Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj przyszedł czas na pokazanie wam paru rzeczy, które zamierzam w tym miesiącu testować i opisać w miarę możliwości na blogu w osobnej recenzji lub ulubieńcach miesiąca. A teraz nie przedłużając jeśli ciekawi was co nowego wpadło do mojej kosmetyczki zapraszam do dalszej części :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana professional. Pokaż wszystkie posty
Witajcie :) Dzisiaj mam dla was drugą część wpisu na temat kosmetyków za +/-10zł, które bardzo dobrze mi się sprawdzają. I nie są drogie. Jeśli ciekawi was jakie produkty znalazły się tym razem w zestawieniu zapraszam do dalszej części :)
1. WIBO FIXING POWDER- ten puder jak same wiecie stał się moim hitem i przekonał mnie skutecznie do używania sypkich pudrów. Matuje ładnie buzię na kilka dobrych godzin , nie bieli ani nie powoduje efektu maski na twarzy, a co najciekawsze bardzo ładnie kwiatowo pachnie. W Rossmannie dostaniecie go za ok 10zł. Więcej o nim znajdziecie TUTAJ
2.PALETA ESSENCE ALL ABOUT NUDES - ta paleta trafiła do mnie ze względu na kolory, w codziennym makijażu jestem zwolenniczką właśnie takich odcieni nude, więc nie mogłam przejść koło niej obojętnie szukając takich kolorów właśnie. Jeśli lubicie takie połączenia jak najbardziej warto się skusić. . Dodam jeszcze,że cienie całkiem fajnie wytrzymują przez cały dzień na powiece i nie sprawiają żadnych problemów. W Naturze znajdziecie ją za ok 18zł. Paleta ma jeszcze inne wersje kolorystyczne: All About Bronze, All About Greys i All About Rose, więc dla każdego coś dobrego jeśli niekoniecznie lubicie nude.
Więcej o palecie przeczytacie TUTAJ
3.ISANA YOUNG ŻEL DO MYCIA TWARZY I OCZU- jeśli poszukujecie delikatnego żelu do twarzy,który zmyje albo cały makijaż albo jego resztki bez podrażniania i pieczenia twarzy i oczu warto skierować swój wzrok w kierunku tego kosmetyku. Nie jest drogi, ale bardzo skuteczny w tym co ma robić. Rozpuszcza makijaż w mginieniu oka, od podkładu po tusz,cienie i eyeliner. Jeśli kusił was ten żel z czystym sumieniem mogę go polecić.Więcej o tym przyjemniaczku pisałam TUTAJ
4. ISANA PROFESSIONAL OIL CARE - ta maska do włosów wielkiego komentarza nie wymaga, ponieważ nadrabia to swoim działaniem na włosach, które nawilża, sprawia,że są miękkie, gładkie, leiste i się nie puszą. Wystarczy jej tylko 15min aby tego cudu dokonać, dobrze dogaduje się również z oliwką z Baby Dream, jeśli chcę użyć obydwu kosmetyków, bo mam dzień eksperymentów z włosami. Koszt maski to ok 5zł, a czyni naprawdę cuda. Dodam jeszcze,że nie wpływa na szybsze przetłuszczanie się włosów, co jest na pewno ważną informacją dla tych z was, które posiadają takie włosy, zaliczając również mnie do tego grona.
Więcej o tej masce znajdziecie TUTAJ
5.MASECZKA DZIEGCIOWA BANIA AGAFII- o tej maseczce na pewno miałyście okazję słyszeć w ulubieńcach kwietnia. Jak dla mnie maska to prawdziwa petarda. Świetnie radzi sobie z oczyszczaniem twarzy,tonizowaniem, nawilżaniem,odświeżaniem, a przede wszystkim zmniejsza pory trochę. Buzia po tej masce aż piszczy, wymaga tylko kremu na noc i gotowe. Polecam wam ją serdecznie jeśli jeszcze nie próbowałyście :) Więcej o tej genialnej maseczce pisałam TUTAJ.
6.GREEN PHARMACY PŁYN MICELARNY 3W1 RUMIANEK- o tym płynie miałyście na pewno okazję usłyszeć w ulubieńcach kwietnia. I wiecie,że naprawdę go polubiłam. Jest delikatny dla cery, dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu ani twarzy, nie rozmazuje makijażu dookoła. Jest bezzapachowy. Muszę wam powiedzieć,że chyba zdetronizował mojego ulubieńca z Biedronki, ponieważ jest mega wydajny w tej pojemności. Co prawda ma delikatną wadę, ponieważ buzia lekko się po nim lepi, aczkolwiek i tak używam potem żelu do twarzy aby mieć pewność,że moja buzia jest naprawdę czysta, więc mnie to nie przeszkadza.
Więcej o tym przyjemniaczku TUTAJ
6.ESSENCE LIQUID LISPTIC 01 COLOUR PARTY- ten kolor zdecydowanie często gościł na moich ustach również w kwietniu. Opakowanie wyglądem przypomina troszkę Boroujois Rouge Edition Velvet, ale nie jest to produkt matowy. Jeśli o mnie chodzi to jestem w tej pomadce zakochana, ślicznie wygląda w połączeniu z moją ulubioną konturówką również z Essence, w kolorze 12 Wish me a rose, na punkcie której mam obsesję dosłownie i jak tak dalej pójdzie zakupię kolejny egzemplarz :) Ściera się równomiernie podczas jedzenia i picia, a co jest w niej ciekawe to fakt, iż pachnie budyniowo i jest lekko słodka w smaku, choć jednak nie polecam wam jej jeść, a nosić na ustach. Dostępna jest w kilku kolorach: 01 colour party, 02 beauty secret, 03 almost real, 04 show off, 05 peach party, 06 make a statement. Mnie kusi jeszcze kolor 05 peach party, ale muszę mu się bliżej przyjrzeć jak wygląda np na zdjęciach w internecie.
I tak oto prezentuje się druga część listy moich ulubionych kosmetyków za +/- 10zł, które naprawdę polubiłam. A wy znacie któryś z nich? A może zachęciłam was do przetestowania jakiegoś?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku
1. WIBO FIXING POWDER- ten puder jak same wiecie stał się moim hitem i przekonał mnie skutecznie do używania sypkich pudrów. Matuje ładnie buzię na kilka dobrych godzin , nie bieli ani nie powoduje efektu maski na twarzy, a co najciekawsze bardzo ładnie kwiatowo pachnie. W Rossmannie dostaniecie go za ok 10zł. Więcej o nim znajdziecie TUTAJ
2.PALETA ESSENCE ALL ABOUT NUDES - ta paleta trafiła do mnie ze względu na kolory, w codziennym makijażu jestem zwolenniczką właśnie takich odcieni nude, więc nie mogłam przejść koło niej obojętnie szukając takich kolorów właśnie. Jeśli lubicie takie połączenia jak najbardziej warto się skusić. . Dodam jeszcze,że cienie całkiem fajnie wytrzymują przez cały dzień na powiece i nie sprawiają żadnych problemów. W Naturze znajdziecie ją za ok 18zł. Paleta ma jeszcze inne wersje kolorystyczne: All About Bronze, All About Greys i All About Rose, więc dla każdego coś dobrego jeśli niekoniecznie lubicie nude.
