Lato zbliża się wielkimi krokami, czas więc na zieloną energię z boxem Green Glow od Pure Beauty! Dzisiaj zanurzymy się w zawartości pełnej pielęgnacji i makijażu, które będą umilać mi najbliższe miesiące. Gotowe na zieloną energię?

[współpraca reklamowa z Pure Beauty]


Zamknięte pudełko kosmetyczne Pure Beauty z edycji Green Glow z motywem kwiatów, liści i pszczół, ustawione na zielonym tle obok białych dekoracyjnych róż i sztucznego ptaszka



Biosiarkowe mydło mineralne w płynie marki Balneokosmetyki w przezroczystej butelce z białą zakrętką, ustawione na tle ozdobnego pudełka Pure Beauty w kwiatowe wzory.



BALNEO KOSMETYKI BIOSIARCZKOWE MYDŁO MINERALNE W PŁYNIE 

O tym produkcie słyszałam mnóstwo dobrego na TikToku, a głośne zachwyty w sieci tylko podsycały moją ciekawość. Gdy zobaczyłam je w boxie, od razu wiedziałam, że muszę przetestować to mydełko na własnej skórze. Efekt? Przepadłam od pierwszego użycia! Mydełko błyskawicznie stało się hitem w mojej kosmetyczce. Już teraz wiem, że poświęcę mu osobną, szczegółową recenzję, bo to kosmetyk absolutnie godny polecenia



Krem-żel ultranawilżający Dermedic Hydrain3 Hialuro w niebieskim słoiczku obok białego kartonika, ustawiony na tle pudełka Pure Beauty w kwiatowe wzory.


 Produkty Dermedic regularnie pojawiają się w mojej codziennej pielęgnacji, więc obecność tej miniatury w boxie Green Glow uważam za spory plus. Zapowiada się idealny towarzysz letnich podróży! Żelowa konsystencja świetnie sprawdzi się w upalne dni i pod makijaż, nie obciążając skóry. Krem kompleksowo dba o cerę: nawilża, koi, regeneruje i wzmacnia barierę hydrolipidową. Must-have do wakacyjnej kosmetyczki



Krem peptydowy na noc marki Puroo Clinic w ciemnym słoiczku obok białego kartonika, ustawiony na tle pudełka Pure Beauty w kwiatowe wzory. 



Uwielbiam peptydy w serach i kremach, dlatego ich obecność w boxie Green Glow od razu przykuła moją uwagę. Marka Puroo Clinic to dla mnie zupełna nowość, ale obietnica efektu "wypoczętej skóry" natychmiast mnie zaintrygowała. Krem ma wykorzystywać nocną moc regeneracji, by rano cera była gładka i promienna. Co ciekawe, mam już w swoich zapasach hit od Eucerin o zbliżonym działaniu. Z wielką chęcią sprawdzę, czy ten z pudełka Pure Beauty poradzi sobie równie dobrze!


Żel pod prysznic Attis Blackberry & Avocado w ciemnej butelce z zielono-różową etykietą, ustawiony na tle pudełka Pure Beauty w kwiatowe wzory.




To moje pierwsze spotkanie z marką Attis, ale nietuzinkowy zapach jeżyny i awokado od razu kupił moje zmysły. Zapowiada się genialny, owocowy umilacz letnich kąpieli! Jako posiadaczka wymagającej skóry zawsze zwracam uwagę na skład – tutaj mamy wegańską, łagodną bazę i 94% surowców naturalnych, co brzmi bardzo obiecująco. Mam wielką nadzieję, że moje ciało polubi się z tym żelem równie mocno, jak polubił się z nim mój nos!




Odżywka proteinowa do włosów SimplyO Protein Booster Hair Treatment Green Breeze w dużej jasnej butelce z pompką, ustawiona na tle pudełka Pure Beauty.




O koreańskiej marce SimplyO dowiedziałam się właśnie dzięki edycjom Pure Beauty. Muszę przyznać, że szampon z linii Green Breeze natychmiast przykuł moją uwagę. Jako posiadaczka przetłuszczającej się skóry głowy zawsze szukam idealnego balansu między głębokim oczyszczeniem a nawilżeniem. Ten wegański kosmetyk ma to zapewniać, a dzięki dodatkowi mentolu kusi obietnicą przyjemnego chłodzenia. Jestem niesamowicie ciekawa, jak to odświeżenie zadziała w duecie z moją ulubioną, owocowo-miętową maską Garnier Fructis Kiwi Menthol Hair Food. Szykuje się prawdziwy, letni reset dla moich włosów.





Dwufazowa kuracja do włosów Bioelixire Dr. Plex w biało-zielonej saszetce z napisem "Raz użyj i gotowe", ustawiona na tle pudełka Pure Beauty.



Bardzo się cieszę, że w pudełku znalazła się ta niepozorna kuracja. Moje włosy od dawna uwielbiają kosmetyki Bioelixire, dlatego mam wobec tego produktu spore oczekiwania. Te konkretne saszetki Dr. Plex to dwuetapowy zabieg, który ma błyskawicznie regenerować kosmyki.  Moim zdaniem to genialny, ekspresowy ratunek do zabrania na wakacje. Taki format idealnie sprawdzi się do szybkiej reanimacji pasm zmęczonych słońcem, wiatrem czy morską wodą po intensywnym urlopie lub weekendowym wypadzie. 



