• Główna
  • O blogu
    • Kontakt
    • Profil kosmetyczny
    • O mnie
  • Strony
    • Pielęgnacja
  • Lifestyle
  • Instagram serialowy
  • Kontakt
TYTUŁ OKIENKA WYSZUKIWANIA
 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia.

sierpnia 18, 2026

Pure Beauty Box Smoothie time

 Witajcie! Nowy miesiąc nie może obejść się bez prezentacji najnowszego boxa Pure Beauty. Lato w pełni, więc i nazwa tej edycji – Smoothie Time – idealnie wpisuje się w wakacyjną aurę. Sama zawartość to świetny mix kosmetyków do pielęgnacji oraz makijażu. W pudełku po raz kolejny znalazła się marka Veoli Botanica, która ostatnio szturmem podbiła nie tylko moją kosmetyczkę, ale również serce. Zaraz pokażę Wam resztę zawartości tego letniego Smoothie, bo prezentuje się naprawdę intrygująco!


[współpraca reklamowa z Pure Beauty]

Pudełko Pure Beauty w kolorowy tropikalny wzór z motywem owoców, kwiatów i liści, prezentujące kosmetyczny box pielęgnacyjny.



Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to cudowna grafika opakowania. Jest przepiękna, jak zawsze! Zdecydowanie nie tylko sprawdzi się jako ozdoba toaletki, ale będzie też idealnym pomysłem na prezent dla bliskiej osoby. Te edycje zawsze zachwycają i tym razem nie jest inaczej. Sama nazwa „Smoothie” idealnie oddaje to, co widzimy na wieczku.




Pudełko kosmetyczne Pure Beauty z zestawem kosmetyków do pielęgnacji twarzy, w tym maską kolagenową Biotaniqe Professional Peony oraz serum peptydowym



BIOTANIQE – MASKA KOLAGENOWA PEONY 

Maski kolagenowe podbijają ostatnio serca wielu kosmetykomaniaczek, dlatego bardzo się cieszę, że w końcu i ja przetestuję ten trend na własnej skórze. Producent obiecuje, że produkt intensywnie nawilża, wspiera regenerację oraz poprawia kondycję cery. Jestem ogromnie ciekawa, jak się u mnie sprawdzi i czy moja skóra polubi się z tą piwoniową nowością!



Kosmetyki z pudełka Pure Beauty do pielęgnacji twarzy, w tym serum peptydowe Bioliq, krem Dermedic Hydrain oraz inne produkty pielęgnacyjne

ZIAJA MED – KURACJA PEPTYDOWA, SERUM REGENERUJĄCE DO TWARZY 

Pierwszy raz od bardzo długiego czasu w mojej kosmetyczce pojawia się serum marki Ziaja. Zawiera mój ulubiony składnik – peptydy. Z racji tego, że niedługo wracam do stosowania retinolu, te dwa produkty stworzą w mojej pielęgnacji duet idealny! Producent obiecuje regenerację, odbudowę skóry oraz redukcję oznak starzenia. Serum już na dobre zagościło w mojej łazience i na ten moment mogę jednoznacznie stwierdzić, że jestem zachwycona jego lekką konsystencją oraz poziomem nawilżenia.


DERMEDIC – KREM DOGŁĘBNIE NAWILŻAJĄCY 

Jeśli chodzi o kremy marki Dermedic, to zdecydowanie moja ulubiona kategoria w ich portfolio. Ten maluch, dzięki swoim kompaktowym rozmiarom, idealnie nadaje się na wakacyjne wyjazdy lub po prostu do przetestowania nowości bez kupowania pełnowymiarowego opakowania. Myślę, że ta miniaturka poczeka w moich zapasach właśnie na kolejną podróż!


APIS NATURAL COSMETICS – MY PURE SKIN, KREM PUNKTOWY PRZECIW NIEDOSKONAŁOŚCIOM 

Już od dawna nie stosowałam kosmetyków punktowych na wypryski. Kiedyś moim hitem był żel z zieloną herbatą, który towarzyszył mi przez długi czas, zanim nie zamieniłam go na popularne plasterki na niedoskonałości. Tego produktu jestem ciekawa podwójnie! Po pierwsze wracam do formy kremu, a po drugie – to moje absolutnie pierwsze spotkanie z marką Apis. W składzie tego kosmetyku znajdziemy kwas salicylowy, niacynamid oraz komponenty łagodzące.


