Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was wpis z jedną marką. Na tapetę weźmiemy kilka kosmetyków marki Lovely, które posiadam w swojej kosmetyczce. Będzie słynny rozświetlacz, tusz oraz pomadki, które w tym roku skradły moje serducho. Jeśli jesteście ciekawe, czy ogólnie warto się zainteresować tymi produktami, dzisiaj weźmiemy je pod lupę ostatecznie.
Samą markę kojarzyłam najpierw z Rossmanna, a kiedy wciągnęłam się w blogowy świat również z internetu. Wszystkie kosmetyki, o których dzisiaj wspomnę, stały się już kultowe, a szczególnie rozświetlacz i tusz do rzęs. W obu przypadkach wcale mnie to nie dziwi.
TUSZ DO RZĘS
![]() |
| Lovely Curling Pump Up Mascara |
LOVELY CURLING PUMP UP MASCARA
Ten kultowy tusz miała chyba każda z was, a jeśli nie to warto tę pozycję nadrobić. Sama zdążyłam zużyć sporo opakowań tej maskary, a przy okazji zaraziłam nią mamę, która nie chce zamienić jej na żaden inny tusz, a uwierzcie mi, że próbowała. Lubię ten kosmetyk za to, że fajnie pogrubia, delikatnie wydłuża i podkręca rzęsy. Trwałość jest przyzwoita przez cały dzień noszenia, wiadomo, że płacz mu raczej zaszkodzi, bo nie jest wodoodporny. Dopiero pod koniec opakowania się osypuje, ale to chyba jego cecha właśnie.
→Lovely Curling Pump Up Mascara
ROZŚWIETLACZ
![]() |
| Lovely Gold Highlighter |
LOVELY GOLD HIGHLIGHTER
Kupiłam go na samym początku jego kariery w sferze beauty na yt. Polecała go Ewa RLM, więc się skusiłam i nie żałuję. Dorwałam w drogerii ostatni egzemplarz wtedy, ale to jest miłość. To mój pierwsza sztuka, ale na pewno nie ostatnia. Co prawda trochę go pokruszyłam, nie mniej jednak daje taki elegancki i nienachalny blask na policzkach bez żadnych drobinek na skórze, że nie można się napatrzeć na niego. I w tym wypadku wcale się nie dziwię, że jest to już kultowy kosmetyk, a przy tym tani i świetny. Dwa lata używania i nadal mi się nie znudził :)
POMADKI
![]() |
| Lovely Extra Lasting| Lovely Matte Mousse |
LOVELY POMADKI EXTRA LASTING 1 i 2 oraz LOVELY MATTE MOUSSE NR 4
Jak widzicie pomadki Lovely, skradły moje serce, bo mam już trzy, a kolejne egzemplarze są interesujące na przyszłość. Wszystkie trzy lubię za to, że są matowe, trwałe, równomiernie schodzą z ust, nie wysuszają zbytnio (choć ja regularnie dbam o usta) oraz mają super kolory. Kuszą mnie jeszcze inne pomadki tej marki na przykład słynne K* Lips. Osobiście za nimi przepadam i nie wyobrażam sobie nie mieć tej trójki w swojej kosmetyczce.
I tak prezentują się 3 kosmetyki marki Lovely, które posiadam u siebie, testowałam przez długi czas i polecam serdecznie. A wy macie jakieś perełki w tej marce? Cienie lub coś innego wartego uwagi? Koniecznie dajcie znać :)
PS. Dziś wypada dokładnie pięćsetny wpis na moim blogu. I wiecie co? Ja w to wcale nie wierzę, a jednocześnie zastanawiam się, jak mi się to udało? Wyprodukowanie tylu postów wydaje się abstrakcyjne na samym początku. Kiedy raczkowałam w blogosferze, wcale mi się to nie śniło, ba myślałam, że będę mieć słomiany zapał do tego i szybciej się to skończy, niż zaczęło, ale jak widać, trwa do dziś, do momentu, kiedy napisałam aż tyle. A wszystkie z was, które są ze mną od początku, czytają moje wywody, za co bardzo wam dziękuję, bo bez was to nie miałoby sensu i nie byłoby motywacji do dalszego pisania :)







