Zimowe SOS dla skóry|My Winter Skin Barrier
Zima to mróz, wiatr i suche powietrze – czynniki, które nie pozostają obojętne dla naszej skóry. Najbardziej cierpi bariera hydrolipidowa, której osłabienie objawia się przesuszeniem, zaczerwienieniem i nieprzyjemnym podrażnieniem. W takiej sytuacji ratunkiem jest Winter Skin Barrier Routine – rutyna, która ukoi, wzmocni i zregeneruje naskórek. Czym dokładnie jest ten schemat pielęgnacyjny i jakie kroki są w nim kluczowe? Opowiem w dzisiejszym wpisie.
[współpraca reklamowa z Pure Beauty]
Winter Skin Barrier Routine ma na celu wzmocnienie, ukojenie i regenerację skóry. Do kluczowych składników, które wspierają ten proces, należą:
Ceramidy – uzupełniają ubytki w cemencie międzykomórkowym.
Kwas hialuronowy i gliceryna – intensywnie nawilżają głębsze warstwy naskórka.
A na jakie produkty w tej rutynie postanowiłam? Już pokazuje.
LA ROCHE-POSAY TOLERIANE SENSITIVE SKIN
W mojej zimowej rutynie krem La Roche-Posay z linii Toleriane to absolutna podstawa. Zawiera ceramidy, glicerynę oraz skwalan, które skutecznie regenerują, chronią i wzmacniają barierę hydrolipidową, przynosząc natychmiastowe ukojenie. Mimo że krem jest gęsty, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając lepkości ani tłustej warstwy. To mój idealny sposób na pielęgnację skóry teraz, gdy potrzebuje ona najintensywniejszego nawilżenia i ochrony.
LA ROCHE-POSAY SERUM HYLAU B5 SURACTIVE
Od bardzo dawna nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez serum, dlatego cieszę się, że idealnie wpisuje się ono również w rutynę zimową. W moim zestawie nie może zabraknąć serum z 4 formami kwasu hialuronowego oraz witaminą B5. Ten duet skutecznie nawilża, ujędrnia, wygładza i regeneruje skórę. To efekt niezwykle pożądany zimą – serum dba o głębokie nawodnienie, a nałożony na nie krem barierowy zamyka te składniki w skórze, tworząc pancerz ochronny dla naszej bariery.
CERAVE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA
Zimą nie tylko twarz, ale i ciało zasługuje na szczególną troskę. Skóra na ciele również mocno się przesusza i cierpi podczas mrozów, dlatego warto zadbać o jej solidne nawilżenie i regenerację. Balsam
CeraVe idealnie się do tego nadaje, ponieważ zawiera ceramidy,
masło shea oraz
kompleks hydro-urea z mocznikiem. Taka mieszanka błyskawicznie łagodzi podrażnienia i swędzenie spowodowane suchością, skutecznie odbudowując barierę ochronną na długi czas.
I tak właśnie prezentują się kosmetyki, których ja używam w mojej Winter Skin Barrier Routine. Pielęgnacja twarzy i ciała w mroźne dni, dzięki tym produktom, to dla mnie sama przyjemność, a przede wszystkim – skuteczna ochrona i regeneracja.
Dajcie znać w komentarzach, jak wygląda Wasze zimowe SOS dla skóry! Czekam na Wasze polecenia.
Brak komentarzy:
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.