BIOLIQ – INTENSYWNE SERUM POD OCZY 

Jeśli chodzi o produkty pod oczy, od dłuższego czasu stawiam na działanie anti-age i właśnie takich właściwości szukam w kosmetykach do pielęgnacji tej delikatnej strefy. W składzie tego serum znajdziemy kwas hialuronowy, ekstrakt z kiełków pszenicy oraz kofeinę. Myślę, że będzie to niezwykle interesujący produkt do mojej jesiennej rutyny – sprawdzę go zarówno solo, jak i w duecie z treściwszym kremem.. 






MEDISEPT – SPRAY DO DEZYNFEKCJI RĄK 

Markę Medisept poznałam właśnie dzięki boxom Pure Beauty i muszę przyznać, że ich produkty są naprawdę świetne. Zarówno spraye, jak i chusteczki to rzeczy, które zawsze warto mieć przy sobie – gdziekolwiek jesteśmy, czy to w domu, w pracy, czy w podróży. Ogromną zaletą tej linii jest również to, że kosmetyki Medisept nie wysuszają delikatnej skóry dłoni. 


BLISTEX – ULTRA LIP BALM SPF 50+ 

Balsamy marki Blistex doskonale już znam. Zimą testowałam dwa różne warianty i były po prostu niezastąpione, gdy moje usta potrzebowały ratunku. Nie zostawiają nieprzyjemnej, lepkiej warstwy, a jednocześnie genialnie regenerują nawet mocno przesuszoną skórę. W letnim boxie znalazłam wersję z wysoką ochroną SPF 50+ oraz witaminami C i E. Na pewno ją przetestuję i mam nadzieję, że będzie moim nieodłącznym towarzyszem podczas każdego słonecznego dnia!


NOVEX – TERMOOCHRONNY KREM DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW 

Tym razem w boxie trafiamy na produkt do stylizacji, czyli termoochronny krem do włosów. Jak dobrze wiecie z mojego ostatniego projektu denko, maska tej marki okazała się u mnie mocno średnia. Liczę więc, że ten krem pozytywnie mnie zaskoczy i zatrze tamto nienajlepsze wrażenie. Zobaczymy, jak sprawdzi się w codziennym użytkowaniu!



HIMALAYA – SPARKLY WHITE, PASTA DO ZĘBÓW 

Pasty do zębów marki Himalaya goszczą u mnie naprawdę często, a wszystko to zasługa kolejnych edycji Pure Beauty. Tym razem w boxie znalazłam wariant wybielający, który miałam już okazję testować lata temu, ale w starszej odsłonie. Według obietnic producenta pasta delikatnie usuwa przebarwienia i wspiera naturalną biel. Jestem bardzo ciekawa jej działania, ponieważ sama zmagam się z przebarwieniami powierzchniowymi i zależy mi na ich usuwaniu, zanim konieczna będzie profesjonalna interwencja u dentysty.





JACQUES BATTINI – MGIEŁKA DO CIAŁA WATER LILY 

Ta mgiełka do ciała na tyle przypadła mi do gustu pod względem zapachu, że od razu po zrobieniu zdjęć wylądowała w mojej łazience. Moim zdaniem to naprawdę przyjemna kompozycja – niesamowicie świeża i bardzo lekka. Niżej zostawiam Wam pełne nuty zapachowe: 

* **Nuty głowy:** jabłko, nuty zielone, arbuz, ananas, cytryna, bergamotka, brzoskwinia;
* **Nuty serca:** lilia wodna;
* **Nuty bazy:** nuty słoneczne, piżmo, nuty słodkie.



REVERS COSMETICS – KOJĄCO-NAWILŻAJĄCY ŻEL DO TWARZY I CIAŁA 

Myślę, że ten żel to będzie idealne rozwiązanie do ukojenia skóry po kąpielach słonecznych. Świetnie nawilża, regeneruje, przynosi natychmiastową ulgę oraz przyjemnie odświeża rozgrzaną cerę i ciało. Dla mnie to absolutny, letni must-have, bez którego trudno wyobrazić sobie wakacyjne wyjazdy!




VEOLI BOTANICA – DROP OF PERFECTION, WYGŁADZAJĄCO-KRYJĄCY KREM BB DO CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ 

Rozświetlacz od Veoli Botanica został moim absolutnym ulubieńcem ze względu na nieziemski blask, jaki daje na skórze. Nic dziwnego, że do tego kremu BB podchodziłam z ogromnymi nadziejami! Mam już za sobą pierwsze testy i muszę przyznać, że ten produkt wygląda na mojej cerze po prostu przepięknie. Nałożyłam go w duecie z satynowym pudrem i mimo ogromnego upału oraz wielu godzin noszenia, BB nawet pod koniec dnia prezentował się naprawdę nieźle. Na razie to oczywiście tylko pierwsze wrażenia, ale są na tyle pozytywne, że z ekscytacją planuję kolejne próby z innymi pudrami i kombinacjami makijażu!


