Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alterra winogrono i biała herbata. Pokaż wszystkie posty
Witajcie w kolejnym wpisie. Tym razem po cały miesiącu zbieractwa zużytych opakowań po kosmetykach przyszedł czas się nimi "pochwalić" przed wami pokazując,że ubywa mi kosmetyków jak najbardziej i nic się nie marnuje. Jeśli jesteście ciekawe co tam udało mi się zużyć w lipcu zapraszam do dalszej części posta.
MARAKUJA I KOKOS- tani, dobrze myje i oczyszcza ciało, a do tego cudownie egzotycznie pachnie. Na pewno wrócę do tego żelu ponownie
PROFESSIONAL OIL CARE- to moja ulubiona maska do włosów, stała bywalczyni moich denek, nie mniej jednak chyba zamienię ją na coś innego, trochę mi się znudziła. Więcej o niej znajdziecie tutaj
YOUNG ŻEL DO MYCIA I DEMAKIJAŻU- ten żel bardzo lubię, dobrze oczyszcza buzię i delikatnie się pieni, a to w takich kosmetykach bardzo cenię. Na pewno jeszcze do niego wrócę.
Pisałam o niej więcej tu
KEEP COOL ŻEL POD PRYSZNIC OWOCOWY- ta panda to moje kolejne opakowanie, tak jak jego brat wyżej dobrze myje i oczyszcza oraz cudnie owocowo pachnie. Jak się uda to na pewno jeszcze do niego wrócę.
Recenzja tu
ZMYWACZ DO PAZNOKCI 2W1 ALOESOWY-zmywać zmywał paznokcie jak należy bez zostawiania osadu czy wysuszania skórek i niszczenia paznokci, nie mniej jednak był diabelnie niewydajny. Nie kupię ponownie.
KREM NA DZIEŃ WINOGRONO&BIAŁA HERBATA- mój ulubiony krem z bardzo dobrym składem. Super nawilża buzię i nadaje się pod makijaż.Mam już kolejne opakowanie i na pewno na nim się nie skończy. Więcej ochów i achów na jego temat znajdziecie tu
SENSUAL ŻEL DO GOLENIA DLA KOBIET MELON MIODOWY- sprawdzał się w swojej roli bardzo dobrze, ułatwiał mi golenie, nawilżał i nie podrażniał, aczkolwiek nie pachniał melonem. Zapach miał zdecydowanie słodki, otulający w zimowych klimatach bardziej, nie mniej jednak przyjemnie mi się go używało i nie wykluczam,że wrócę do niego ponownie.
KREMOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ ULTRASENSITIVE DO SKÓRY BARDZO WRAŻLIWEJ- dobrze myje delikatne okolice, nie podrażnia, jest bardzo wydajny oraz niewiele kosztuje. Na razie do niego nie wrócę ponieważ mam zapas płynów z Ziajki.
NAIL HARDENER STRONG- ta odżywka to zdecydowanie bubel. Nie sprawdziła się u mnie wcale. Dało się ją nałożyć pod lakier i było w porządku, ale ja nie zauważyłam kompletnie żadnego działania na paznokcie. A na dodatek jeszcze bardzo szybko całkowicie mi zgęstniała. Szkoda na nią kasy, mimo,że nie była droga. Nie kupię ponownie więcej na pewno.
I tak oto prezentuje się 15 zużytych przeze mnie w tym miesiącu kosmetyków. Denko jak na mnie bardzo standardowe ostatnio, ponieważ najczęściej moje zużycia oscylują w okolicy tej liczby właśnie, choć wyjątkiem od tej reguły było denko czerwcowe, aczkolwiek raz do roku może dwa takie coś mi się zdarza nie częściej. A jak wasze zużycia? Duże czy raczej małe?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Wpadajcie również na mojego fb i instagrama,które znajdziecie po prawej stronie na pasku. Miłego dnia kochane :)
ISANA:
MARAKUJA I KOKOS- tani, dobrze myje i oczyszcza ciało, a do tego cudownie egzotycznie pachnie. Na pewno wrócę do tego żelu ponownie
PROFESSIONAL OIL CARE- to moja ulubiona maska do włosów, stała bywalczyni moich denek, nie mniej jednak chyba zamienię ją na coś innego, trochę mi się znudziła. Więcej o niej znajdziecie tutaj
YOUNG ŻEL DO MYCIA I DEMAKIJAŻU- ten żel bardzo lubię, dobrze oczyszcza buzię i delikatnie się pieni, a to w takich kosmetykach bardzo cenię. Na pewno jeszcze do niego wrócę.
