Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was wpis, którego bardzo dawno nie było na blogu, a mianowicie moją obecną kolekcję lakierów hybrydowych. W ostatnich miesiącach doszło sporo nowości, więc postanowiłam stworzyć taki wpis i troszkę wam opowiedzieć o tych nowościach. Jeśli jesteście ich ciekawe, zapraszam do dalszej części wpisu.
Na sam początek pokażę wam topy i bazy budujące, które pomagają mi przy paznokciach na samym początku, zanim położę na nie jakikolwiek kolor.
 |
| Semilac Base/Top 2in1| SemiHardi Clear| Semilac Extend Base | Claresa Top Matt| Semilac Top| Semilac Base| Claresa Top |
W dziedzinie baz budujących, zwykłych baz oraz topów goszczą u mnie dwie marki, czyli Semilac, z którym zaczynałam przygodę z lakierami hybrydowymi oraz Claresa, którą odkryłam później. Zaczynając od Semilaca najmniej sprawdza mi się baza 2w1 , która najkrócej trzyma mi paznokcie, więc stoi porzucona tak naprawdę, a nie chcę dodatkowo dokupować primera bezkwasowego, aby tego używać, bo uważam, że to nie ma sensu. Drugą moją pasją jest naprawianie i przedłużanie paznokci. Kiedyś lubiłam używać do tego celu Semi Hardi Clear i nawet fajnie dawał radę, tylko musicie uważać, bo jest bardzo elastyczny i można niechcący złamać paznokieć na nim, gdy jest przedłużony na dość długi. Najlepszym rozwiązaniem do przedłużania i hodowania fajnej długości paznokci jest Extend Base. Bardzo ją lubię, bo przede wszystkim lepiej utwardza paznokieć oraz nie sprawia większych problemów podczas zdejmowania paznokci, a wręcz jest to dziecinnie łatwe. Sprawdza się też na krótszych pazurkach, jako baza, bo pozwala im fajnie rosnąć bez uszkodzeń. Top i Baza Semilac to stali goście od czasu porzucenia bazy 2 w 1, bo najlepiej trzymają paznokcie, choć gdy zamieniam na Topy marki Claresa klasyczny lub matowy to również się nie gryzą i nie mam problemów z trwałością mani. Zresztą zamierzam sobie dokupić kilka sztuk lakierów tej marki, bo są naprawdę piękne.
A teraz niżej pokażę wszystkie KOLORY SEMILAC, CLARESA , INGRID I LA BOOM, które posiadam u siebie.
 |
| Semilac: 007 Pink Rock, 001 Strong White, 048 Bright Emerald, 130 Sleeping Beauty, 022 Mint, 032 Biscuit, 137 Cinnamon Coffee, 153 Red Magnat, 646 Pink Purple, 018 Cobalt, 037 Gold Disco, 148 Night Euphoria, 031 Black Diamond, 097 Indian Roses |
Wśród wszystkich kolorów Semilac uwielbiam prawie wszystkie. Wśród czternastu przedstawionych na zdjęciu produktów, tylko jeden lakier jest czarną owcą i to dosłownie. A myślę tutaj o czerni Black Diamond. Nie mam pojęcia, co jest z formułą tego lakieru, ale ilekroć próbowałam go używać, za każdym razem się marszczył i nie chciał utrwalać, mimo że robiłam tak, jak zaleca producent. Rozumiem, że czarny kolor jest trudny do wyprodukowania, jeśli chodzi o lakiery hybrydowe, ale tutaj ktoś zdecydowanie powinien nad tym popracować i ulepszyć tę formułę. A największym majstersztykiem z tej gromadki jest lakier termiczny, który uwielbiam od zimy, mimo że nie jest to najbardziej zimowy kolor, a bardziej wiosenno-letni.
 |
| Claresa Hybride Pro Nails 404 Red Crocodile, La Boom nr 54, La Boom Cat Eye Magnetic Red 80, La Boom nr 50, La Boom Cat Eye Magnetic Orange 79, Ingrid Cosmetics nr 13 Classic Red |
Do tej gromadki nie mam całkowicie żadnych zastrzeżeń, a czerń utrwala się genialnie. Lakiery nie są drogie, bo kosztują ok. 20 zł. Można? Można. Tylko trzeba chcieć, a najbardziej mam na myśli lakier czarny marki La Boom, który, mimo że tańszy od tego marki Semilac nie sprawia żadnych problemów przy nakładaniu i utrwalaniu. I mam ochotę na więcej sztuk lakierów, a szczególnie La Boom i Claresy właśnie. Ciekawsze egzemplarze to lakiery z efektem kociego oka. Oba są naprawdę piękne i wielowymiarowe.
JAKIEJ LAMPY UŻYWAM?
 |
| Semilac UV LED 9 W |
Od pół roku używam do robienia pazurków tego mostka. Jego zaletą jest przede wszystkim to, że jest raczej mobilny, potrzebujecie jedynie gniazdka z prądem. Można go podłączyć przez USB do laptopa i tak robić paznokcie albo po prostu skorzystać normalnie ze wtyczki. Dla mnie to maleństwo to spora wygoda. Najbardziej lubię w niej to, że manicure zajmuje mi teraz ok. 1 h lub 1,5 h zależy, czy robię coś bardzo skomplikowanego przy paznokciach. Zdecydowanie bardziej polecam wam taką lampę, choć w razie czego posiadam jeszcze tę z zestawu startowego Semilac, jakby odpukać w niemalowane coś się stało.
I tak prezentuje się moja obecna kolekcja lakierów. Doszło sporo tanich lakierów z których jestem naprawdę zadowolona. Jak się okazuje, nawet w hybrydach tanie nie znaczy złe, a wręcz przeciwnie.
A jak z waszą kolekcją lakierów? Duża czy mała? Koniecznie dajcie znać :)