Więcej o palecie przeczytacie TUTAJ
3.ISANA YOUNG ŻEL DO MYCIA TWARZY I OCZU- jeśli poszukujecie delikatnego żelu do twarzy,który zmyje albo cały makijaż albo jego resztki bez podrażniania i pieczenia twarzy i oczu warto skierować swój wzrok w kierunku tego kosmetyku. Nie jest drogi, ale bardzo skuteczny w tym co ma robić. Rozpuszcza makijaż w mginieniu oka, od podkładu po tusz,cienie i eyeliner. Jeśli kusił was ten żel z czystym sumieniem mogę go polecić.Więcej o tym przyjemniaczku pisałam TUTAJ
4. ISANA PROFESSIONAL OIL CARE - ta maska do włosów wielkiego komentarza nie wymaga, ponieważ nadrabia to swoim działaniem na włosach, które nawilża, sprawia,że są miękkie, gładkie, leiste i się nie puszą. Wystarczy jej tylko 15min aby tego cudu dokonać, dobrze dogaduje się również z oliwką z Baby Dream, jeśli chcę użyć obydwu kosmetyków, bo mam dzień eksperymentów z włosami. Koszt maski to ok 5zł, a czyni naprawdę cuda. Dodam jeszcze,że nie wpływa na szybsze przetłuszczanie się włosów, co jest na pewno ważną informacją dla tych z was, które posiadają takie włosy, zaliczając również mnie do tego grona.
Więcej o tej masce znajdziecie TUTAJ
5.MASECZKA DZIEGCIOWA BANIA AGAFII- o tej maseczce na pewno miałyście okazję słyszeć w ulubieńcach kwietnia. Jak dla mnie maska to prawdziwa petarda. Świetnie radzi sobie z oczyszczaniem twarzy,tonizowaniem, nawilżaniem,odświeżaniem, a przede wszystkim zmniejsza pory trochę. Buzia po tej masce aż piszczy, wymaga tylko kremu na noc i gotowe. Polecam wam ją serdecznie jeśli jeszcze nie próbowałyście :) Więcej o tej genialnej maseczce pisałam TUTAJ.
6.GREEN PHARMACY PŁYN MICELARNY 3W1 RUMIANEK- o tym płynie miałyście na pewno okazję usłyszeć w ulubieńcach kwietnia. I wiecie,że naprawdę go polubiłam. Jest delikatny dla cery, dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu ani twarzy, nie rozmazuje makijażu dookoła. Jest bezzapachowy. Muszę wam powiedzieć,że chyba zdetronizował mojego ulubieńca z Biedronki, ponieważ jest mega wydajny w tej pojemności. Co prawda ma delikatną wadę, ponieważ buzia lekko się po nim lepi, aczkolwiek i tak używam potem żelu do twarzy aby mieć pewność,że moja buzia jest naprawdę czysta, więc mnie to nie przeszkadza.
Więcej o tym przyjemniaczku TUTAJ
6.ESSENCE LIQUID LISPTIC 01 COLOUR PARTY- ten kolor zdecydowanie często gościł na moich ustach również w kwietniu. Opakowanie wyglądem przypomina troszkę Boroujois Rouge Edition Velvet, ale nie jest to produkt matowy. Jeśli o mnie chodzi to jestem w tej pomadce zakochana, ślicznie wygląda w połączeniu z moją ulubioną konturówką również z Essence, w kolorze 12 Wish me a rose, na punkcie której mam obsesję dosłownie i jak tak dalej pójdzie zakupię kolejny egzemplarz :) Ściera się równomiernie podczas jedzenia i picia, a co jest w niej ciekawe to fakt, iż pachnie budyniowo i jest lekko słodka w smaku, choć jednak nie polecam wam jej jeść, a nosić na ustach. Dostępna jest w kilku kolorach: 01 colour party, 02 beauty secret, 03 almost real, 04 show off, 05 peach party, 06 make a statement. Mnie kusi jeszcze kolor 05 peach party, ale muszę mu się bliżej przyjrzeć jak wygląda np na zdjęciach w internecie.
I tak oto prezentuje się druga część listy moich ulubionych kosmetyków za +/- 10zł, które naprawdę polubiłam. A wy znacie któryś z nich? A może zachęciłam was do przetestowania jakiegoś?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Dziękuję wam za wszystkie gratulację i życzenia pod ostatnim postem. Jesteście naprawdę niesamowite jak zawsze, a moje serce rośnie jak to czytam :)). Dziękuję raz jeszcze wam wszystkim i każdej z osobna za tak miłe i pozytywne komentarze:)) A teraz przejdźmy do tematu dzisiejszego wpisu bo będzie kosmetycznie. Jak wiadomo kiedy przychodzi początek miesiąca czas na haul zakupowy czyli kosmetyki, które zamierzam namiętnie testować w tym miesiącu, a pochodzą one głównie z uzupełnień zapasów. Będą produkty, które na pewno bardzo dobrze znacie, ale mam też kilka nowości. Mam o nich również już kilka słów pierwszych wrażeń. Jeśli ciekawi was zatem co nowego wpadło do mojej kosmetyczki zapraszam serdecznie :)
Witajcie. Dziś jak widzicie zapewne po tytule wpisu przyszedł czas na projekt denko czyli rozliczenie z moimi pustakami , które zbierałam skrzętnie przez calutki miesiąc. Może nie wyszło tego jakoś wiele tym razem, ale znalazło się parę kosmetyków. Jeśli ciekawi was ile zużyłam i do jakich produktów jeszcze wrócę w przyszłości zapraszam do dalszej części :)
Witajcie w kolejnym wpisie. Ten miesiąc zleciał mi naprawdę szybko, w większości pod znakiem przygotowań do sesji, a to już w końcu bardzo niedługo. I nawet się nie obejrzałam, a przyszedł czas na ulubieńców miesiąca, a teraz na projekt denko czyli rozliczenie się z produktów, które zużyłam w tym miesiącu lub akurat po długim okresie używania zakończyły swój żywot. Jeśli jesteście ciekawe jak poszedł mi projekt denko tym razem zapraszam do dalszej części ;)
1.ISANA PROFESSIONAL MASKA DO WŁOSÓW- jak wiecie ta maska jest moja ulubienicą od poprzednich wakacji i sukcesywnie jej używam. Bardzo służy moim włosom. Sprawia,że są miękkie, pełne objętości i nie puszą się pod wpływem noszenia czapki. Jestem na tak i mam już kolejne opakowanie.