Pisałam o niej więcej tu
KEEP COOL ŻEL POD PRYSZNIC OWOCOWY- ta panda to moje kolejne opakowanie, tak jak jego brat wyżej dobrze myje i oczyszcza oraz cudnie owocowo pachnie. Jak się uda to na pewno jeszcze do niego wrócę.
GARNIER:
FRUCTIS VITAMIN FORCE FRESH- kolejny stały bywalec moich denek, na pewno świetnie go znacie już. To ente opakowanie i szampon nigdy mnie nie zawodzi. Mam już kolejne w użyciu.Recenzja tu
BEBEAUTY:
PŁATKI KOSMETYCZNE- zdecydowanie bardzo je lubiłam, nie rozwarstwiały się, były miękkie. Jak będę miała jeszcze okazję na pewno kupię ponownie w trójpaku.
BIO OIL:
Używany był również przeze mnie na ślad po spaleniu skóry podczas opalania i sadzę,że będą dobre efekty a ten dziwny ślad mi zniknie. Kolejne opakowanie w użyciu.
CELIA:
ZMYWACZ DO PAZNOKCI 2W1 ALOESOWY-zmywać zmywał paznokcie jak należy bez zostawiania osadu czy wysuszania skórek i niszczenia paznokci, nie mniej jednak był diabelnie niewydajny. Nie kupię ponownie.
ALTERRA:
KREM NA DZIEŃ WINOGRONO&BIAŁA HERBATA- mój ulubiony krem z bardzo dobrym składem. Super nawilża buzię i nadaje się pod makijaż.Mam już kolejne opakowanie i na pewno na nim się nie skończy. Więcej ochów i achów na jego temat znajdziecie tu
JOANNA:
SENSUAL ŻEL DO GOLENIA DLA KOBIET MELON MIODOWY- sprawdzał się w swojej roli bardzo dobrze, ułatwiał mi golenie, nawilżał i nie podrażniał, aczkolwiek nie pachniał melonem. Zapach miał zdecydowanie słodki, otulający w zimowych klimatach bardziej, nie mniej jednak przyjemnie mi się go używało i nie wykluczam,że wrócę do niego ponownie.
INTIMELLE:
KREMOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ ULTRASENSITIVE DO SKÓRY BARDZO WRAŻLIWEJ- dobrze myje delikatne okolice, nie podrażnia, jest bardzo wydajny oraz niewiele kosztuje. Na razie do niego nie wrócę ponieważ mam zapas płynów z Ziajki.
NIVEA:
NIVEA SMOOTH SENSATION BALSAM DO CIAŁA Z MASŁEM SHEA- bardzo go lubiłam i z przyjemnością zużyłam całe opakowanie to wielkie osiągnięcie jak na mnie, gdzie ja mam naprawdę problem z balsamowaniem. Cudownie nawilża skórę, która jest potem super gładka i taka mięciutka. Mam już kolejną butlę w tej samej pojemności. Pisałam o nim tu
MARION:
HAIR ANTI AGE MONOI&OLIVES SERUM ODMŁADZAJĄCE DO WŁOSÓW OSŁABIONYCH I ZNISZCZONYCH-bardzo lubiłam to serum do włosów, świetnie nawilżało, nie obciążało włosów, wygładzało je ogólnie cudnie się sprawdzało. Nie mniej jednak mam obecnie problem z jego dostępnością, więc musiałam kupić coś innego.Więcej o nim znajdziecie tu
SENSIQUE:
ODŻYWKA KERATIN NUTRITION DLA ŁAMLIWYCH I ROZDWAJAJĄCYCH SIĘ PAZNOKCI- powiem wam szczerze, że jak na okres używania ok 3 tygodni sprawowała się naprawdę super ta odżywka. Przede wszystkim wzmocniła moje paznokcie, stały się bardziej twarde i mniej rozdwajające. W przyszłości kupię ją jeszcze ponownie na pewno.
