaczyć, jakie propozycje przygotowały, a zapewniam was, że są świetne.
Okiem Marzycielki
Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj pokażę wam co, dostałam od Mikołaja. Najwidoczniej byłam w tym roku grzeczna, że postanowił mnie odwiedzić. Część rzeczy dostałam, a inne sprawiłam sobie sama w ramach prezentu ode mnie dla mnie. Jeśli jesteście ciekawe co w tym roku Mikołaj mi "przyniósł" zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