Więcej o niej przeczytacie tutaj
2. ODŻYWKA NIVEA VOLUME SENSATION- produkt, który zastąpił moją poprzednią odżywkę Diamond Volume naprawdę świetnie. Również nadaje moim włosom fajnej objętości, nie powodując puszenia czy plątania włosów. Na pewno wrócę do niej ponownie. Więcej na jej temat znajdziecie tutaj
3. LAKIER DO WŁOSÓW PROFESSIONAL TOUCH- ten lakier kupuję od lat moja mama i ja czasem z niego korzystam przy utrwalaniu fryzury i spisuje się naprawdę fajnie. Kolejne opakowanie w użyciu.
4.ZIAJA NUNO MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA- ta maseczka zrobiła u mnie furorę jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy. Naprawdę bardzo dobrze się w tej kwestii sprawdza, a do tego nie kosztuje wiele. Buzia jest po niej dobrze oczyszczona,gładka i przyjemnie nawilżona. Na pewno kupię ją ponownie.
Więcej o niej znajdziecie tutaj
5.FACELLE PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ- bardzo go lubiłam wbrew pozorom, tylko denerwowało mnie opakowanie. Dlatego zmieniłam na takie z pompką, co podniosło jego wydajność znacznie.Idealnie nadaje się również do mycia włosów. Obecnie zastąpiła go Ziaja Intima, ale w przyszłości na pewno jeszcze u mnie zagości .
Więcej o nim znajdziecie tutaj
6.GARNIER FRUCTIS VITAMIN FORCE FRESH- o nim wiele mówić nie trzeba, mój szampon idealny. Więcej o nim znajdziecie tutaj
7.PŁATKI CAREA- moje ulubione płatki, tanie i łatwo dostępne. Nie rozwarstwiają się. Kolejne opakowanie w użyciu.
8.ISANA ŻEL DO GOLENIA ZIELONE JABŁKO-bardzo się polubiłam z tym żelem, bardzo przyjemnie się go używało. Zamieniał się w fajną pianę podczas nakładania i bardzo ułatwiał golenie. Obecnie mam piankę o tym samym zapachu, którą również bardzo lubię. Do żelu na pewno wrócę w przyszłości. Więcej o nim znajdziecie tutaj
9.MISS SPORTY PUMP UP BOOSTER-moja ulubienica, którą na pewno zakupię ponownie. Daje naprawdę bardzo ładny efekt na rzęsach, które są ładnie rozdzielone i uniesione. Na pewno jeszcze się u mnie pojawi.
10.BEBEAUTY KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC O ZAPACHU KOKOSA I MELONA- naprawdę bardzo lubiłam ten żel. Pojemność naprawdę zacna bo aż 500ml. I ten zapach melon z nutką kokosa no poezja słuchajcie. Po kąpieli czuć go było w całej łazience. Jak tylko jeszcze go trafię na pewno kupię tą wersję albo malinową bo też mnie interesuje. Więcej o nim znajdziecie tutaj
11. BB KREM-ŻEL DO MYCIA TWARZY-nadal bardzo go lubię, super zmywa mi makijaż, a jest przy tym delikatny dla mojej cery. Mam już kolejne opakowanie. Więcej o nim znajdziecie tutaj
12. JOANNA PEELING ŻURAWINOWY- peelingi Joanny bardzo lubię, więc i tą wersję obok wcześniej przeze mnie testowanych uważam za udaną i na pewno jeszcze do tych peelingów powrócę.
Więcej o nim znajdziecie tutaj
13. PERFECTA OCZYSZCZANIE MINERALNY PŁYN MICELARNY- ten płyn to był eksperyment i niestety nie udany. Nie zmywał makijażu jak należy, udawało się tylko z twarzą, z oczami szło mu naprawdę marnie i wszystko było rozmazane. I na dodatek podrażniał mi okolice pod oczami. Nie kupię ponownie. Więcej o nim znajdziecie tutaj
14. LOVELY CURLING PUMP UP MASCARA- ten tusz to również mój ulubieniec od połowy tamtego roku nie rozstaję się już z nim. Jak najbardziej jest dla mnie idealny. Kolejne opakowanie w użyciu. Więcej o nim znajdziecie tutaj
I tak oto akcentem kończymy projekt denko. Znalazł się niestety jeden bubel w tym miesiącu,ale jest to nauczka dla mnie aby więcej nie eksperymentować w pewnych kwestiach.
A wy miałyście któryś z tych produktów? Jak się sprawowały?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga (przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku :)
1.ISANA PROFESSIONAL MASKA DO WŁOSÓW- jak wiecie ta maska jest moja ulubienicą od poprzednich wakacji i sukcesywnie jej używam. Bardzo służy moim włosom. Sprawia,że są miękkie, pełne objętości i nie puszą się pod wpływem noszenia czapki. Jestem na tak i mam już kolejne opakowanie.
Więcej o niej przeczytacie tutaj
2. ODŻYWKA NIVEA VOLUME SENSATION- produkt, który zastąpił moją poprzednią odżywkę Diamond Volume naprawdę świetnie. Również nadaje moim włosom fajnej objętości, nie powodując puszenia czy plątania włosów. Na pewno wrócę do niej ponownie. Więcej na jej temat znajdziecie tutaj
3. LAKIER DO WŁOSÓW PROFESSIONAL TOUCH- ten lakier kupuję od lat moja mama i ja czasem z niego korzystam przy utrwalaniu fryzury i spisuje się naprawdę fajnie. Kolejne opakowanie w użyciu.
4.ZIAJA NUNO MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA- ta maseczka zrobiła u mnie furorę jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy. Naprawdę bardzo dobrze się w tej kwestii sprawdza, a do tego nie kosztuje wiele. Buzia jest po niej dobrze oczyszczona,gładka i przyjemnie nawilżona. Na pewno kupię ją ponownie.