LAURA CONTI:
NAIL HARDENER STRONG- ta odżywka to zdecydowanie bubel. Nie sprawdziła się u mnie wcale. Dało się ją nałożyć pod lakier i było w porządku, ale ja nie zauważyłam kompletnie żadnego działania na paznokcie. A na dodatek jeszcze bardzo szybko całkowicie mi zgęstniała. Szkoda na nią kasy, mimo,że nie była droga. Nie kupię ponownie więcej na pewno.
I tak oto prezentuje się 15 zużytych przeze mnie w tym miesiącu kosmetyków. Denko jak na mnie bardzo standardowe ostatnio, ponieważ najczęściej moje zużycia oscylują w okolicy tej liczby właśnie, choć wyjątkiem od tej reguły było denko czerwcowe, aczkolwiek raz do roku może dwa takie coś mi się zdarza nie częściej. A jak wasze zużycia? Duże czy raczej małe?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Wpadajcie również na mojego fb i instagrama,które znajdziecie po prawej stronie na pasku. Miłego dnia kochane :)
Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj jak co miesiąc o tej porze przyszedł czas na kosmetyczne podsumowanie . W tym poście pokażę wam kosmetyki,które najczęściej mi towarzyszyły w tym miesiącu i okazały się tymi najbardziej ulubionymi. Jeśli ciekawi was jacy są moi ulubieńcy zapraszam do dalszej części :)
1.WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALETTE- tę paletę już na pewno bardzo dobrze znacie, ponieważ pojawił się o niej osobny wpis. I wszystko co wtedy o niej napisałam jak najbardziej podtrzymuje. Towarzyszyła mi w tym miesiącu przy dosłownie każdym makijażu i sądzę,że ta fascynacja długo nie minie. I naprawdę nie planuję w tym roku zakupu większej ilości palet cieni do powiek. Więcej o tej cudnej palecie w moich ulubionych nudnych kolorach przeczytacie TUTAJ.
2.MARION BIBUŁKI MATUJĄCE- to małe niepozorne opakowanie bibułek matujących właśnie sprawowało mi się w tym miesiącu naprawdę świetnie. Kiedyś myślałam,że to tylko zbędny gadżet zupełnie mi nie potrzebny, ale jak spróbowałam to się okazało super rozwiązanie. Bibułki ładnie matują buzię, nie zbierając przy tym podkładu z twarzy. Dla mnie idealnie. Makijaż nadal świetnie wygląda, a ja nie mam żadnych prześwitów. Jeśli jeszcze nie próbowałyście tych bibułek, koniecznie nadróbcie.
3.PĘDZEL SKOŚNY FASHION DESIGN- ten pędzel kupiłam za bardzo małe pieniążki nie mniej jednak do robienia kresek cieniem jest jak znalazł. Ma miękkie włosie,ale jest całkiem precyzyjny. Mam z tej serii również płaski pędzelek do cieni, który ma ten sam kolor włosia i też jest super nawiasem mówiąc. I dlatego właśnie zasłużył na miano ulubieńca tego miesiąca.
4.URODA MELISA TONIK BEZALKOHOLOWY- ten tonik mam po raz pierwszy w swoim życiu. Jeśli o działanie chodzi to spisuje się jak najbardziej. Odświeża, oczyszcza z resztek kosmetyków na twarzy przy porannej pielęgnacji, wieczorem przyjemnie koi po całym dniu. Zużyję to opakowanie z przyjemnością, nie mniej jednak mam już ideał w tej kwestii, od którego zrobiłam chwilową przerwę.
5.PERFECTA MATUJĄCY PEELING GRUBOZIARNISTY- kupiłam go w Biedronce, ponieważ skończył mi się jego poprzednik z Synergen. Buzia po nim jest faktycznie odświeżona i oczyszczona, czy matuje jakoś bardzo nie wiem, ponieważ nigdy się nie świecę po peelingu. Odpowiadają mi w nim również bardzo drobinki ścierające w postaci zmielonych łupinek orzecha.
6.ALTERRA WINOGRONO & BIAŁA HERBATA KREM NA NOC- krem przywędrował do mojej kosmetyczki, ponieważ na lato postanowiłam zmienić krem z ziaji z kozim mlekiem na coś dużo lżejszego. I tak zdecydowałam,że będzie to krem Alterry z mojej ulubionej serii przeznaczony na noc. Bardzo dobrze nawilża buzię, jest mięciutka i wygładzona. Nawet najbardziej przesuszone miejsca na mojej twarzy takie jak czoło czy broda są zadowolone, co przemawia na kolejny plus dla tego kremu. Dodatkowo nie podrażnia ani nie zapycha. Uwielbiam ten krem tak samo jak jego dwóch braci z tej samej serii, których używam już od dłuższego czasu. I mam nadzieję,że tak zostanie.
