Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie kalendarza adwentowego Pure Beauty BeautyXMas. To już ostatni wpis z tej serii – podsumujemy wszystkie 24 okienka, które wspólnie otwieraliśmy w grudniu. Przypomnę też 9 kosmetyków, które doczekały się u mnie osobnych recenzji. Ciekawi moich końcowych przemyśleń? Zapraszam do lektury!
Serum do twarzy, jak często wam powtarzam, jest istotnym elementem mojej pielęgnacji, a dodatkowo to mój ulubiony etap całej rutyny. Przyznam, że przez lata naprawdę doceniłam fakt, że ta kategoria kosmetyków jest bogata w różnorodne składniki aktywne. Ja najczęściej wybieram kwas hialuronowy, peptydy, witaminę C i niacynamid wiosną i latem, a jesienią stawiam na retinol. W kalendarzu adwentowym Pure Beauty znalazłam serum marki Evree o tajemniczej nazwie Mystic Rose. Jak się sprawdza w mojej pielęgnacji? Zapraszam do lektury!
[współpraca reklamowa z Pure Beauty]
Evree Mystic Rose New Skin – kluczowe właściwości i składniki:
🌙 Typ produktu: Nocne serum odbudowujące.
✨ Działanie: Intensywna regeneracja, ujędrnianie, niwelowanie oznak zmęczenia i starzenia.
🛡️ Ochrona: Wspiera barierę hydrolipidową, chroni przed smogiem i światłem niebieskim (HEV).
🌹 Kluczowe składniki:
Niacynamid 5%: Rozjaśnia, wyrównuje koloryt, działa przeciwzmarszczkowo.
Hydrolat z róży damasceńskiej: Łagodzi, nawilża, przywraca komfort.
Centella Asiatica (Cica): Poprawia jędrność, wspiera produkcję kolagenu.
Kompleks witaminy C: Rozświetla, działa antyoksydacyjnie, opóźnia starzenie.
Serum Evree zagościło w mojej wieczornej rutynie – to czas, kiedy pozwalam sobie na więcej kroków i chwilę relaksu. Gdy tylko otworzyłam okienko kalendarza adwentowego, wiedziałam, że ten produkt od razu trafi do testów. Przekonał mnie skład bogaty w moje ulubione substancje aktywne, jak niacynamid i witamina C, które zimą są dla mnie kluczowe. Kiedy za oknem mróz, moja skóra potrzebuje solidnego wsparcia i ukojenia. Produkt ma niezwykle przyjemną, lekką konsystencję, która błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej ani ciężkiej warstwy. Serum działa niczym nocny kompres – nie tylko nawilża, ale przywraca cerze komfort po intensywnym dniu. Zauważyłam, że rano buzia wygląda na wypoczętą, jest miękka i wyraźnie ujędrniona, co jest zasługą stymulacji produkcji kolagenu.
W składzie serum znajdziemy niacynamid, hydrolat z róży damasceńskiej, witaminę C, kompleks mikro i makro elementów, kolagen i wąkrotę azjatycką.
Podsumowując, serum Mystic Rose to dla mnie jedno z najmilszych odkryć ostatniego czasu. Idealnie wpisało się w mój rytuał pielęgnacyjny, przynosząc skórze ukojenie i nawilżenie, którego tak bardzo potrzebuje zimą. Cieszę się, że marka Evree powróciła do mojej łazienki w tak dobrym stylu.
W zimowej pielęgnacji ciała warto stawiać na kosmetyki, które są odżywcze i odpowiednio dbają o naszą skórę. Ja w zimie zdecydowanie bardziej lubię domowe spa, które kończę wsmarowaniem odpowiedniej ilości balsamu do ciała, aby odżywić, nawilżyć i zregenerować skórę. I dzisiaj właśnie przychodzę do was z produktem, który śmiało łączy te dwie cechy.
[współpraca reklamowa z Pure Beauty]
Balsam od Evree znalazłam w urodzinowym boxie Pure Beauty urodziny piękna, który zawierał sporo perełek kosmetycznych i właśnie jedną z nich jest Evree Max Repair aktywnie regenerujący balsam do ciała. Stacjonarnie znajdziesz go w Hebe w cenie ok. 30 zł.
Balsam do ciała EVRĒE MAX REPAIR to kosmetyk, który dzięki wyjątkowej, skoncentrowanej formule doskonale regeneruje ale także przywraca prawidłowe funkcje ochronne skóry. Wspiera naturalne zdolności regeneracyjne naskórka, koi i łagodzi.
Co i jak działa w balsamie do ciała MAX REPAIR
Ceramidy - uszczelniają płaszcz hydrolipidowy skóry, wspierają procesy regeneracyjne.
Mocznik 3% - składnik NMFu, nawilża, zapobiega przesuszeniu i przywraca komfort skórze.
Lipidy 15% - tworzą warstwę hydrolipidową na skórze, która chroni ją przed odwodnieniem i niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.