Więcej o niej znajdziecie tutaj
5.FACELLE PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ- bardzo go lubiłam wbrew pozorom, tylko denerwowało mnie opakowanie. Dlatego zmieniłam na takie z pompką, co podniosło jego wydajność znacznie.Idealnie nadaje się również do mycia włosów. Obecnie zastąpiła go Ziaja Intima, ale w przyszłości na pewno jeszcze u mnie zagości .
Więcej o nim znajdziecie tutaj
6.GARNIER FRUCTIS VITAMIN FORCE FRESH- o nim wiele mówić nie trzeba, mój szampon idealny. Więcej o nim znajdziecie tutaj
7.PŁATKI CAREA- moje ulubione płatki, tanie i łatwo dostępne. Nie rozwarstwiają się. Kolejne opakowanie w użyciu.
8.ISANA ŻEL DO GOLENIA ZIELONE JABŁKO-bardzo się polubiłam z tym żelem, bardzo przyjemnie się go używało. Zamieniał się w fajną pianę podczas nakładania i bardzo ułatwiał golenie. Obecnie mam piankę o tym samym zapachu, którą również bardzo lubię. Do żelu na pewno wrócę w przyszłości. Więcej o nim znajdziecie tutaj
9.MISS SPORTY PUMP UP BOOSTER-moja ulubienica, którą na pewno zakupię ponownie. Daje naprawdę bardzo ładny efekt na rzęsach, które są ładnie rozdzielone i uniesione. Na pewno jeszcze się u mnie pojawi.
10.BEBEAUTY KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC O ZAPACHU KOKOSA I MELONA- naprawdę bardzo lubiłam ten żel. Pojemność naprawdę zacna bo aż 500ml. I ten zapach melon z nutką kokosa no poezja słuchajcie. Po kąpieli czuć go było w całej łazience. Jak tylko jeszcze go trafię na pewno kupię tą wersję albo malinową bo też mnie interesuje. Więcej o nim znajdziecie tutaj
11. BB KREM-ŻEL DO MYCIA TWARZY-nadal bardzo go lubię, super zmywa mi makijaż, a jest przy tym delikatny dla mojej cery. Mam już kolejne opakowanie. Więcej o nim znajdziecie tutaj
12. JOANNA PEELING ŻURAWINOWY- peelingi Joanny bardzo lubię, więc i tą wersję obok wcześniej przeze mnie testowanych uważam za udaną i na pewno jeszcze do tych peelingów powrócę.
Więcej o nim znajdziecie tutaj
13. PERFECTA OCZYSZCZANIE MINERALNY PŁYN MICELARNY- ten płyn to był eksperyment i niestety nie udany. Nie zmywał makijażu jak należy, udawało się tylko z twarzą, z oczami szło mu naprawdę marnie i wszystko było rozmazane. I na dodatek podrażniał mi okolice pod oczami. Nie kupię ponownie. Więcej o nim znajdziecie tutaj
14. LOVELY CURLING PUMP UP MASCARA- ten tusz to również mój ulubieniec od połowy tamtego roku nie rozstaję się już z nim. Jak najbardziej jest dla mnie idealny. Kolejne opakowanie w użyciu. Więcej o nim znajdziecie tutaj
I tak oto akcentem kończymy projekt denko. Znalazł się niestety jeden bubel w tym miesiącu,ale jest to nauczka dla mnie aby więcej nie eksperymentować w pewnych kwestiach.
A wy miałyście któryś z tych produktów? Jak się sprawowały?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga (przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku :)
Witam was kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj pokażę co nowego będę miała okazję testować w tym miesiącu. Będzie też troszkę prezentów gwiazdkowych. Jeśli jesteście ciekawe co wpadło do mnie nowego, nie tylko kosmetycznego zapraszam do dalszej części :)
1.BEBEAUTY ZESTAW STARTOWY PROGRAM PIELĘGNACJI SKÓRY 3 KROKI: PELING DROBNOZIARNISTY + MASECZKA + KREM NAWILŻAJĄCY-8,99zł Biedronka- zestaw znaleziony zupełnie przypadkowo. Bardzo mnie zainteresowały szczególnie peeling i maseczka, która jest w tubce , zaważyło również to,że pielęgnacja twarzy bebeauty dobrze mi się sprawdza, ponieważ często ląduje u mnie płyn micelarny tej marki czy mój ulubiony żel do twarzy. A jak wiadomo kosmetyków do pielęgnacji nigdy dość :)
2.BEBEAUTY ŻEL-KREM ŁAGODZĄCY- ok 5zł- dla mnie świetny do mycia twarzy. Stały bywalec mojej kosmetyczki.
3.PROFESSIONAL LINE DRY SHAMPOO FRUITY COCTAIL-ok7zł Biedronka- ten gagatek pojawia się u mnie po raz drugi po długiej przerwie kiedy nie mogłam go dostać jakiś czas w swojej Biedronce, ale wrócił nareszcie. Moim zdaniem wcale nie urąga słynnemu Batiste za 15zł prawie który miałam okazję już testować, a jest równie dobry i mniej bieli włosy. I od teraz mam nadzieję,że będę mogła częściej po niego sięgać :)
4.INTIMEA CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ- ok 3zł Biedronka-bardzo lubię te chusteczki i często do nich wracam. Są tanie, dobre w wielu kwestiach jak i w tej do której są przeznaczone pierwotnie. Idealne również na wyjazdy.
5.C-THRU EMERLAD SHINE ŻEL PLUS DEZODORANT- Emerald Shine to mój niekwestionowany ulubieniec zapachowy o każdej porze roku, poczynając od zimy przez wiosnę i lato. Bardzo często wracam do niego więc tym bardziej był to dla mnie bardzo miły prezent gwiazdkowy.
6.ZEGAREK ROMEX kolejny miły prezent tym razem od mojego TŻ. Nie żebym się spóźniała notorycznie czy coś, ale on zawsze mówi,że znalezienie telefonu aby sprawdzić która godzina zajmuje wieki przy mojej wielkiej torbie więc postanowił mi sprawić taki o to śliczny zegarek, który z przyjemnością noszę :)
7. KALENDARZ KSIĄŻKOWY NA 2016 ROK - 9,99zł Biedronka. Taki mały prezent ode mnie dla mnie. Generalnie taki kalendarz jest mi mega przydatny, szczególnie przy planowaniu nowych wpisów na blogu dla was na dany miesiąc, zapisywaniu ulubieńców danego miesiąca czy innych ważnych rzeczy.
1.BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY-4,36zł niezastąpiony w mojej kosmetyczce i ciągle świetnie działa a do tego nie kosztuje majątek. Zużyłam już wiele opakowań.
