Serum do twarzy, jak często wam powtarzam, jest istotnym elementem mojej pielęgnacji, a dodatkowo to mój ulubiony etap całej rutyny. Przyznam, że przez lata naprawdę doceniłam fakt, że ta kategoria kosmetyków jest bogata w różnorodne składniki aktywne. Ja najczęściej wybieram kwas hialuronowy, peptydy, witaminę C i niacynamid wiosną i latem, a jesienią stawiam na retinol. W kalendarzu adwentowym Pure Beauty znalazłam serum marki Evree o tajemniczej nazwie Mystic Rose. Jak się sprawdza w mojej pielęgnacji? Zapraszam do lektury!
[współpraca reklamowa z Pure Beauty]
Evree Mystic Rose New Skin – kluczowe właściwości i składniki:
🌙 Typ produktu: Nocne serum odbudowujące.
✨ Działanie: Intensywna regeneracja, ujędrnianie, niwelowanie oznak zmęczenia i starzenia.
🛡️ Ochrona: Wspiera barierę hydrolipidową, chroni przed smogiem i światłem niebieskim (HEV).
🌹 Kluczowe składniki:
Niacynamid 5%: Rozjaśnia, wyrównuje koloryt, działa przeciwzmarszczkowo.
Hydrolat z róży damasceńskiej: Łagodzi, nawilża, przywraca komfort.
Centella Asiatica (Cica): Poprawia jędrność, wspiera produkcję kolagenu.
Kompleks witaminy C: Rozświetla, działa antyoksydacyjnie, opóźnia starzenie.
Serum Evree zagościło w mojej wieczornej rutynie – to czas, kiedy pozwalam sobie na więcej kroków i chwilę relaksu. Gdy tylko otworzyłam okienko kalendarza adwentowego, wiedziałam, że ten produkt od razu trafi do testów. Przekonał mnie skład bogaty w moje ulubione substancje aktywne, jak niacynamid i witamina C, które zimą są dla mnie kluczowe. Kiedy za oknem mróz, moja skóra potrzebuje solidnego wsparcia i ukojenia. Produkt ma niezwykle przyjemną, lekką konsystencję, która błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej ani ciężkiej warstwy. Serum działa niczym nocny kompres – nie tylko nawilża, ale przywraca cerze komfort po intensywnym dniu. Zauważyłam, że rano buzia wygląda na wypoczętą, jest miękka i wyraźnie ujędrniona, co jest zasługą stymulacji produkcji kolagenu.
W składzie serum znajdziemy niacynamid, hydrolat z róży damasceńskiej, witaminę C, kompleks mikro i makro elementów, kolagen i wąkrotę azjatycką.
Podsumowując, serum Mystic Rose to dla mnie jedno z najmilszych odkryć ostatniego czasu. Idealnie wpisało się w mój rytuał pielęgnacyjny, przynosząc skórze ukojenie i nawilżenie, którego tak bardzo potrzebuje zimą. Cieszę się, że marka Evree powróciła do mojej łazienki w tak dobrym stylu.



.jpg)

Brak komentarzy:
Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.