Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Ciekawa jestem, jak to jest u was z używaniem peelingów do ust. Wolicie gotowe rozwiązania z lepszym lub nieco gorszym składem, czy może same robicie peeling do ust z ulubionych składników? Ja jestem zdecydowanie miłośnikiem gotowych rozwiązań, więc chętnie je testuje. Dzisiaj wracam do was z recenzją peelingu odżywczego marki Faceboom, który stał się moim nowym ulubieńcem w tej kategorii. Jeśli ciekawi was, za co go polubiłam zapraszam do dalszej części wpisu 😉
Cena i dostępność
Odżywczy peeling do ust faceboom kupiłam w Drogerii Sekret Urody za ok. 15 zł. Moim zdaniem to przystępna cena jak na produkt z naprawdę dobrym składem. Dostaniecie go też w wielu innych miejscach oraz w drogeriach internetowych.
Nie dla mnie, bo jak wiesz nie zwykłam kupować gotowych peelingów, jak już to pomadka z peelingiem, dla mnie to idealne rozwiązanie :)
OdpowiedzUsuńJa tam wolę troszkę miodku i cukru
OdpowiedzUsuńTakiego peelingu w słoiczku chyba nigdy nie miałam. Do tej pory stosowałam domowe peelingi do ust, aż kupiłam sobie pomadkę peelingującą z sylveco i chyba dla mnie osobiście to najlepsze rozwiązanie. Za jednym zamachem złuszczam i nawilżam. Niekoniecznie też jestem fanką wkładania palców w cały produkt, więc pasuję z zakupem tego kosmetyku ;)
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńLubię gotowe rozwiązania więc sięgam właśnie po gotowe peelingi ale nie przepadam za tego typu produktami w słoiczku, wolę jednak peelingi w sztyfcie :)
OdpowiedzUsuń