2.BEBEAUTY ŁAGODZĄCY ŻEL-KREM-4,99zł kolejny stały bywalec, z którym rzadko się rozstaję i który bardzo często do mnie wraca. Kolejne opakowanie w zapasie nie zaszkodzi.
3. BEBEAUTY NORMALIZUJĄCY ŻEL PEELINGUJĄCY-.4,99zł zdobyty dla sis, która go uwielbia.
4. MARION HAIR ANTI-AGE SERUM-5,99zł Biedronka-zdobyte przypadkowo na półce ze wszystkim i niczym w kwestii kosmetycznej. Jak narazie podoba mi się bardzo opakowanie tego serum oraz jego zapach, który jest niesamowity. Zobaczymy jak się będzie sprawdzało na moich włosach :)
5.CAREA PŁATKI KOSMETYCZNE-2,39zł-tanie, dobre i moje ulubione, ponieważ bardzo często do nich wracam :)
6.CHIŃSKIE PUCHACZE ZESTAW 10 SZT- zapłaciłam za nie łącznie z przesyłką 54,50zł. Uważam,że to dobra cena. Od dawna chciałam przetestować sama te cudeńka, a i fakt,że brakowało w mojej pędzlowej kolekcji kilku sztuk skłonił mnie do przeszukania internetów i przeczytania opinii na ich temat by w końcu zdecydować się na zestaw chińskich puchaczy właśnie. Z pierwszych wrażeń powiem wam,że są naprawdę mega miękkie, dosłownie jak chmurka. Przeżyły już pierwsze pranie i nie wyleciał z nich ani jeden mały włosek nawet,a także nie stało się nic innego. Jestem zadowolona,że je kupiłam. Jeśli chodzi o dalsze szczegóły to na pewno dam wam znać co i jak z nimi.
Dla zainteresowanych, znalazłam je TUTAJ
7.ISANA ŻEL PEELINGUJĄCY Z SOLĄ MORSKĄ-4,99zł- ten peeling przykuł moją opakowaniem i całkiem przyjemnym zapachem, a że peelingu bądź żelu peelingującego w moich zbiorach kosmetycznych brak postanowiłam spróbować. Z pierwszych wrażeń powiem wam,że jest całkiem niezły. Nawet te drobinki są trochę grubsze niż piasek. Zobaczymy jak będzie się sprawował dalej :)
8.ZIAJA INTIMA KREMOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ-7,99ZŁ- jeśli o mnie chodzi to lubiłam kiedyś płyny do higieny ziaji, więc z przyjemnością do niego wróciłam robiąc sobie przerwę od Facelle na jakiś czas :)
9.ISANA KURACJA OLEJOWA MASKA DO WŁOSÓW-4,99zł - to moja ulubiona maska 2015 roku, więc przyjemnością kupuję jej kolejne opakowania bo świetnie służy moim włosom :)
10.ISANA PIANKA DO GOLENIA JABŁKOWA-3,49ZŁ-tania, dobra i na dodatek to jedna z moich ulubionych wersji zapachowych bo sięgam po nią naprawdę często ostatnio :)
I takim akcentem właśnie kończymy haul zakupowy. A wy znacie któryś z tych produktów? Coś szczególnie was zaciekawiło?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku :)
1.BEBEAUTY ZESTAW STARTOWY PROGRAM PIELĘGNACJI SKÓRY 3 KROKI: PELING DROBNOZIARNISTY + MASECZKA + KREM NAWILŻAJĄCY-8,99zł Biedronka- zestaw znaleziony zupełnie przypadkowo. Bardzo mnie zainteresowały szczególnie peeling i maseczka, która jest w tubce , zaważyło również to,że pielęgnacja twarzy bebeauty dobrze mi się sprawdza, ponieważ często ląduje u mnie płyn micelarny tej marki czy mój ulubiony żel do twarzy. A jak wiadomo kosmetyków do pielęgnacji nigdy dość :)
2.BEBEAUTY ŻEL-KREM ŁAGODZĄCY- ok 5zł- dla mnie świetny do mycia twarzy. Stały bywalec mojej kosmetyczki.
3.PROFESSIONAL LINE DRY SHAMPOO FRUITY COCTAIL-ok7zł Biedronka- ten gagatek pojawia się u mnie po raz drugi po długiej przerwie kiedy nie mogłam go dostać jakiś czas w swojej Biedronce, ale wrócił nareszcie. Moim zdaniem wcale nie urąga słynnemu Batiste za 15zł prawie który miałam okazję już testować, a jest równie dobry i mniej bieli włosy. I od teraz mam nadzieję,że będę mogła częściej po niego sięgać :)
4.INTIMEA CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ- ok 3zł Biedronka-bardzo lubię te chusteczki i często do nich wracam. Są tanie, dobre w wielu kwestiach jak i w tej do której są przeznaczone pierwotnie. Idealne również na wyjazdy.
5.C-THRU EMERLAD SHINE ŻEL PLUS DEZODORANT- Emerald Shine to mój niekwestionowany ulubieniec zapachowy o każdej porze roku, poczynając od zimy przez wiosnę i lato. Bardzo często wracam do niego więc tym bardziej był to dla mnie bardzo miły prezent gwiazdkowy.
6.ZEGAREK ROMEX kolejny miły prezent tym razem od mojego TŻ. Nie żebym się spóźniała notorycznie czy coś, ale on zawsze mówi,że znalezienie telefonu aby sprawdzić która godzina zajmuje wieki przy mojej wielkiej torbie więc postanowił mi sprawić taki o to śliczny zegarek, który z przyjemnością noszę :)
7. KALENDARZ KSIĄŻKOWY NA 2016 ROK - 9,99zł Biedronka. Taki mały prezent ode mnie dla mnie. Generalnie taki kalendarz jest mi mega przydatny, szczególnie przy planowaniu nowych wpisów na blogu dla was na dany miesiąc, zapisywaniu ulubieńców danego miesiąca czy innych ważnych rzeczy.
1.BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY-4,36zł niezastąpiony w mojej kosmetyczce i ciągle świetnie działa a do tego nie kosztuje majątek. Zużyłam już wiele opakowań.
2.BEBEAUTY ŁAGODZĄCY ŻEL-KREM-4,99zł kolejny stały bywalec, z którym rzadko się rozstaję i który bardzo często do mnie wraca. Kolejne opakowanie w zapasie nie zaszkodzi.