7.ISANA KEEP COOL ŻEL POD PRYSZNIC- ta przyjemna koala towarzyszyła mi dobre pół miesiąca pod prysznicem nie tylko zdobiąc koszyczek. Żel bardzo dobrze mył i oczyszczał ciało, a na dodatek pięknie pachniał. Jak dla mnie były to gruszki. I muszę powiedzieć,że bardzo mi przypadł do gustu ten zapach.
I tak oto prezentuje się lista moich ulubieńców czerwca. Ta złota siódemka towarzyszyła mi bardzo często. A wy znacie któryś z tych produktów? A co skradło wasze serca w tym miesiącu?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
1.WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALETTE- tę paletę już na pewno bardzo dobrze znacie, ponieważ pojawił się o niej osobny wpis. I wszystko co wtedy o niej napisałam jak najbardziej podtrzymuje. Towarzyszyła mi w tym miesiącu przy dosłownie każdym makijażu i sądzę,że ta fascynacja długo nie minie. I naprawdę nie planuję w tym roku zakupu większej ilości palet cieni do powiek. Więcej o tej cudnej palecie w moich ulubionych nudnych kolorach przeczytacie TUTAJ.
2.MARION BIBUŁKI MATUJĄCE- to małe niepozorne opakowanie bibułek matujących właśnie sprawowało mi się w tym miesiącu naprawdę świetnie. Kiedyś myślałam,że to tylko zbędny gadżet zupełnie mi nie potrzebny, ale jak spróbowałam to się okazało super rozwiązanie. Bibułki ładnie matują buzię, nie zbierając przy tym podkładu z twarzy. Dla mnie idealnie. Makijaż nadal świetnie wygląda, a ja nie mam żadnych prześwitów. Jeśli jeszcze nie próbowałyście tych bibułek, koniecznie nadróbcie.
3.PĘDZEL SKOŚNY FASHION DESIGN- ten pędzel kupiłam za bardzo małe pieniążki nie mniej jednak do robienia kresek cieniem jest jak znalazł. Ma miękkie włosie,ale jest całkiem precyzyjny. Mam z tej serii również płaski pędzelek do cieni, który ma ten sam kolor włosia i też jest super nawiasem mówiąc. I dlatego właśnie zasłużył na miano ulubieńca tego miesiąca.
4.URODA MELISA TONIK BEZALKOHOLOWY- ten tonik mam po raz pierwszy w swoim życiu. Jeśli o działanie chodzi to spisuje się jak najbardziej. Odświeża, oczyszcza z resztek kosmetyków na twarzy przy porannej pielęgnacji, wieczorem przyjemnie koi po całym dniu. Zużyję to opakowanie z przyjemnością, nie mniej jednak mam już ideał w tej kwestii, od którego zrobiłam chwilową przerwę.
5.PERFECTA MATUJĄCY PEELING GRUBOZIARNISTY- kupiłam go w Biedronce, ponieważ skończył mi się jego poprzednik z Synergen. Buzia po nim jest faktycznie odświeżona i oczyszczona, czy matuje jakoś bardzo nie wiem, ponieważ nigdy się nie świecę po peelingu. Odpowiadają mi w nim również bardzo drobinki ścierające w postaci zmielonych łupinek orzecha.
6.ALTERRA WINOGRONO & BIAŁA HERBATA KREM NA NOC- krem przywędrował do mojej kosmetyczki, ponieważ na lato postanowiłam zmienić krem z ziaji z kozim mlekiem na coś dużo lżejszego. I tak zdecydowałam,że będzie to krem Alterry z mojej ulubionej serii przeznaczony na noc. Bardzo dobrze nawilża buzię, jest mięciutka i wygładzona. Nawet najbardziej przesuszone miejsca na mojej twarzy takie jak czoło czy broda są zadowolone, co przemawia na kolejny plus dla tego kremu. Dodatkowo nie podrażnia ani nie zapycha. Uwielbiam ten krem tak samo jak jego dwóch braci z tej samej serii, których używam już od dłuższego czasu. I mam nadzieję,że tak zostanie.
