Tonik/esencja to od pewnego czasu znów ważny element mojej pielęgnacji. Staram się jednak wybierać te produkty nie tylko pod względem nawilżenia, ale również doboru składników aktywnych, które będą wpływać łagodząco na skórę, a dodatkowo wzmocnią barierę hydrolipidową. W dzisiejszym wpisie opowiem wam o toniku hibiskusowym Sylveco, który gości w mojej kosmetyczce. Czy jego krótki, naturalny skład rzeczywiście radzi sobie z regeneracją tak dobrze, jak obiecują fani marki? Sprawdźmy to!

[współpraca reklamowa z Pure Beauty]



Naturalny tonik hibiskusowy Sylveco w estetycznej aranżacji z kwiatami i kolorowym tłem z motywem nieba i różowego samochodu.”


Intensywne nawilżenie: Dzięki dużej zawartości humektantów chroni skórę przed utratą wody.
Działanie kojące: Ekstrakty z hibiskusa i aloesu łagodzą podrażnienia i rewitalizują cerę.
Wzmocnienie bariery: Składniki aktywne działają ochronnie i wzmacniają strukturę skóry.
Wyjątkowa formuła: Lekka, żelowa konsystencja odświeża, zmiękcza i nadaje blasku.
Wszechstronność: Idealny jako domknięcie demakijażu lub odświeżenie twarzy, szyi i dekoltu w ciągu dnia.
Uniwersalność: Przeznaczony do każdego rodzaju cery, przygotowuje ją na przyjęcie kolejnych kosmetyków.




Hibiskusowy tonik Sylveco znalazłam  w wiosennym boxie Pure Beauty. Wylądował od razu w mojej pielęgnacji, zastępując Esencję Sensibiome. Przyznam, że na początku nie spodziewałam się, że ten tonik jest żelowy, ale to było dla mnie naprawdę miłe zaskoczenie, bo mogę spokojnie nakładać ten produkt bezpośrednio na skórę. Muszę się zgodzić mocno z faktem, że on świetnie nawilża, wygładza i łagodzi skórę w dosłownie kilka chwil. Przy tym jest też mega lekki i nie zostawia na skórze klejącej warstwy. Nie mogłabym też zapomnieć o przyjemnym, naturalnym zapachu tego kosmetyku. Opakowanie to wygodna buteleczka, która dozuje odpowiednią ilość kosmetyku.


 

Etykieta ze składem i sposobem użycia toniku hibiskusowego Sylveco na tle różowych kwiatów i błękitnego nieba.



Podsumowując, jestem naprawdę to zadowolona z toniku hibiskusowego. Po pierwsze świetnie nawilża i koi skórę, nie zostawia lepkiej warstwy, szybko się wchłania i przyjemnie naturalnie pachnie. Jestem skłonna powiedzieć, że idealnie sprawdzi się też w roli serum w letniej pielęgnacji, kiedy nie chcemy wielu warstw, a jednocześnie dbamy o nawilżenie skóry. 




Brak komentarzy:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.