Choć za oknem mróz, w najnowszym boxie Pure Beauty czeka na nas gorąca dawka nowości. Przenieście się ze mną do zimowej krainy cudów, gdzie każda warstwa bibułki skrywa kosmetyczną perełkę. Jesteście ciekawi, co tym razem przygotował zespół Pure Beauty? Zapraszam na unboxing!
[współpraca reklamowa z Pure Beauty]
Według zapewnień producenta, żel powinien idealnie sprawdzić się przy skórze mieszanej i tłustej. W jego składzie, oprócz kawy, znajdziemy rozgrzewający cynamon o właściwościach energetyzujących i odświeżających. To połączenie brzmi niezwykle intrygująco! Żel trafił już do mojej łazienki – czas sprawdzić, jak te obietnice wypadną w praktyce. Czekajcie na recenzję ✨
TREACLEMOON ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI CREAMY SHEA BUTTERFLY
O żelach pod prysznic marki Treaclemoon słyszałam już mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego bardzo się cieszę, że jeden z nich w końcu trafił w moje ręce. Dzięki zawartości masła shea produkt ma nie tylko oczyszczać, ale również dbać o nawilżenie skóry, chroniąc ją przed przesuszeniem podczas kąpieli
Dawno nie używałam kosmetyków marki Physiogel, dlatego z dużą ciekawością wracam do nich przy okazji testów tego balsamu łagodzącego. Produkt ma za zadanie przynieść natychmiastową ulgę, odbudować barierę ochronną oraz sprawić, że ciało stanie się wyjątkowo miękkie w dotyku. Liczę na skuteczną regenerację, bo zimą naprawdę jej potrzebuję.
RADICAL NAWILŻAJĄCA ODŻYWKA NORMALIZUJĄCA
To kolejna nowość od Radical, która trafia do moich testów. W zapasach mam już szampon kremowy o podobnych właściwościach tej samej firmy, więc zamierzam stosować je w duecie, by sprawdzić pełny potencjał tych kosmetyków. Odżywka ma za zadanie nawilżać pasma bez ich obciążania, dodawać objętości i ułatwiać rozczesywanie. Jestem bardzo ciekawa, czy okaże się równie skuteczna, co mój dotychczasowy ulubieniec – odżywka z cynkiem i miętą od Vis Plantis.
Choć jestem ogromną fanką słodyczy, mochi było dotąd na mojej liście produktów do spróbowania. Wybór padł na wersję z nadzieniem z czerwonej fasoli – składnikiem, który w deserach wciąż budzi mój lekki dystans, mimo że znam przepisy na fasolowe brownie. Pierwsza degustacja już za mną i muszę przyznać, że mam na razie dość mieszane uczucia. To zdecydowanie specyficzny przysmak.
Odkąd w mojej łazience zagościła szklana tarka, zrogowacenia skóry przestały być wyzwaniem. Muszę jednak przyznać, że dotąd nie było mi po drodze z regularnym kremowaniem stóp – po prostu nie lubiłam tej formy pielęgnacji. Ten produkt zaciekawił mnie jednak swoim składem: połączenie lipidów, kwasu hialuronowego i mocznika to potężna broń w walce o gładką skórę. Czy to on zmieni moje nastawienie do kremów? Zobaczymy.
Kolorówka marki Rimmel dominowała w mojej kosmetyczce przez cały ubiegły rok. W 2026 roku nie zwalniam tempa i z przyjemnością sprawdzę ich nową konturówkę. Odcień od razu wpadł mi w oko – jestem przekonana, że idealnie dopełni moje codzienne makijaże ust i stanie się ich stałym elementem.
MISS SPORTY STUDIO LASH ELECTRIC VOLUME MASCARA POGRUBIAJĄCO-WYDŁUŻAJĄCA
Tusze od Miss Sporty lata temu były moimi absolutnymi faworytami (choćby maskary pump up booster)– uwielbiałam je za niską cenę i spektakularne efekty. Choć dawno nie miałam ich w swojej kosmetyczce, nowa maskara to idealna okazja do wielkiego powrotu. Jako fanka porządnego podkreślenia, liczę na efekt 'wow' i konkretną objętość, której moje rzęsy zawsze potrzebują.