3. BEBEAUTY NORMALIZUJĄCY ŻEL PEELINGUJĄCY-.4,99zł zdobyty dla sis, która go uwielbia.
4. MARION HAIR ANTI-AGE SERUM-5,99zł Biedronka-zdobyte przypadkowo na półce ze wszystkim i niczym w kwestii kosmetycznej. Jak narazie podoba mi się bardzo opakowanie tego serum oraz jego zapach, który jest niesamowity. Zobaczymy jak się będzie sprawdzało na moich włosach :)
5.CAREA PŁATKI KOSMETYCZNE-2,39zł-tanie, dobre i moje ulubione, ponieważ bardzo często do nich wracam :)
6.CHIŃSKIE PUCHACZE ZESTAW 10 SZT- zapłaciłam za nie łącznie z przesyłką 54,50zł. Uważam,że to dobra cena. Od dawna chciałam przetestować sama te cudeńka, a i fakt,że brakowało w mojej pędzlowej kolekcji kilku sztuk skłonił mnie do przeszukania internetów i przeczytania opinii na ich temat by w końcu zdecydować się na zestaw chińskich puchaczy właśnie. Z pierwszych wrażeń powiem wam,że są naprawdę mega miękkie, dosłownie jak chmurka. Przeżyły już pierwsze pranie i nie wyleciał z nich ani jeden mały włosek nawet,a także nie stało się nic innego. Jestem zadowolona,że je kupiłam. Jeśli chodzi o dalsze szczegóły to na pewno dam wam znać co i jak z nimi.
Dla zainteresowanych, znalazłam je TUTAJ
7.ISANA ŻEL PEELINGUJĄCY Z SOLĄ MORSKĄ-4,99zł- ten peeling przykuł moją opakowaniem i całkiem przyjemnym zapachem, a że peelingu bądź żelu peelingującego w moich zbiorach kosmetycznych brak postanowiłam spróbować. Z pierwszych wrażeń powiem wam,że jest całkiem niezły. Nawet te drobinki są trochę grubsze niż piasek. Zobaczymy jak będzie się sprawował dalej :)
8.ZIAJA INTIMA KREMOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ-7,99ZŁ- jeśli o mnie chodzi to lubiłam kiedyś płyny do higieny ziaji, więc z przyjemnością do niego wróciłam robiąc sobie przerwę od Facelle na jakiś czas :)
9.ISANA KURACJA OLEJOWA MASKA DO WŁOSÓW-4,99zł - to moja ulubiona maska 2015 roku, więc przyjemnością kupuję jej kolejne opakowania bo świetnie służy moim włosom :)
10.ISANA PIANKA DO GOLENIA JABŁKOWA-3,49ZŁ-tania, dobra i na dodatek to jedna z moich ulubionych wersji zapachowych bo sięgam po nią naprawdę często ostatnio :)
I takim akcentem właśnie kończymy haul zakupowy. A wy znacie któryś z tych produktów? Coś szczególnie was zaciekawiło?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku :)
Hej kochane :) Witam was kolejnym wpisie i znów jest to haul zakupowy, połączony z uzupełnieniem zapasów oraz promocją w Rossmannie - 49% bo wpadłam po to co planowałam plus jakieś małe odstępstwa przy okazji bierzącego projektu denko. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam serdecznie do dalszej części.
1. 2x Lovely Curling Pump up Mascara na promocji ok 4,50zł za jedną -mój ukochany tusz do rzęs ostatnich miesięcy. Zdecydowanie wyparł inne mascary, które do tej pory miałam. Wreszcie widzę swoje rzęsy. Trafiłam oczywiście na świeże egzemplarze, ponieważ zawsze biorę tusz z samego tyłu, co i wam radzę praktykować bo wtedy jest większa pewność,że nikt nie macał produktu.
2. Miss Sporty Pump Up Booster- na promocji ok 7,50zł - mój drugi ulubieniec, zdecydowanie daje fajny efekt, nie powiem ale od kiedy mam żółtą mascarę używam go trochę mniej :)
3. Essence LipLiner nr 07 Cute Pink-ok 3,29zł na promocji- Natura- Uwielbiam ostatnio tą kredkę, pięknie podkreśla moje usta, a co najważniejsze kolor jest naprawdę cudowny, taki jak opakowanie. A powiem wam,że jest on tylko ciut ciemniejszy od moich ust i naprawdę ładnie to wygląda. Zapowiada się ulubienica, skoro jej siostra w kolorze czerwonym niestety pójdzie w świat to musiałam znaleźć zastępstwo dodam,że naprawdę zacne, ale więcej na pewno opowiem wam w ulubieńcach :)
4. Wibo Gel Like Top Coat- ok 7 zł - Zakupiony z powodu skończenia mojego poprzedniego topu z BB. Zgęstniał już i do niczego się nie nadaje więc ten wpadł mi w oko. Nie miałam jeszcze takiego topu, który nadawałby wygląd żelowych paznokci, więc bardzo jestem ciekawa jego działania. Czytałam o nim dobre opinie i mam nadzieję,że dobrze zainwestowałam te pieniążki.
5. Ziaja Nuno maseczka z zieloną glinką do cery zanieczyszczonej i skłonnej do wyprysków-ok 8 zł w cenie regularnej ja trafiłam ją na promo za nieco ponad 5zł. Kupiłam ją w celu nawilżania i oczyszczanie mojej cery, która czasem tego potrzebuje bo wiadomo,że wyskoczy coś czasem choćby przed okresem i nie wygląda to za pięknie, więc chcę zapobiegać temu. Pierwsze wrażenie mam bardzo pozytywne oby tak dalej :)
A wy miałyście do czynienia z tymi kosmetykami? Co was najbardziej zainteresowało?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:* :* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama , które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
PS. Obiecuję,że katuje was swoimi zdobyczami po raz ostatni :)
1. 2x Lovely Curling Pump up Mascara na promocji ok 4,50zł za jedną -mój ukochany tusz do rzęs ostatnich miesięcy. Zdecydowanie wyparł inne mascary, które do tej pory miałam. Wreszcie widzę swoje rzęsy. Trafiłam oczywiście na świeże egzemplarze, ponieważ zawsze biorę tusz z samego tyłu, co i wam radzę praktykować bo wtedy jest większa pewność,że nikt nie macał produktu.
