Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj przyszedł wreszcie czas, na kosmetyczne podsumowanie miesiąca, czyli pokazanie wam produktów, które we wrześniu mocno skradły moje serce. Będzie coś właściwie z każdej kategorii, ponieważ ostatnio znalazłam kilka fajnych produktów podczas zakupów. Jeśli ciekawią was moi ulubieńcy oraz parę słów o nich, czytajcie dalej :)
BIELENDA GREEN TEA MATUJĄCY KREM NA DZIEŃ DO CERY MIESZANEJ
Ta seria Bielendy zaciekawiła mnie już w momencie, kiedy zobaczyłam w internecie te kosmetyki. Z racji, że powoli zaczynam zmieniać swoją pielęgnację twarzy, czyli kremy na dzień i na noc oraz serum, jako pierwszy w moje ręce wpadł ten krem na dzień. Muszę przyznać, że od pierwszego użycia robi na mnie świetne wrażenie. Przede wszystkim idealnie nawilża moją cerę, która do samego wieczorna jest przyjemnie gładka i mięciutka bez oznak wysuszenia, nawet przy tej dziwnej i zmiennej pogodzie, jaką mamy ostatnio. Kolejną nie mniejszą zaletą tego kosmetyku jest fakt, że faktycznie jest matujący, już w momencie wsmarowywania w buzię błyszczy się tylko delikatnie, a później, kiedy już wchłonie się całkowicie, cera jest fajnie zmatowiona i gotowa na nałożenie makijażu, który z kosmetykiem dogaduje się wybitnie. Nic się nie roluje ani nie zbiera. Podoba mi się w tym kremie również jego zapach, który jest świeży, nienachlany i bardzo przyjemny. Osobiście po tak świetnych doświadczeniach z tym produktem mam ochotę na jego wersję na noc oraz na serum z tej serii.
