Witajcie w sobotę! Mam nadzieję, że odpoczywacie w weekend i regenerujecie siły po całym tygodniu. A może ktoś z Was przygotowuje się do letnich wojaży? Jeśli tak, to w pudełku Pure Beauty Rose Stories znajdziecie kilka propozycji, które przydadzą się latem. Ja kilka z nich na pewno zabiorę ze sobą na wyjazdy. Przejdźmy jednak w końcu do zawartości, bo na pewno jesteście ciekawe, co Pure Beauty przygotowało tym razem!


[współpraca reklamowa z Pure Beauty]


Zamknięte pudełko kosmetyczne Pure Beauty Rose Stories z motywem róż, truskawek i borówek, leżące na jasnym tle obok magazynu i biżuterii.

Zanim jednak zajrzymy do środka, muszę wspomnieć o czymś, co zawsze zachwyca mnie jako pierwsze – o oprawie graficznej! W pudełkach Pure Beauty to element, który po prostu przyciąga wzrok. Naprawdę widać, że ktoś wkłada mnóstwo serca w projektowanie każdego edycji. Tym razem grafika idealnie współgra z nazwą „Rose Stories”. Pudełko wygląda tak pięknie, że obok zawartości jest prawdziwą wisienką na torcie i na pewno zostanie ze mną na dłużej jako ozdoba toaletki.


Żel do mycia twarzy Biotaniqe Micro Purifying w przezroczystej butelce z pompką na puszystym, białym tle w otoczeniu kobiecych dodatków.


Kolejna rzecz to marka, która w boxach ostatnio pojawia się dość regularnie i bardzo mnie to cieszy. Mowa o Biotaniqe. Przyznam szczerze, że sama w drogerii prawdopodobnie nie zwróciłabym uwagi na te kosmetyki, a dzięki Pure Beauty miałam już okazję testować ich maskę do stóp i dłoni.Tym razem w moje ręce trafił Łagodny Żel do Mycia Twarzy z linii Micro Purifying. Producent obiecuje głębokie oczyszczenie, zwężenie porów i działanie tonizujące. Z opisu wynika, że to propozycja idealna dla potrzeb mojej cery mieszanej, więc z ogromną chęcią zabieram się za testy!Nie ukrywam, że poprzeczka wisi naprawdę wysoko. Niedawno zachwycałam się tutaj mineralnym mydłem biosiarczkowym od Balneokosmetyków – jeśli jeszcze nie czytałyście tej recenzji, koniecznie nadróbcie zaległości! Jestem ogromnie ciekawa, czy ten krystaliczny żel z botanicznym wyciągiem z orchidei od Biotaniqe okaże się równie genialnym hitem oczyszczającym



Trzy miniaturowe opakowania kremu ochronnego Dermedic Sunbrella Melaoax H SPF 50 plus na jasnym, puszystym tle z dekoracjami.


Kolejne okienko pudełka kryje dla mnie ogromny sentyment. Marka Dermedic i ich seria Sunbrella [1] to był mój absolutnie pierwszy „poważny” krem z filtrem, po który sięgnęłam świadomie. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę i fantastyczny wybór na początek przygody z fotoprotekcją.Tym mocniej ucieszyłam się na widok Ultralekkiego Fluidu SPF 50+. Cieszę się, że po tak długim czasie mogę przetestować tę nową, znacznie lżejszą formułę. Ogromny plus wędruje do Pure Beauty za to, że w boxie znalazła się wersja miniaturowa. Taki format idealnie wpisuje się w moje plany pakowania wakacyjnej kosmetyczki – zmieści się dosłownie wszędzie i będzie idealnym kompanem na letnie wyjazdy!


Sylveco Brzozowy płyn micelarny w ciemnej butelce ułożony na jasnym, puszystym tle obok różowych kwiatów.