2. Miss Sporty Pump Up Booster- na promocji ok 7,50zł - mój drugi ulubieniec, zdecydowanie daje fajny efekt, nie powiem ale od kiedy mam żółtą mascarę używam go trochę mniej :)
3. Essence LipLiner nr 07 Cute Pink-ok 3,29zł na promocji- Natura- Uwielbiam ostatnio tą kredkę, pięknie podkreśla moje usta, a co najważniejsze kolor jest naprawdę cudowny, taki jak opakowanie. A powiem wam,że jest on tylko ciut ciemniejszy od moich ust i naprawdę ładnie to wygląda. Zapowiada się ulubienica, skoro jej siostra w kolorze czerwonym niestety pójdzie w świat to musiałam znaleźć zastępstwo dodam,że naprawdę zacne, ale więcej na pewno opowiem wam w ulubieńcach :)
4. Wibo Gel Like Top Coat- ok 7 zł - Zakupiony z powodu skończenia mojego poprzedniego topu z BB. Zgęstniał już i do niczego się nie nadaje więc ten wpadł mi w oko. Nie miałam jeszcze takiego topu, który nadawałby wygląd żelowych paznokci, więc bardzo jestem ciekawa jego działania. Czytałam o nim dobre opinie i mam nadzieję,że dobrze zainwestowałam te pieniążki.
5. Ziaja Nuno maseczka z zieloną glinką do cery zanieczyszczonej i skłonnej do wyprysków-ok 8 zł w cenie regularnej ja trafiłam ją na promo za nieco ponad 5zł. Kupiłam ją w celu nawilżania i oczyszczanie mojej cery, która czasem tego potrzebuje bo wiadomo,że wyskoczy coś czasem choćby przed okresem i nie wygląda to za pięknie, więc chcę zapobiegać temu. Pierwsze wrażenie mam bardzo pozytywne oby tak dalej :)
6. Isana kuracja olejowa- 4,99zł moja ulubienica w włosowej pielęgnacji, efekt jest po niej na włosach bajeczny więc jeśli jeszcze nie próbowałyście polecam serdecznie. Więcej o niej znajdziecie tutaj :)
A wy miałyście do czynienia z tymi kosmetykami? Co was najbardziej zainteresowało?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:* :* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama , które znajdziecie po prawej stronie na pasku.
PS. Obiecuję,że katuje was swoimi zdobyczami po raz ostatni :)
Labels:
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Dzisiaj pokażę wam co zużyłam w tym miesiącu. Nie jest tego bardzo wiele, ale zawsze coś. W końcu ten miesiąc poszedł mi wyjątkowo skromnie, ale znając życie wcale długo się tym nie b Jeśli jesteście ciekawe zapraszam was do dalszej części.
1. Garnier Fructis Vitamin Force Fresh- o nim mówić wiele nie trzeba, kto nie używał niech przekona się sam jaki jest świetny. Kolejne opakowanie w użyciu.
Więcej o nim tutaj
2. Mini produkt Oliwka Baby Dream-zużyta do włosów. Sprawowała się naprawdę świetnie i kupię ponownie kolejne opakowanie. Kupię ponownie na pewno.
3. Isana Professional Olejowa Kuracja do włosów-moja nowa ulubiona maska. Moje włosy naprawdę ją kochają bo to co z nimi robi to naprawdę zacna robota. Kupię ponownie na pewno.
Więcej o niej tutaj
4. Byphasse żel pod prysznic miód i masło karite- dla mnie taki średniaczek, przeszkadzał mi w nim głównie zapach i konsystencja, co najgorsze nadal się z nim męczę bo miałam w zapasie dwa opakowania ;/ Także więcej do niego nie powrócę.
Więcej o nim tutaj
5. Skino żel do golenia-jak dla mnie produkt bardzo fajny i spełniający w 100% swoją rolę. Kupię ponownie w przyszłości.
Więcej o nim tutaj
6. Marion chusteczki odświeżające morskie- jak dla mnie bardzo fajne chusteczki, dobrze nawilżone do samego końca a na dodatek bardzo tanie.Dobrze radzą sobie z oczyszczaniem rąk po makijażu. Kupię jeszcze nie raz.
7. Ziaja maska nawilżająca z glinką zieloną-maseczka genialna jak dla mnie i przy najbliższej okazji zaopatrzę się w kilka sztuk bo naprawdę działa to małe niepozorne cudeńko.Świetnie nawilża buzię, zostawia ją naprawdę miękką i gładką. A do tego nie kosztuje majątek co jest kolejnym plusem
8. Kolastyna Refresh Gruboziarnisty peeling do twarzy- bardzo dobrze sobie radził w ciepłe dni z moją buzią. Na szczęście mnie nie zapychał mimo parafiny w składzie. Raczej nie kupię ponownie bo mam ochotę spróbować czegoś innego. Jakoś nie znalazłam jeszcze peelingu idealnego w 100% który zastąpi mi ulubioną Sorayę. Więcej o nim tutaj
9. Duet Donna La Rive dezodorant plus perfuma w szklanym opakowaniu-zapach przegenialny. Towarzyszy mi w zasadzie cały rok i na pewno jeszcze do niego wrócę. Kusi mnie jeszcze La Rove Moon, która naprawdę bosko pachnie jak dla mnie, mimo że jest nieco cięższym zapachem lub Mel Merio It's Blossom Time bo uwielbiam kwiatowe i świeże połączenia.
10. FYB Papierowy pilniczek do paznokci- zużyty przeze mnie na amen, jak dla mnie bardzo fajny i mało kosztuje. Jestem nim w stanie wypiłować paznokcie a co więcej widać już dobre efekty bo powoli wychodzę z nimi na prostą ponieważ co raz mniej się rozdwajają, ale to jeszcze długa droga do pełnego sukcesu niemniej pilniczek naprawdę mi to ułatwia.
A jak wasz projekt denko w tym miesiącu? Znacie może coś z moich zużyć?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga|(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama które znajdziecie po prawej stronie na pasku. Miłego wieczoru kochane :)
Labels:
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie :). Dzisiaj opowiem wam nareszcie o moim nowym nabytku w kwestii pielęgnacji włosów. Widziałyście go już w poście o mojej pielęgnacji włosów, już wtedy bardzo was zainteresował. Postanowiłam po głębszym przetestowaniu napisać recenzję tego przyjemniaczka, bo myślę, że to będzie hit jak najbardziej i słusznie, że zbiera same pozytywne recenzje :) Jeśli jesteście ciekawe co o nim myślę, zapraszam do dalszej części wpisu.
Nazwa: Isana Professional Oil Care
Cena: 4,99 zł
Pojemność: 150 ml
Dostępność: Rossmann
Obietnice producenta:

Skład:
Wygląd:
Moja opinia:
Kosmetyk zamknięty jest tubce na klik w tonacji złota i czerni. Trzyma się ją wygodnie i nie wyślizguje się nawet z mokrych rąk podczas użytkowania. Klik jest solidny i nie zepsułam go jak dotąd, co czasem mi się zdarza :)
Pojemność to 150 ml. Kosmetyk ma konsystencję gęstą, nie spływa z rąk.
