W mojej kosmetyczce produkty o kremowej formule znalazły już stałe miejsce. Doskonale łączą się z moimi ulubionymi pudrami, choć latem uwielbiam stosować je solo. Dają piękne wykończenie, a makijaż wygląda lekko, świeżo i nie obciąża cery. Dzisiaj pokażę Wam najbardziej wyjątkowy egzemplarz w mojej kolekcji – rozświetlacz Time to Shine od Veoli Botanica, który znalazłam w ostatnim boksie Pure Beauty. To także moje pierwsze spotkanie z tą marką!
[współpraca reklamowa z pure beauty]
Veoli Botanica znam głównie z internetu i licznych zachwytów nad ich asortymentem. Zarówno linia pielęgnacyjna, jak i kosmetyki kolorowe zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego ogromnie ucieszył mnie fakt, że wreszcie mogę przetestować je u siebie. W końcu sprawdzę na własnej skórze, ile prawdy kryje się w tych wszystkich komplementach!
Pierwsze, co bardzo przykuło moją uwagę, to elegancka oprawa tego produktu. Choć w pierwszej kolejności widzimy estetyczny kartonik, to prawdziwy zachwyt wzbudza zawartość. Kosmetyk kryje się w minimalistycznej, szklanej buteleczce, która przepięknie prezentuje się na toaletce. Co ważne, opakowanie jest nie tylko stylowe, ale też niezwykle praktyczne w podróży – solidne zamknięcie daje mi pełną pewność, że mój nowy ulubieniec nie rozleje się w kosmetyczce.
W środku znajdziemy wygodny aplikator, który pozwala na szybkie i precyzyjne dozowanie produktu. Ogromnym plusem jest to, że efekt na skórze możemy stopniować – od delikatnego, eleganckiego rozświetlenia, aż po bardziej wyrazisty blask. Sam kosmetyk ma przepiękny, szampański kolor i wygląda na cerze po prostu cudownie. Ja najbardziej lubię nałożyć odrobinę tego luksusu bezpośrednio na kości policzkowe, a następnie delikatnie wklepać produkt opuszkami palców.





Brak komentarzy:
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.