W moim przypadku balsam do ciała jest najbardziej nieodzownym kosmetykiem głównie zimą, bo przez resztę pór roku jest to produkt, który może dla mnie nie istnieć. Wracają jednak do sedna tego posta, to balsam Evree na mojej skórze sprawdził się świetnie. Bardzo lubię jak nawilża i odżywia skórę po kąpieli, która w tym okresie zdecydowanie nawilżania bardzo potrzebuje. Od razu staje się gładka, jędrna i pięknie pachnąca. Balsam nie zostawia na skórze tłustej ani ciężkiej warstwy oraz szybko się wchłania. Nie zostawia też dzięki temu śladów na ubraniu ani na pościeli.
Konsystencja jest gęsta i odżywcza, a jednocześnie jak napisałam wyżej nie obciąża skóry. Dodatkowym atutem jest również to, że nie bieli podczas aplikacji i nie maże się na skórze. W kwestii zapachu to jest on bardzo ładny, perfumowany. nie zostaje jednak przesadnie długo na ciele.
Podsumowując, ten balsam mogę zdecydowanie zaliczyć do moich ulubionych kosmetyków. Odżywia, nawilża i wygładza skórę, a jednocześnie nie zostawia na niej tłustej i obciążającej warstwy. Zdecydowanie z przyjemnością codziennie używam tego balsamu.
Pure Beauty niedawno bardzo hucznie obchodziło swoje urodziny. To już 5 lat, kiedy te boxy zaszczycają was swoją zawartością. Ja jestem z Pure Beauty już trzy lata i były to zdecydowanie najlepsze trzy lata z morzem świetnych kosmetyków, które stały się moimi ulubieńcami. I dzisiaj zapraszam was na open box pudełka Urodziny Piękna przygotowanego właśnie na 5 urodziny Pure Beauty. Myślę, że zawartość naprawdę wam się spodoba.
[współpraca reklamowa z pure beauty]
Grafika tegorocznego boxa urodzinowego robi wielkie wrażenie moim zdaniem. Nawiązuje bardzo ładnie do pierwszej edycji Narodziny Piękna. Myślę, że będzie to jeden z tych boxów, które zapamiętam na długo. W środku znalazłam mnóstwo świetnych kosmetyków, o których zaraz wam opowiem.
Marka Evree na jakiś czas zniknęła z drogeryjnych półek i naszych kosmetyczek, aby zaliczyć powrót w tym roku z nową siłą i z nowymi formułami. Cieszę się, że po tak długim czasie i ja mam okazję wypróbować te kosmetyki. A na pierwszy ogień idzie aktywnie regenerujący balsam do ciała max Repair. Czekajcie cierpliwie na kilka recenzję, bo myślę, że będzie warto.
Na koniec prezent od marki Tekkanne thank you collection kolekcja herbat zielonych i białych oraz herbatek owocowych, które są idealnym wyborem na prezent. W środku znalazłam klasyczną zieloną herbatę, zieloną w wersji z granatem, białą, białą w wersji z cytryną i mango oraz malinową i pomarańczową.
I tak prezentuje się zawartość całego boxa. Myślę, że jest naprawdę świetna. Ja wybrałam do przetestowania trzy produkty i niedługo wrócę do was z recenzjami. Dajcie znać, które produkty was interesują najbardziej.
TWARZ
![]() |
| Bielenda Zielona Herbata Hydrolat|Evree Pure Neroli| Vianek odżywczy krem pod oczy|Acon Naturals mgiełka aloesowa| Delia Dermo System żel odświeźający |
→Evree Pure Neroli
CIAŁO
![]() |
| Avon Winter Treasure żel Malina&Wanilia| Kamill żel pod prysznic rabarbar&maślanka| Dove go fresh granat&werbena |
CIAŁO CZ. II
![]() |
| Organic Shop peeling do ciała trawa cytrynowa| Avon żel pod prysznic Konwalia| Venus pianka do golenia melon& pistacja |
KOLORÓWKA
![]() |
| Lovely Gold Highlighter| Natura Accessories spray do czyszczenia pędzli| Catrice Liquid Camouflage 005 light natural |
LOVELY GOLD HIGHLIGHTER
CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE KOREKTOR 005 LIGHT NATURAL
NATURA ACCESSORIES PŁYN DO CZYSZCZENIA PĘDZLI
RÓŻNOŚCI
![]() |
| Ziaja naturalny oliwkowy płyn do higieny intymnej| Avon On Duty Fresh antyperspirant| Garnier Fructis Fresh| Marion Hair Line Płyn do stylizacji włosów |
ZIAJA OLIWKOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ
MARION PŁYN DO STYLIZACJI WŁOSÓW DODAJĄCY OBJĘTOŚCI
GARNIER FRUCTIS FRESH
AVON ON DUTY FRESH
W tym miesiącu udało mi się zużyć aż 18 produktów, co bardzo mnie cieszy zważywszy, że sporo żeli pod prysznic wykończyłam, a także innej pielęgnacji ciała, co oznacza nowości w mojej kosmetyczce. Yes Yes Yes :)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
%20(1).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(1).jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(1).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
