Jeśli chodzi o działanie, to jestem pod wielkim wrażeniem, bo jest naprawdę GENIALNE.
Moje włosy jak wiadomo, nie są wielkim problemem, ale nawilżenia potrzebują i nienawidzą przesuszania, bo robi mi się natychmiast siano. Ta maska skusiła mnie przede wszystkim ceną, olejkiem arganowym w składzie (ale to taka poboczna sprawa powiedzmy) i obietnicą nawilżenia włosów i powiem wam, że dostałam nawet coś ponadto.
Muszę powiedzieć, że tę maskę moje włosy wręcz pokochały. Nakładam ją zwykle na jakieś 15 min. Kosmyki są po niej nawilżone, lekkie, gładkie, lejące, miękkie, nie puszą się, aż nie można przestać ich dotykać. Uwierzcie mi, muszę się za każdym razem po użyciu tego kosmetyku powstrzymywać przed tym i to bardzo :)
Efekt ten czuję na włosach do następnego mycia zwykle. Nie zauważyłam obciążania włosów ani szybszego przetłuszczania się po tej masce, co jest równie ważne, bo moje włosy mają do tego skłonność.
Nie gryzie się również z moim olejkiem Marion na końcówki, a wręcz przeciwnie ten zestaw świetnie razem współpracuje tak jak z innymi kosmetykami, których używam przy tej masce.
Kolejnym atutem produktu jest zapach i tutaj będzie kolejna pochwała. Ciężko mi go precyzyjnie określić, ale czuję w nim nutkę kwiatową, choć na plan główny tak naprawdę wybija się nuta słodka pochodząca od olejku migdałowego, który znajduje się w składzie.
Nie jest on oczywiście duszący ani ciężki myślę, że nawet co wrażliwszym nosom przypadnie do gustu.
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, czyli wspomnianego wcześniej obciążenia włosów, szybszego przetłuszczania bądź przesuszenia skóry głowy, czy swędzenia. Nie mam również trudności z plątaniem włosów ani rozczesaniem ich potem, a trochę mi już urosły :)
Maskę mogę uznać za swój hit włosowej pielęgnacji.
Dodam jeszcze, że sprawdzi się nawet na bardzo suchych włosach, co przetestowała na sobie moja siostra i efekt był równie świetny, jak u mnie.
Podsumowując: jeśli szukacie dobrej maski nawilżającej, która podoła nawet problemom suchych włosów polecam wam tę. Jest naprawdę niedroga, a działa cuda z włosami.
Plusy:
*cena, która jest śmiesznie niska za tak świetny produkt
*pojemność
*wydajność
*dostępność
*zapach, lekko kwiatowy ze słodką nutką w roli głównej nie jest ciężki ani duszący nawet wrażliwszym nosom przypadnie do gustu
*super nawilża włosy, są po niej gładkie, lekkie, lejące, miękkie, nie puszą się
*nie ma po niej trudności w rozczesywaniu włosów, nie powoduje też ich plątania
*nie obciąża włosów
*nie powoduje przetłuszczania się ich, przesuszenia czy podrażnienia skóry głowy
*sprawdza się również na bardzo suchych włosach
Minusy:
brak
A wy miałyście ją? Jakie wrażenia równie pozytywne jak moje?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki:*::*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji mojego bloga (przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :) Miłego dnia kochane : )
Labels:
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie :) Postanowiłam,że dziś opowiem wam o mojej pielęgnacji włosów. Od czasu poprzedniego posta, w którym wam opowiadałam czego używam minęło troszkę czasu, a i sama pielęgnacja troszkę się zmieniła poza dwoma stałymi elementami. Jeśli jesteście ciekawe co tam w trawie piszczy w sprawie moich włosów zapraszam do dalszej części :)

1. Nivea Diamond Volume odżywka do włosów-w tej kwestii nic się nie zmieniło, nadal bardzo ją lubię. Nadaje objętość włosom, odżywia je, nie puszą się po niej, są gładkie i miękkie w dotyku. Dla mnie na tak.
Recenzja tutaj
2. Szampon Garnier Fructis Citrus Detox - tutaj jeśli chodzi o szampon również na tak, ale obecnie wymienię go niedługo na wersję Vitamin Force Fresh, bo kończę to opakowanie i już skończyłam walkę z łupieżem, używam również wersji trzeciej do wypadających włosów Fall Fight, kiedy mam taką potrzebę.
Recenzja wersji Citrus Detox tutaj
3. Marion olejki orientalne jojoba i słonecznik - tego przyjemniaczka używam do zabezpieczania końcówek i jestem jak na razie równie zadowolona z niego jak z wersji dzika róża i migdał bo: dobrze nawilża moje końcówki, są gładkie i zdrowo wyglądają oraz ładnie pachnie całkiem ale zapach to tak powiem drugorzędna sprawa. Używam tego olejku czasami do ujarzmienia fryzury :)
4. Isana kuracja olejowa maska do włosów powiem wam szykuje się hit, testuję ją pewien czas i powiem wam bardzo się lubimy, pięknie nawilża włosy, są naprawdę gładkie i mięciutkie w dotyku, lejące wręcz i naprawdę muszę się mocno powstrzymywać żeby ich nie dotykać, ale zobaczymy jak będzie dalej z nią. Mam nadzieję, że równie świetnie.
5. Baby Dream oliwka dla dzieci- próbka- od jakiegoś czasu służy mi do czynności olejowania włosów, zostawiam ją sobie na włosach na czas dłuższy zwykle, 30-40 min bądź więcej w zależności ile mam czasu w danym momencie i ile potrzebują włosy. Powiem wam, że efekty daje naprawdę świetne, porównywalne do maski Isana, a może nawet lepsze. Wypróbowałam już kilka takich opakowań i zamierzam kupić duże co by wystarczyło na dłużej :)
6. Lbiotica Biowax intensywnie regenerująca maseczka do włosów skłonnych do wypadania- tej maski używam zwykle opcjonalnie, kiedy zaczyna się okres wypadania moich włosów, czyli wiosną i początkiem jesieni. Odstawiam wtedy inne maski używam tylko tej plus szampon ograniczający wypadanie i odżywka ta co zwykle. I daje naprawdę bardzo dobre efekty, ograniczając wypadanie włosów.
A wy miałyście któryś z tych produktów? Jak wygląda wasza włosowa pielęgnacja ? Koniecznie dajcie znać :)
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie s:woje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Miłego dnia kochane :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































