Przez te dwa miesiące odkąd pojawili się ostatni ulubieńcy, testowałam naprawdę sporo fajnych kosmetyków i ciężko mi było zdecydować się na te najlepsze produkty. Wybrałam zatem do tego wpisu, to po co sięgałam najczęściej i sprawdzało się u mnie najlepiej. Ciekawi, jakie kosmetyki znalazły się w ulubieńcach w czerwcu i lipcu? Koniecznie czytajcie dalej.
AMBRA PERFUMY LANE NR 022 I 100 (ODPOWIEDNIKI D&G ANTHOLOGY NR 3 I ELIZABETH ARDEN GREEN TEA)
Gdybyście zapytały mnie, jak pachnie moje lato w tym roku, bez wahania pokazałabym wam te dwa zapachy ambra. Nr 022 kupiłam jeszcze wiosną i to był strzał w dziesiątkę. Perfumy są bardzo lekkie i nadaje się nie tylko na wiosnę ale również na lato. Ja głównie czuję tutaj rabarbar, arbuza i kiwi. Pod koniec dopiero czuć jaśmin. Zapach jest bardzo świeży i ma super trwałość.
Nr 100 skradł moje serce jeszcze bardziej. Tutaj mamy połączenie cytrusów i zielonej herbaty. Ten zapach jest jeszcze lżejszy i jeszcze ładniejszy. W gorące dni nie przeszkadza i nie dusi, a przyjemnie orzeźwia przez cały dzień. Jestem zakochana od pierwszego psiknięcia.
I tym orzeźwiającym akcentem kończę ten wpis. W czerwcu i lipcu jak widzicie, poznałam sporo produktów, które warto znać i zrobiły na mnie naprawdę świetne wrażenie swoim działaniem. Większa część pojawiła się na blogu już w osobnych recenzjach, ale resztę postaram się nadrobić jak najszybciej.
Koniecznie dajcie znać, co interesuje was najbardziej i czy jakieś kosmetyki znacie.
Zdecydowanie najbardziej ciekawią mnie produkty biotinne. Pierwszy raz je widzę, nigdy ta marka mnie nie kusiła, a balsam z boxa był super! Czekam na recenzję :)
OdpowiedzUsuńKiedyś ciekawił mnie tez szampon Only bio - może będzie okazja by przetestować :P
bardzo fajne produkty :)
OdpowiedzUsuńTa maseczka z Miya jest super!
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię odżywki z OnlyBio! :)
OdpowiedzUsuńzofia-adam.blogspot.com
Nigdy nie zwróciłam uwagi na kosmetyki biotinne, ale jak widać warto to zmienić :)
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi o zapachach ambra. Kiedyś je miałam i bardzo lubiłam :)
OdpowiedzUsuńMaska Miya mnie kusi z Twojego zestawienia ulubieńców! Muszę wypróbować 😉
OdpowiedzUsuń