Uwielbiam całonocne maseczki za ich bezobsługowość – my odpoczywamy, a one wykonują całą najcięższą pracę. To idealny sposób na ratunek dla zmęczonej i suchej cery. Ten konkretny produkt obiecuje nie tylko intensywne nawilżenie i rozświetlenie, ale także silną regenerację oraz działanie anti-aging. Budzik rano, a skóra wygląda na wypoczętą? Jestem na tak, i ja to chętnie przetestuję!
SESDERMA C-VIT SERUM LIPOSOMOWE
Witamina C to jeden z moich ulubionych składników rozświetlających, po który chętnie sięgam, gdy cera po zimie wydaje się szara i zmęczona. Choć znam ten składnik doskonale, nowością jest dla mnie jego liposomalna postać, która obiecuje jeszcze głębsze działanie. Serum ma poprawić jędrność i elastyczność mojej skóry oraz pomóc w walce z przebarwieniami. Zapowiada się prawdziwy zastrzyk energii!
PURE BY CLOCHEE MEZZO MASK ENERGETYZUJĄCA MASKA Z MIKROIGŁAMI
Mikroigły to obecnie jeden z najgorętszych trendów, który śledzę z ogromnym zainteresowaniem. Staram się na bieżąco czytać rzetelne recenzje o wadach i zaletach tej innowacyjnej technologii – przyznam, że nawet dla kogoś, kto nie jest ekspertem, brzmi to fascynująco. W końcu nadszedł czas, by sprawdzić na własnej skórze, jak ten składnik polubi się z moją cerą. Kto wie, może to początek nowej miłości i wkrótce sięgnę po serum z tym rozwiązaniem? Czas pokaże.
Peptydy na stałe zagościły w mojej pielęgnacji i muszę przyznać, że dla mnie to bezkonkurencyjny składnik anti-age. Moja cera pokochała je za to, jak fantastycznie wygładzają i ujędrniają naskórek. Uwielbiam w nich również fakt, że skutecznie opóźniają procesy starzenia – w końcu każda z nas chce zachować młody wygląd jak najdłużej! Za jakiś czas chętnie sprawdzę ich właściwości.
BLISTEX LIP REVITALIZER
W ubiegłym roku miałam okazję przetestować swój pierwszy balsam marki Blistex i muszę przyznać, że ogromnie doceniam to, jak skutecznie nawilża i odżywia nawet mocno spierzchnięte usta. Bardzo się cieszę, że teraz w moje ręce trafiła wersja z woskiem pszczelim. Moim zdaniem będzie ona idealna na zimowe mrozy i wiatr, które tak mocno dają się we znaki delikatnej skórze.
DERMEDIC REDNESS KREM KONCENTRAT NA CHRONICZNE ZACZERWIENIENIA
Ta miniaturka to prawdziwa gratka dla osób ze skórą naczyniową. Według zapewnień producenta, krem-koncentrat skutecznie łagodzi zaczerwienienia, pieczenie oraz uciążliwy świąd. Jest on również rekomendowany przy trądziku różowatym, przynosząc natychmiastową ulgę i ukojenie nadreaktywnej cerze.
Jako ostatni w pudełku pojawił się płyn do czyszczenia marki Zielko. Przyznam, że jestem nim bardzo zaintrygowana, bo uwielbiam testować domowe nowości o dobrym składzie. Jak dotąd żadna propozycja tej firmy mnie nie zawiodła, więc liczę na kolejne odkrycie, które ułatwi mi codzienne dbanie o dom i stanie się moim nowym ulubieńcem
Tak prezentuje się cała zawartość pudełka. W środku znalazłam sporo ciekawych kosmetyków, coś dla łasuchów i produkty do pielęgnacji domu. Muszę przyznać, że zawartość jak zawsze zachwyca, a przepięknie zapakowany box naprawdę przenosi do zimowej, baśniowej krainy.
Który produkt z tej edycji najbardziej Cię zaciekawił? Koniecznie napisz!

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

przyjemnych testów ;D
OdpowiedzUsuń