RIMMEL – GLOSS! SLIP STICK (200 POUTING) 

Ten produkt ma łączyć w sobie właściwości szminki, olejku oraz błyszczyka. Przyznam, że to niezwykle ciekawe połączenie i wierzę, że Rimmel, jak zawsze, nie zawiedzie w tej kwestii. Jestem bardzo ciekawa, jak ta hybrydowa formuła sprawdzi się na moich ustach podczas codziennego noszenia!.







TEEKANNE – COLD BREW PINEAPPLE & MANGO 🥭 

Na koniec coś, co na pewno będzie hitem tego lata, czyli owocowa herbatka cold brew do przygotowania na zimno. To produkt wręcz stworzony z myślą o wakacyjnych upałach! Ja jeszcze jej nie testowałam, ale zamierzam to zrobić na dniach. Jestem szalenie ciekawa, jak ten egzotyczny duet ananasa i mango sprawdzi się w roli orzeźwiającego umilacza gorących popołudni.





I tym tropikalnym akcentem zamykamy dzisiejszy open box Pure Beauty Smoothie Time! ☀️

Pierwsze testy moich faworytów ruszyły już pełną parą, więc wypatrujcie kolejnych wpisów. Wybrałam do pielęgnacji naprawdę intrygujące perełki, które idealnie wpisują się w moje aktualne, przedjesienne potrzeby skóry. Przypuszczam, że będzie o czym pisać! 

Teraz czas na Was! Jak oceniacie tę edycję? Czy któryś kosmetyk wpadł Wam w oko? A może macie już swojego faworyta? Czekam na Wasze opinie w komentarzach poniżej! 👇










Read more »
on sierpnia 18, 2026 0
Podziel się!
Labels:
bioliq, Box kosmetyczny, dermedic, kosmetyki do ciała, kosmetyki do włosów, letnia pielęgnacja, pure beauty, revers cosmetics, rimmel, Smoothie Time, Tekanne, VEOLI BOTANICA, Ziaja
Starsze posty Starsze posty

sierpnia 08, 2026

Novex kreatynowa maska do włosów


Pielęgnacja włosów jest dla mnie ważna przez cały rok. Wiosną i latem, kiedy jest ciepło, warto dbać o pasma i zabezpieczać je przed słońcem, natomiast jesienią i zimą wymagają one ochrony przed mrozem i skutkami noszenia czapki. Właśnie dlatego w mojej rutynie stawiam na konkretne składniki aktywne – takie jak keratyna. W dzisiejszym poście mam dla Was kilka słów na temat saszetki Novex Brazilian Keratin, którą znalazłam w ostatnim boxie Pure Beauty - Rose Stories. Jak ten produkt wypadł na moich włosach? Zapraszam do czytania!

[współpraca reklamowa z Pure Beauty] 


Zdjęcie typu flat lay przedstawiające saszetkę maski do włosów Novex Brazilian Keratin leżącą na jasnym, puszystym futerku. Obok kosmetyku znajdują się ozdobne kolczyki z perełkami, różowe kwiaty, fragment magazynu oraz ozdobna figurka żółwia. Całość utrzymana jest w jasnej, estetycznej i kobiecej stylistyce.


W pudełku znalazłam małą saszetkę – w sam raz na jedną aplikację. To idealna pojemność, by przetestować produkt na własnych pasmach i ocenić, czy warto zainwestować w pełnowymiarowe opakowanie. Słyszałam już wcześniej wiele pozytywnych opinii o marce Novex, dlatego z wielką ciekawością i entuzjazmem przystąpiłam do testów. 

Jak zatem maska wypadła w praktyce? Powiedziałabym, że dość przeciętnie. Kosmetyk ma gęstą konsystencję, która bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Pod tym względem produkt natychmiast przypomniał mi słynne maski z Biedronki, których swego czasu byłam ogromną fanką. 

