Ostatnio coraz częściej sięgam po tego rodzaju produkty – kiedy robi się cieplej, uwielbiam ten przyjemny efekt chłodzenia, jaki dają. Bardzo mnie cieszy kolejny egzemplarz w zapasach, zwłaszcza że tę wersję znam już doskonale. To mój absolutny faworyt, tuż obok wariantu z witaminą C.
GARNIER FRUCTIS DIAMOND SLEEK SPRAY DO WŁOSÓW NABŁYSZCZAJĄCO-WYGŁADZAJĄCY
Drugi produkt to dla mnie ogromna ciekawostka i – nie ukrywam – wielka nadzieja. Moje włosy mają tendencję do puszenia się zaraz po wysuszeniu lub, co gorsza, przy najmniejszej wilgoci na zewnątrz (znacie ten efekt 'na pudla'?). Ten kosmetyk ma służyć jako termoochrona, która dodatkowo nadaje kosmykom blasku, więc zapowiada się na mojego nowego sprzymierzeńca w walce o gładką taflę.
GARNIER VITAMIN C FRESH NAWILŻAJĄCY KREM SORBET 4% [NIACYNAMID +WITAMINA C]
Kolejna perełka to absolutna nowość od marki Garnier – krem o konsystencji sorbetu! Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie stosowałam kosmetyku o takiej formule, więc jestem ogromnie ciekawa, jak odnajdzie się w mojej rutynie. Wiosną instynktownie zmieniamy ciężkie kremy na lżejsze, odświeżające tekstury, a ponieważ w tym sezonie stawiamy na blask, mam nadzieję, że ten 'sorbet' okaże się strzałem w dziesiątkę!
MIXA UREA CICA REPAIR+ MULTIFUNKCYJNY KREM
Ostatni produkt to klasyk, który znam i bardzo cenię – krem Mixa Urea Cica Repair. To prawdziwy kosmetyk do zadań specjalnych! Jeśli szukacie czegoś uniwersalnego do twarzy, ciała i rąk, albo planujecie wyjazd i chcecie ograniczyć liczbę słoiczków w bagażu, ten krem świetnie zastąpi kilka innych produktów. Co do działania – niezawodnie nawilża, przynosi natychmiastowe ukojenie i regeneruje nawet bardzo wymagającą skórę.
Podsumowując, box 'Wiosenny Blask' to zestaw, który kompleksowo odpowiada na potrzeby skóry i włosów po zimie. Mamy tu wszystko: od lekkiego, nowoczesnego sorbetu, przez ratunek dla puszących się pasm, aż po sprawdzoną regenerację i chwilę relaksu z maseczką. Takie połączenie nowości ze sprawdzonymi klasykami sprawia, że wiosenna pielęgnacja staje się czystą przyjemnością, a nie tylko obowiązkiem.
Jestem bardzo ciekawa, który z tych produktów najbardziej Was zaciekawił? Czy wolicie testować rynkowe nowości, jak krem sorbet, czy raczej stawiacie na pewniaki do zadań specjalnych w stylu Mixy? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak wyglądają Wasze wiosenne porządki w kosmetyczkach.
świetny box ;D
OdpowiedzUsuń