Witajcie w kolejnym wpisie. Baaaardzo dawno nie było haulu zakupowego na blogu, więc postanowiłam, że pokażę wam, co udało mi się dorwać w ostatnich dniach i tygodniach w Rossmannie i Action. Oprócz kosmetyków dorwałam też jesienne ozdoby po taniości oraz gadżety do pielęgnacji. Nie uzbierało się tego wiele może, ale warto to pokazać.
CHRISTIAN LAURENT PERFEKCYJNA MASKA ODMŁADZAJĄCA ZABIEG BANKIETOWY
CHRISTIAN LAURENT SKONCENTROWANY INTENSYWNIE WYGŁADZAJĄCY DERMO KREM WYPEŁNIAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI
Te dwa kosmetyki to będzie moje pierwsze w życiu spotkanie z marką Christian Laurent. Muszę przyznać, że długo się czaiłam i słuchałam pochwał na ich temat aż dorwałam dwa swoje egzemplarze. W jednym Rossmannie znalazłam na wyprzedaży za ok. 20 zł maskę bankietową, a w drugi udało mi się dorwać za około 18 zł krem pod oczy. Maseczki już zaczęłam używać i efekt faktycznie jest na bogato, ale więcej powiem, jak dłużej jej poużywam. Krem pod oczy jeszcze chwilę poczeka w moich zapasach, ale jego również jestem mega ciekawa.
PHEYM WODA PERFUMOWANA CHERISH
Koło tych perfum chodziłam kilka tygodni i sprawdzałam je na własnej skórze zanim kupiłam. Czekałam oczywiście na jakąś promocję i w końcu okazja się nadarzyła, bo zapłaciłam za nie 35zł, więc myślę, że nie jest źle. Zapach jest bardzo ładny, a ma jedynie trzy nuty: wiśnię, śliwkę i migdał. O dziwo na pierwszy plan najbardziej wybija się wiśnia i to ją najdłużej czuć, śliwka w tym zapachu podkreśla jedynie tę wiśnię i dodaje takiej nutki ciasteczkowej, a sam koniec dopiero pojawia się migdał, który jest bardzo delikatny.
NIUQI PEELING DO SKÓRY GŁOWY OCZYSZCZANIE PAPAJA I KWASY AHA
Bardzo chciałam przetestować coś do włosów od niuqi, ponieważ mnie kusiły. I w końcu nadarzyła się okazja, aby to zrobić, ponieważ skończył mi się peeling do skóry głowy, więc dorwałam w biedronce za całe 14 zł peeling Niuqi. Udało mi się go już użyć kilka razy i jestem zachwycona, jak świetnie sobie radzi. Super oczyszcza skórę głowy i dodaje objętości włosom.
SERSALOVE PŁATKI POD OCZY Z ALOESEM 60 SZTUK
Te płatki udało mi się dorwać w Biedronce, tak jak peeling do skóry głowy. Płatki pod oczy bardzo lubię, więc za ok. 20 zł postanowiłam się skusić. Do wyboru były jeszcze truskawkowe i ze śluzem ślimaka. Wszystkie miały te same właściwości, więc postawiłam na aloesowe klasycznie. Jestem ciekawa, jak będą działać.
SZCZOTKA DO WŁOSÓW ACTION
Tę szczotkę od kilku miesięcy ma moja siostra i bardzo ją chwali. Ostatnio zrobiła się też coraz popularniejsza w Internecie, więc zdecydowałam się na własny egzemplarz, aby używać go do wczesywania odżywek i masek. Myślę, że będzie zdecydowanie lepsza od szczotki onlybio, którą dość trudno się czyści w moim odczuciu. Kosztowała jakieś 3,50 zł.
W Action dorwałam również kilka jesiennych ozdóbek. Te śliczne dynie kosztowały jedynie 2,50zł, liście 3,50zł a motyle niecałe 5zł. Muszę powiedzieć, że kocham ostatnio kupować takie fajne ozdoby do zdjęć, choć myślę, że i do domu by się sprawdziły.
TOŁPA PEELING 3 ENZYMY
Mój egzemplarz jest już zmaltretowany od używania, ale muszę powiedzieć, że lepszego peelingu enzymatycznego nie znam. Ten produkt jest totalnie szybki w działaniu i bardzo skuteczny. Wystarczy kilka chwil, a martwy naskórek znika. Dodatkowo, mimo że czujecie mrowienie, kiedy działa ten peeling wcale nie podrażnia i nie zostawia skóry zaczerwienionej, a wręcz przeciwnie, bo jest odświeżona, wygładzona i promienna.
I tym akcentem kończę ten mały haul zakupowy. Jestem z tych nowości naprawdę zadowolona. Niedługo na pewno usłyszycie o peelingach oraz perfumach, ponieważ zaczęłam je testować.