Jeśli chodzi o samo działanie – jest poprawnie. Pasma stały się przyjemnie nawilżone i odżywione. Choć bardzo cenię keratynę w pielęgnacji, w tym przypadku zabrakło mi jednego kluczowego efektu: dociążenia. Uwielbiam, gdy maska dyscyplinuje kosmyki, pozostawiając je jednocześnie lekkimi i sypkimi. Tutaj otrzymałam solidne odżywienie, ale zabrakło "efektu wow" i tego czegoś, co wyróżniłoby ten kosmetyk na tle innych. Ostatecznie produkt nie przyciągnął mnie na tyle, by kupić pełnowymiarowy słoiczek.


Zdjęcie przedstawiające tył opakowania saszetki maski do włosów Novex Brazilian Keratin z widocznym składem kosmetyku (INCI), kodem kreskowym oraz instrukcją aplikacji. Saszetka leży w tej samej estetycznej kompozycji z różowym tiulem, perełkami i magazynem w tle.

Podsumowując – nie zostałam wielką fanką maski Brazilian Keratin. Efekt, jaki pozostawia na moich włosach, jest po prostu bardzo przeciętny. Nie skreślam jednak samej marki Novex! Mam ogromną nadzieję, że jeśli w przyszłości wpadną w moje ręce inne warianty ich kosmetyków, okażą się one prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Na ten moment testy uznaję za ciekawe doświadczenie, ale na mojej półce ten produkt nie zagości na stałe.


Read more »
on sierpnia 08, 2026 0
Podziel się!
Labels:
kuracja keratynowa, maska do włosów, novex, pure beauty, pure beauty box
Starsze posty Starsze posty

sierpnia 04, 2026

Veoli Botanica time to shine|kremowy rozświetlacz do twarzy

 

W mojej kosmetyczce produkty o kremowej formule znalazły już stałe miejsce. Doskonale łączą się z moimi ulubionymi pudrami, choć latem uwielbiam stosować je solo. Dają piękne wykończenie, a makijaż wygląda lekko, świeżo i nie obciąża cery. Dzisiaj pokażę Wam najbardziej wyjątkowy egzemplarz w mojej kolekcji – rozświetlacz Time to Shine od Veoli Botanica, który znalazłam w ostatnim boksie Pure Beauty. To także moje pierwsze spotkanie z tą marką!

[współpraca reklamowa z pure beauty]




Veoli Botanica znam głównie z internetu i licznych zachwytów nad ich asortymentem. Zarówno linia pielęgnacyjna, jak i kosmetyki kolorowe zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego ogromnie ucieszył mnie fakt, że wreszcie mogę przetestować je u siebie. W końcu sprawdzę na własnej skórze, ile prawdy kryje się w tych wszystkich komplementach!


Kremowy rozświetlacz Veoli Botanica Time to Shine w płynie w eleganckim opakowaniu, leżący na różowym tle obok perłowych kolczyków.

Pierwsze, co bardzo przykuło moją uwagę, to elegancka oprawa tego produktu. Choć w pierwszej kolejności widzimy estetyczny kartonik, to prawdziwy zachwyt wzbudza zawartość. Kosmetyk kryje się w minimalistycznej, szklanej buteleczce, która przepięknie prezentuje się na toaletce. Co ważne, opakowanie jest nie tylko stylowe, ale też niezwykle praktyczne w podróży – solidne zamknięcie daje mi pełną pewność, że mój nowy ulubieniec nie rozleje się w kosmetyczce.

Tył opakowania rozświetlacza w kremie Veoli Botanica Time to Shine z opisem, składnikami aktywnymi i sposobem użycia


W środku znajdziemy wygodny aplikator, który pozwala na szybkie i precyzyjne dozowanie produktu. Ogromnym plusem jest to, że efekt na skórze możemy stopniować – od delikatnego, eleganckiego rozświetlenia, aż po bardziej wyrazisty blask. Sam kosmetyk ma przepiękny, szampański kolor i wygląda na cerze po prostu cudownie. Ja najbardziej lubię nałożyć odrobinę tego luksusu bezpośrednio na kości policzkowe, a następnie delikatnie wklepać produkt opuszkami palców.


Wygodny aplikator z kremowym, szampańskim rozświetlaczem Veoli Botanica Time to Shine wyciągnięty z buteleczki.


Wygodny aplikator z kremowym, szampańskim rozświetlaczem Veoli Botanica Time to Shine wyciągnięty z buteleczki.


Tak jak wspominałam wyżej, rozświetlacz ma kremową konsystencję, która genialnie współpracuje ze skórą. Aplikacja jest dziecinnie prosta – kosmetyk nie zastyga w ekspresowym tempie, dzięki czemu mamy czas, by idealnie go blendować bez obaw o plamy czy smugi. Trwałość również oceniam na ogromny plus. Produkt bez problemu wytrzymuje na skórze dobrych kilka godzin, nie tracąc w tym czasie swojego uroku.

