Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj wpadam do was z pierwszą recenzją w nowym roku. Na tapet bierzemy kolejny produkt marki botanic skinfood, czyli kwasowy tonik do twarzy. Jak dotąd jedynym hitowym kosmetykiem tej marki okazał się u mnie krem pod oczy. Serum jak dobrze wiecie, wypadło bardzo słabo. A jak sprawdził się tonik? W tym wpisie odpowiem wam na to pytanie.
Cena i dostępność
Rozjaśniający tonik kwasowy botanic skinfood borówka i pomarańcza trafił do mnie parę tygodni temu. Kupiłam w drogerii Natura na promocji za ok. 15zł. W cenie regularnej dostaniecie go za ok. 20zł.
Opis producenta +moja opinia
Rozjaśniający tonik kwasowy z ekstraktami z borówki i pomarańczy głęboko oczyszcza skórę i wyrównuje jej koloryt. Dzięki zawartości kwasów AHA – mlekowego, glikolowego, cytrynowego, winowego i jabłkowego – delikatnie złuszcza naskórek, niweluje przebarwienia i niedoskonałości. Nadaje skórze blask, wygładza jej strukturę i zmniejsza widoczność nadmiernie rozszerzonych porów.
Tonik z ich oferty to jeden z tych produktów, które mnie nie kuszą. Przekonałam się, że złuszczające toniki kwasowe się totalnie u mnie nie sprawdzają. Tzn. są skuteczne (te co miałam), ale jednak zbyt mało uniwersalne. Wolę zdecydowanie takie nawilżające np. :) Ja z botanic oprócz kremu pod oczy miło wspominam krem do twarzy i może maskę do włosów, chociaż nie była jakaś szczególna. Reszta była taka meeh.
OdpowiedzUsuńTakich toników nie używam
OdpowiedzUsuń