Regeneracyjne serum do stóp Regenerum w okrągłym, białym opakowaniu z niebieskim elementem graficznym, ustawione na tle pudełka Pure Beauty w kwiatowe wzory.


Będę z Wami całkowicie szczera: z kosmetykami do stóp nigdy nie było mi po drodze. Moja systematyczność w tym obszarze kuleje, więc większość takich produktów ostatecznie oddaję mamie lub koleżankom. Wszystko wskazuje na to, że serum od Regenerum podzieli ten los. Mimo że to kultowy i bardzo chwalony produkt, u mnie po prostu leżałby na dnie szuflady.



Podkład Bourjois Healthy Mix w szklanej butelce z czerwoną zatyczką obok cienia FaceBoom w różowym sztyfcie i tuszu Miss Sporty Mermaid Lashes, na tle pudełka Pure Beauty.


Czas na wielki powrót klasyka! Bardzo dawno nie używałam kultowego Healthy Mix. Ostatnio losowanie w boxie mi nie sprzyjało i oddałam za jasny odcień koleżance, ale tym razem w pudełku Green Glow znalazłam kolor idealny do mojej karnacji. Marka Bourjois odświeżyła ten kultowy fluid rozświetlający, pakując do środka aż 83% składników naturalnych. Przetestuję go z ogromną ekscytacją, by przekonać się, czy tym razem się polubimy, czy nadal będę do niego sceptycznie nastawiona jak kiedyś.


 
Tusze od Miss Sporty były swego czasu absolutnymi ulubieńcami w mojej kosmetyczce! Doskonale pamiętam kultową serię Pump Up Booster, która robiła na rzęsach prawdziwe cuda. Tamte efekty były spektakularne, dlatego mam ogromną nadzieję, że i w tym przypadku się nie zawiodę. Ta nowość kusi specjalnie wyprofilowaną szczoteczką, która ma maksymalnie wyciągnąć i podkręcić włoski. Kto wie, może tego lata faktycznie będę miała rzęsy niczym prawdziwa syrena?


To może być prawdziwy hit do szybkich, letnich makijaży! Wykręcany sztyft od FaceBoom w kolorze Think Pink od razu przykuł mój wzrok. Kosmetyk nie ma wyraźnego, mocnego pigmentu, dlatego traktuję go jako uroczy topper pełen połyskujących mikrodrobinek, idealny do nałożenia palcem na całą powiekę. Taki świetlisty, lekki akcent genialnie wpisuje się w wakacyjne trendy. Czas na testy bojowe – jestem niesamowicie ciekawa, jak ta zastygająca formuła poradzi sobie z trwałością w gorące dni.


Woda perfumowana Revers Cosmetics Sweet Whisper Pour Femme w wąskiej perfumetce 33 ml obok tekturowego pudełka, ustawiona na tle boxa Pure Beauty.


REVERS COSMETICS PERFUMETKA SWEET WHISPER

 Nuty głowy: zielona mandarynka, kwiat imbiru
Nuty serca: wodny jaśmin, słona wanilia
Nuty bazy: drewno kaszmirowe, drzewo sandałowe


Te nuty zapachowe brzmią niezwykle intrygująco! Połączenie słonej wanilii, jaśminu i drzewa sandałowego od razu przywodzi na myśl kultowe perfumy Paco Rabanne Olympéa. Choć kompozycja kusi, ta poręczna perfumetka od Revers ostatecznie znajdzie inną właścicielkę. Moja prywatna kolekcja flakonów jest już tak ogromna, że z przyjemnością sprawię komuś bliskiemu pachnącą radość, zamiast dokładać kolejny produkt do szuflady.

Kolejny udany powrót w boxie Green Glow! Medyczny koncentrat od Ajona odkryłam parę miesięcy temu właśnie dzięki Pure Beauty. Ta miniaturowa tubka idealnie mieści się w podróżnej kosmetyczce, a jej zawartość działa cuda. Jeśli zmagacie się z wrażliwością, aftami lub krwawiącymi dziąsłami, ten produkt okaże się prawdziwym wybawieniem. Działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i ekspresowo koi podrażnienia. Zdecydowanie warto mieć go w swoich zapasach!




I tak prezentuje się cała zawartość boxa Green Glow! Znalazłam w nim aż 12 świetnych kosmetyków, które w większości umilą mi letnią pielęgnację oraz makijaż. O dwóch, a może nawet trzech moich największych faworytach z tego pudełka niedługo usłyszycie w osobnych, szczegółowych recenzjach, dlatego zdecydowanie warto ze mną zostać na dłużej.A jak Wam podoba się ta edycja? Który produkt ze zdjęcia najbardziej wpadł Wam w oko? Dajcie znać w komentarzach!

Brak komentarzy:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.