Swatch rozświetlacza Veoli Botanica Time to Shine na dłoni pokazujący szampański odcień i efekt mokrej tafli.



Podsumowując – ten rozświetlacz to strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o mój pierwszy produkt od Veoli Botanica. Przyznam, że jestem w nim naprawdę zakochana, począwszy od konsystencji, poprzez kolor, aż po eleganckie wykończenie na skórze. Czy można chcieć czegoś więcej? Absolutnie nie!
Read more »
on sierpnia 04, 2026 1
Podziel się!
Labels:
kolorówka, kosmetyki do makijażu, pure beauty, rozświetlacz, VEOLI BOTANICA
Starsze posty Starsze posty
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Instagram

Obserwatorzy

O mnie

O mnie

Witaj

Mam na imię Kamila. Na liczniku stuknęło mi 30 lat. Bloga prowadzę już 9 lat. Od 5 lat interesuję się naturalnymi kosmetykami i bardziej świadomie pielęgnuję swoją cerę. Uwielbiam też oglądać seriale i czytać książki. Jeśli chcesz dołączyć do mojego małego świata zapraszam :)

Polecany post

Pure Beauty Box Smoothie time

Archiwum

Popularne posty

  • Ulubieńcy listopada
    Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was ulubieńców listopada czyli moją złotą siódemkę, która towarzyszyła mi w minionym mi...
  • Projekt denko wrzesień.
    Witam was kochane po 4 dniach przerwy:). Śpieszę już z wytłumaczeniem dlaczego. Mianowicie wybrałam się jeszcze na ostatni weekend wakacj...
  • Biedronkowa Intimea łagodząca
    Witam was kochane wieczorną porą w pierwszym dniu jesieni :). Tak kochane przyszła do nas jesień wielkimi krokami. Wietrzna, deszczowa ,z ...

Szukaj

Zgłoś nadużycie

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Łączna liczba wyświetleń

Translate

Popularne posty

  • Biedronkowa Intimea łagodząca
    Witam was kochane wieczorną porą w pierwszym dniu jesieni :). Tak kochane przyszła do nas jesień wielkimi krokami. Wietrzna, deszczowa ,z ...
  • Green Pharmacy aloesowy żel do mycia twarzy
    Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Dziś opowiem wam o kosmetyku, który złapałam w Drogerii Natura zupełnie przypadkowo, bo aku...
  • Ziaja demakijaż mój bubel.
    Witam was moje kochane :). Pogoda ostatnio przestała nas rozpieszczać, bo robi się już coraz chłodniej a szkoda, bo uwielbiam słoneczną z...
  • Isana oliwkowy krem do ciała.
    Witam was kochane :) Pogodę mamy ohydną i deszczową niestety przynajmniej u mnie. Patrzeć za okno nie można. Totalna masakra, ale dzisiaj n...

Etykiety

bielenda (171) avon (168) vianek (151) Ziaja (134) isana (95) wibo (89) alterra (88) pure beauty box (85) bell (80) nivea (79) sensique (77) makijaż (73) lovely (71) Miss Sporty (70) nacomi (62) joanna (55) Soraya (53) eveline (52) Projekt denko (48) ulubieńcy (40) semilac (28) Biolaven (26) essence (25) maybelline (25) facelle (24) Nowości (20) haul zakupowy (19) co warto obejrzeć (17) seyo (15) #weekendowemaskowanie (14) Duetus (14) synergen (14) donna la rive (12) inglot (12) ingrid (12) najlepsze kosmetyki +/- 10zł (12) peeling (12) elisium nails (11) feedskin (11) claresa (9) hagi (9) MUR (8) white swan (8) imagic (7) rosalind (7) sally hansen (7) pierwsze wrażenie (6) May to be cosmetics (5) skino (5) vollare (5) . biolaven. (4) drogeria natura (4) Myvita kosmetyki naturalne (3) celia woman (3) donegal (3) element (3) myvita (3) ulubieńcy roku (3) Live Love London (2) klub recenzentki (2) kosmetyczne hity z biedronki (2) urodowe diy (2) wet n wild photofocus foundation (2) 123 perfect (1) drogeria ekobieca (1) drogeria sekret urody (1) ekobieca (1) jak używać gąbki stożkowej (1) pod lupą (1)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Blog kosmetyczny- Kosmetyczne Imponderabilia. . Design created with by: Brand&Blogger. All rights reserved.