Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie :) Ten miesiąc minął mi bardzo aktywnie pod względem studiów, przeszłam szczęśliwie przez całą sesję. Nie było to łatwe, ale udało się dzięki pracy i wysiłkowi mam spokojne wakacje, ale ja nie o tym. W dzisiejszym wpisie pokaże wam moje perełki kosmetyczne po które sięgałam w tym miesiącu zdecydowanie najczęściej plus jedna niekosmetyczna ale o tym dowiecie się na końcu. Jeśli jesteście ciekawe co zachwyciło mnie tym razem zapraszam do dalszej części posta :)
C-THRU Emerlad Shine-mój zdecydowanie ukochany zapach o tej porze roku, wiosna i lato bardzo mi się z nim kojarzą. Pachnie bardzo świeżo, przyjemnie, przypomina mi letnie wieczory nawet zimą :) Polecam wam go serdecznie, ja sama upolowałam go w tym miesiącu na promocji na zapachy w Naturze taniej, więc tym bardziej jestem zadowolona ;)
Alterra nawilżający krem pod oczy winogrono i biała herbata bio - ten niepozorny maluszek w tym miesiącu zdecydowanie musiał dostać miano ulubieńca. Świetnie nawilża okolice pod oczami. Skóra jest gładka i mięciutka w tym miejscu. Dodam jeszcze, że przyjemnie pachnie. Najważniejsze jest to, że nie podrażnia oczu, gdzie miałam sytuację, że dostała się odrobina kremu do mojego oka i nic się nie stało żadnej reakcji typu pieczenie, łzawienie. Jestem na tak i na pewno w przyszłym miesiącu pojawi się recenzja tego maluszka :)

Essence eyeshadow nr 79 pink me up- kupiony na promo w Naturze za grosze. Pięknie napigmentowany, początkowo wydawało mi się, że nie będzie to nic specjalnego, ale jak tylko użyłam go po raz pierwszy zakochałam się w nim, prezentuje się naprawdę pięknie i ma bardzo dobrą pigmentację :) Więcej opowiem o nim w nowościach lipcowych.
Ta trójeczka jest tutaj nieprzypadkowo:) W tym miesiącu bardzo ich lubiłam. Są to odpowiednio:
-Miss Sporty nr 050 czarny i to naprawdę czarny lakier. Spokojnie wystarczy dwie warstwy. Ładnie się błyszczy i długo trzyma, bo jakiś tydzień spokojnie z lekko startymi końcówkami. Sama jestem zdziwiona tym a robiłam w tych paznokciach naprawdę dużo rzeczy od zmywania do obierania truskawek.
-Golden Rose Rich Color nr 052 po prostu go uwielbiam i nie mogę przestać używać taki jest piękny i naprawdę trwały :)-Golden Rose Jolly Jewels nr 110 pierwsze podejście miałam lekko nieudane, ale teraz jest dużo lepiej. To taki lakier nawierzchniowy idealny na biel czy inny jasny lakier. Długo się trzyma na paznokciach, ale strasznie ciężko go zmyć, choć naprawdę jestem mu w stanie to wybaczyć :)
W tym miesiącu zdecydowanie jeszcze bardziej kocham tą pomadkę, moją malinową czerwień z delikatnym złotym refleksem, znów trafia do ulubieńców miesiąca bo jest genialna ;)
Rzadko wam polecam jakiś serial czy muzykę, ale w tym miesiącu po prostu muszę to zrobić. A mam na myśli turecki serial Wspaniałe stulecie.
Serial przedstawia obrazy z życia dworu osmańskiego za czasów panowania sułtana Sulejmana Wspaniałego. Serial naprawdę godny jest polecenia. Z wielką ciekawością oglądam każdy odcinek mimo, że moja przygoda z tym serialem rozpoczęła się od 110 (ja gapa pomyłeczka) odcinka jeśli dobrze pamiętam. Jednak teraz nadrabiam i oglądam od początku. Polecam wam g,o bo jest naprawdę świetny, dużo się dzieje, panie mają piękne stroje fabuła jest ciekawa, dużo wątków miłosnych, intryg. Moim zdaniem świetnie są oddane tamte czasy, bardzo realistycznie. Bardzo wciąga ten serial i z niecierpliwością zawsze czekam na kolejny odcinek, na to co się wydarzy.
I tak oto prezentują się moi ulubieńcy miesiąca, nie jest tego dużo, ale naprawdę same perełki. A jak wasi ulubieńcy w tym miesiącu? Zachwyciło was coś szczególnie? A może są tu jakieś fanki Wspaniałego Stulecia?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam również na stronę na fb, którą znajdziecie po prawej stronie na pasku :)