Czas na kolejnego ulubieńca polskich minimalistek, czyli markę Sylveco i ich Brzozowy Płyn Micelarny. Miałam już okazję testować produkty do demakijażu z tej rodziny – w mojej kosmetyczce gościła wersja łagodząca (genialna do cery naczynkowej) oraz propozycje od siostrzanych marek.Wersja brzozowa to jednak dla mnie całkowita nowość. Kosmetyk jest przeznaczony do skóry wrażliwej, a jako posiadaczka wymagającej cery, pokładam w nim naprawdę duże nadzieje. Jestem podwójnie ciekawa, czy ten naturalny, hipoalergiczny składnik (ekstrakt z kory brzozy) poradzi sobie z letnim, wodoodpornym makijażem równie dobrze, co jego poprzednicy.

Ziaja Satin Glow mleczko pod prysznic w białej butelce z pompką na jasnym, puszystym podłożu w letniej aranżacji.




Kolejny jest produkt do ciała, o którym w sieci zdążyłam już usłyszeć mnóstwo dobrego. Mowa o Rozświetlającym Mleczku pod Prysznic z serii Satin Glow od marki Ziaja. Bardzo się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam je w pudełku!Choć pod moim prysznicem testuje się obecnie całkiem sporo nowości i mleczko musi chwilę poczekać na swoją kolej, to wiem jedno – na pewno wyląduje w łazience jeszcze tego lata. Już teraz mogę Wam zdradzić, że pachnie obłędnie! Producent obiecuje zmysłowy, satynowy blask dzięki obecności rozświetlającej miki, więc ogromnie liczę na to, że w letnim słońcu będzie pięknie podkreślać skórę!



Dermedic Sunbrella chłodzący balsam po opalaniu w białej tubie na jasnym, puszystym tle obok różowych kwiatów.


DERMEDIC SUNBRELLA CHŁODZĄCY BALSAM PO OPALANIU 

Oprócz kremu z filtrem na urlopie przyda się też coś, co ukoi skórę po całym dniu spędzonym na słońcu i skutecznie ją ochłodzi. W pudełku znalazłam idealnego partnera dla opisywanego wcześniej fluidu – chłodzący balsam z tej samej linii Sunbrella! Kosmetyk nie tylko przynosi natychmiastową ulgę, ale dodatkowo wspiera regenerację oraz wzmacnia barierę ochronną naskórka. Na lato to naprawdę idealne rozwiązanie. W końcu kąpiele słoneczne nie pozostają dla naszej skóry obojętne, a taki duet od Dermedic zapewni jej kompleksową opiekę podczas wyjazdów.



Bioelixire serum do włosów z olejkiem arganowym i ceramidami w małej buteleczce i kartoniku na jasnym, puszystym tle


W pudełku znalazłam też coś do pielęgnacji włosów od marki, którą z wielką chęcią witam na swojej półce. Samą markę Bioelixire wraz z siostrą po prostu uwielbiamy! W naszej łazience od dawna regularnie gości ich kultowa wersja z czarnuszką – zdecydowanie bez tych kilku kropel obie nie wyobrażamy sobie już codziennego dbania o końcówki.Wariant z olejkiem arganowym i ceramidami to jednak całkowita nowość w naszej kosmetyczce. Producent obiecuje intensywne wygładzenie, ochronę przed mechanicznymi uszkodzeniami oraz odbudowę bariery lipidowej pasm. Jestem bardzo ciekawa, jak się u nas sprawdzi i czy zdetronizuje naszego dotychczasowego ulubieńca!



Maska do włosów Novex Brazilian Keratin oraz peeling do twarzy Veoli Botanica Glass Power Peel w saszetkach na jasnym, puszystym tle.



Pozostając w temacie pielęgnacji pasm – w edycji Rose Stories znalazła się także maska Novex Brazilian Keratin. To będzie moje absolutnie pierwsze spotkanie z tą marką! Muszę przyznać, że jeszcze nie wiem, czego dokładnie mogę się spodziewać na moich kosmykach po tym produkcie. Producent obiecuje intensywnie zregenerowane, gładkie i wzmocnione pasma. Zobaczymy! Z wielką chęcią sprawdzę te obietnice na własnej skórze (a raczej na własnych włosach), włączając ją do rutyny obok moich ulubionych kosmetyków.