7.ISANA KEEP COOL ŻEL POD PRYSZNIC- ta przyjemna koala towarzyszyła mi dobre pół miesiąca pod prysznicem nie tylko zdobiąc koszyczek. Żel bardzo dobrze mył i oczyszczał ciało, a na dodatek pięknie pachniał. Jak dla mnie były to gruszki. I muszę powiedzieć,że bardzo mi przypadł do gustu ten zapach.
I tak oto prezentuje się lista moich ulubieńców czerwca. Ta złota siódemka towarzyszyła mi bardzo często. A wy znacie któryś z tych produktów? A co skradło wasze serca w tym miesiącu?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Jak przystało na miły początek miesiąca pokażę wam swoje malutkie zakupy. Znajdzie się również tutaj jeden kosmetyczny prezent urodzinowy, który już używałam swoją drogą i wstępne wrażenia mam naprawdę pozytywne. Jeśli ciekawi was co kupiłam ciekawego w tym miesiącu serdecznie zapraszam do dalszej części .
1.ALTERRA HYDRO WINOGRONO & BIAŁA HERBATA KREM NA NOC- 6,99ZŁ- jeśli o ten krem chodzi zakupiłam go z myślą o tym,że jest co raz cieplej, a dla mojej cery Ziaja Kozie Mleko jest obecnie za ciężka na noc. A skusił mnie jeszcze fakt,że zachwycam się do dziś działaniem kremu na dzień oraz pod oczy, więc postanowiłam spróbować. I muszę powiedzieć,że powodów do narzekania nie mam i oby tak dalej :)
2. BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY ŻEL MICELARNY 4,99zł- wróciłam do niego po dłuższym czasie. To jeden z moich trzech pewniaków jeśli chodzi o kwestię demakijażu jak i zwykłego, codziennego mycia buzi. Mam nadzieję,że przy dłuższym stosowaniu niewiele się zmieniło w tym żelu oprócz opakowania.
3. PERFECTA OCZYSZCZANIE MATUJĄCY PEELING DCO CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ-8,99zł- miałam już jedną okazję go użyć i zapowiada się całkiem fajnie na razie, jeśli coś będzie nie tak na pewno wrócę z podkulonym ogonem do zielonego peelingu z Synergen.
4. WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALETTE - jak same wiecie mam wielką słabość do palet cieni w neutralnych kolorach. Ten fakt dostrzegł również mój TŻ i w urodzinowym prezencie wręczył mi tą paletę.Nie wiem jak mu się udało dostać tą paletę w Ross, gdyż ciągle w jej miejscu widziałam pustą półkę w swojej drogerii. Nie mniej jednak paleta jest naprawdę piękna i z przyjemnością ostatnio jej używam. Cienie bardzo mi się podobają i sądzę,że będzie to kolejna przyjaźń na długi czas.
5.BATISTE COOL&CRISP FRESH-14,99zł- po długiej nieobecności wrócił do mojej łazienki i nadal sprawuje mi się super. Dobrze odświeża włosy kiedy mam awaryjna sytuację, a nie ma czasu na ich mycie. Obecnie jest numerem jeden w tej kwestii.
6.MARION BIBUŁKI MATUJĄCE BEZ PUDRU-8,99zł- bibułki matujące jak same wiecie to bardzo przydatna rzecz, szczególnie kiedy jest bardzo ciepły dzień, a cera wydziela sebum siłą rzeczy po iluś godzinach noszenia makijażu. Te jak dotąd sprawdzają mi się super, zbierają sebum a makijaż zostaje na swoim miejscu czyli na buzi, a nie na bibułce więc moje zadowolenie jest tym bardziej uzasadnione.
I tak oto prezentuje się to co trafiło do mnie w tym miesiącu. Tak naprawdę jest tego niewiele, a zakupy będą raczej oscylować w najbliższym czasie wokół tego co mi się aktualnie skończy. Sądzę,że będę w stanie osiągnąć jakiś kompromis zakupowy bo same wiecie,że przy promo na kolorówkę poszalałam.
A jakie są wasze nowości w tym miesiącu? A może znacie któryś z tych kosmetyków pokazanych we wpisie? Koniecznie dajcie znać.
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
1.ALTERRA HYDRO WINOGRONO & BIAŁA HERBATA KREM NA NOC- 6,99ZŁ- jeśli o ten krem chodzi zakupiłam go z myślą o tym,że jest co raz cieplej, a dla mojej cery Ziaja Kozie Mleko jest obecnie za ciężka na noc. A skusił mnie jeszcze fakt,że zachwycam się do dziś działaniem kremu na dzień oraz pod oczy, więc postanowiłam spróbować. I muszę powiedzieć,że powodów do narzekania nie mam i oby tak dalej :)
2. BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY ŻEL MICELARNY 4,99zł- wróciłam do niego po dłuższym czasie. To jeden z moich trzech pewniaków jeśli chodzi o kwestię demakijażu jak i zwykłego, codziennego mycia buzi. Mam nadzieję,że przy dłuższym stosowaniu niewiele się zmieniło w tym żelu oprócz opakowania.
3. PERFECTA OCZYSZCZANIE MATUJĄCY PEELING DCO CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ-8,99zł- miałam już jedną okazję go użyć i zapowiada się całkiem fajnie na razie, jeśli coś będzie nie tak na pewno wrócę z podkulonym ogonem do zielonego peelingu z Synergen.
4. WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALETTE - jak same wiecie mam wielką słabość do palet cieni w neutralnych kolorach. Ten fakt dostrzegł również mój TŻ i w urodzinowym prezencie wręczył mi tą paletę.Nie wiem jak mu się udało dostać tą paletę w Ross, gdyż ciągle w jej miejscu widziałam pustą półkę w swojej drogerii. Nie mniej jednak paleta jest naprawdę piękna i z przyjemnością ostatnio jej używam. Cienie bardzo mi się podobają i sądzę,że będzie to kolejna przyjaźń na długi czas.
5.BATISTE COOL&CRISP FRESH-14,99zł- po długiej nieobecności wrócił do mojej łazienki i nadal sprawuje mi się super. Dobrze odświeża włosy kiedy mam awaryjna sytuację, a nie ma czasu na ich mycie. Obecnie jest numerem jeden w tej kwestii.
6.MARION BIBUŁKI MATUJĄCE BEZ PUDRU-8,99zł- bibułki matujące jak same wiecie to bardzo przydatna rzecz, szczególnie kiedy jest bardzo ciepły dzień, a cera wydziela sebum siłą rzeczy po iluś godzinach noszenia makijażu. Te jak dotąd sprawdzają mi się super, zbierają sebum a makijaż zostaje na swoim miejscu czyli na buzi, a nie na bibułce więc moje zadowolenie jest tym bardziej uzasadnione.
I tak oto prezentuje się to co trafiło do mnie w tym miesiącu. Tak naprawdę jest tego niewiele, a zakupy będą raczej oscylować w najbliższym czasie wokół tego co mi się aktualnie skończy. Sądzę,że będę w stanie osiągnąć jakiś kompromis zakupowy bo same wiecie,że przy promo na kolorówkę poszalałam.
A jakie są wasze nowości w tym miesiącu? A może znacie któryś z tych kosmetyków pokazanych we wpisie? Koniecznie dajcie znać.
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
Witajcie. Dziś jak widzicie zapewne po tytule wpisu przyszedł czas na projekt denko czyli rozliczenie z moimi pustakami , które zbierałam skrzętnie przez calutki miesiąc. Może nie wyszło tego jakoś wiele tym razem, ale znalazło się parę kosmetyków. Jeśli ciekawi was ile zużyłam i do jakich produktów jeszcze wrócę w przyszłości zapraszam do dalszej części :)
Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Z góry przepraszam,że ostatnio spóźniam się trochę z wpisami, a na dodatek nie mam czasu odpowiadać na wasze komentarze. Spowodowane jest to studiami, bo wiadomo tam nigdy nie odpuszczają i zawsze jest coś do zrobienia, ale ja dziś nie o tym. Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć o kilku kosmetykach z kategorii +/10zł które naprawdę lubię i są godne uwagi, bo sprawdzają się świetne a to przy mojej codziennej pielęgnacji lub przy makijażu i nie kosztują majątek jak wspominałam wcześniej. Jeśli ciekawi was o jakich kosmetykach mowa zapraszam do dalszej części wpisu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