VEOLI BOTANICA GLASS POWDER PEEL

Peeling w saszetce to akurat próbka ale myślę, że wiem do kogo powędruje. Mam nadzieję, że siostra będzie z niej zadowolona i skusi się dzięki temu na zakup pełnowymiarowego kosmetyku po przetestowaniu. 



Jacques Battini Glam Stardust rozświetlająca mgiełka do ciała w przezroczystej butelce na jasnym, puszystym podłożu.



A teraz płynnie przejdziemy do produktów kolorowych w boxie! Pierwszym kosmetykiem z tej kategorii będzie pachnąca mgiełka rozświetlająca. W założeniu produkt ten ma być świeżym sprayem do ciała, który nie tylko dba o kondycję naskórka, ale przy okazji daje efekt pięknego blasku. Prawdę mówiąc, jestem ogromnie ciekawa, jak to połączenie sprawdzi się w praktyce i czy faktycznie uzyskanie takiego wielofunkcyjnego efektu jest możliwe 




Kosmetyki kolorowe z Pure Beauty: lakier hybrydowy PB Nails, błyszczyk Golden Rose i płynny rozświetlacz Veoli Botanica na jasnym tle



Kolejny punkt to lakier do paznokci. 
Jak dobrze wiecie, jestem wielką fanką lakierów hybrydowych i cieszę się z każdej nowej sztuki. Marki PB nails jeszcze nie znam ale chętnie użyje lakieru  w jakimś mani aby przekonać się o jego trwałości. U mnie lakiery nie mają lekko więc tym bardziej jestem ciekawa. 


Bardzo lubię błyszczyki, więc szczerze cieszy mnie każda nowa sztuka w moich zbiorach. W moim pudełku znalazłam uroczy, różowy kolor, który z pewnością będzie mi pasował do każdego codziennego makijażu. Przyznam, że wcześniej nie miałam jeszcze okazji używać błyszczyków od Golden Rose, ale za to wręcz uwielbiam ich kultowe pomadki (zarówno te płynne, jak i klasyczne w sztyfcie). Liczę więc na to, że z tym powiększającym i dającym piękny błysk produktem również zrodzi się wielka kosmetyczna miłość!



Rozświetlenia nigdy dość latem, więc ten kosmetyk od razu przykuł moją uwagę i wylądował w makijażowej kosmetyczce niemalże od razu. Przyznam, że ten rozświetlacz prezentuje się na skórze naprawdę przepięknie. Jest sporym kandydatem na ulubieńca. 



Venita Trendy maskara do włosów, brwi i rzesz w różowym opakowaniu leżąca obok kolorowego kartonika na jasnym, puszystym tle


Na sam koniec zostawiłam produkt wręcz stworzony na letnie imprezy, czyli kolorową maskarę 3w1! W moim pudełku znalazł się energetyczny, różowy wariant. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z tak uniwersalnym kosmetykiem, ale jego zamysł niesamowicie mi się podoba. Taki gadżet genialnie sprawdzi się podczas letnich festiwali do tworzenia szalonych, wyrazistych makijaży. W końcu wakacje to idealny czas na odrobinę szaleństwa – dlaczego więc nie zaszaleć i nie postawić na różowe brwi, rzęsy czy kolorowe pasemka na włosach? Jestem bardzo ciekawa tego efektu!






I tym kolorowym akcentem kończę przegląd najnowszego boxa Pure Beauty Rose Stories🌹 Myślę, że wiele z tych produktów idealnie wpisuje się w letnią atmosferę. 

Brak komentarzy:

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, reklam, stron i innego spamu, bo takie komentarze usuwam. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.