Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie :) Dzisiaj zgodnie z tradycją już jak na koniec każdego miesiąca pokażę wam moje zużycia, tym razem nie trafił się żaden bubel, a skończyły się same moje sztandarowe można powiedzieć perełki. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do dalszej części. Oczywiście produkty będę wam pokazywać kategoriami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marion olejki orientalne. Pokaż wszystkie posty
Witam was kochane w kolejnym wpisie :) Dzisiaj postanowiłam opowiedzieć wam o tym, co zabieram ze sobą na wakacje, bo jak lato to i wakacyjna kosmetyczka:) Tego typu wpis pojawia się na blogu już po raz drugi :) Poprzedniego roku również był, jeśli jesteście ciekawe odsyłam was tutaj :) Tym razem wszystko przemyślałam z wyprzedzeniem i dużo lepiej. Zabieram ze sobą tylko naprawdę potrzebne rzeczy, dlatego można powiedzieć, że w porównaniu z poprzednim rokiem wprowadziłam pewien minimalizm, zabierając tylko naprawdę potrzebne kosmetyki. Wszystko podzieliłam na sekcje zaczynając od twarzy przez ciało, włosy a kończąc na drobnej kolorówce :) Jeśli jesteście ciekawe co ze sobą zabieram zapraszam na dalszą część wpisu ;)
Twarz:
W kwestii twarzowej wylądował mój dream team:
1. Ziaja masło kakaowe- całkiem przyjemny kremik, dobrze nawilża moją buzię i nie zapycha cery. Polubiłam się z nim bardzo :) Recenzja tutaj :)
2.Isana Med Urea krem na noc z 5% mocznikiem -mój pielęgnacyjny hit, obecnie nigdzie bez niego się nie ruszam bo jest dla mnie idealny. Recenzja tutaj
3.Kolastyna Refresh Peeling cera tłusta i mieszana- będzie z tego wielki ulubieniec, bo bardzo mi pomógł kiedy moja buzia była na maksa przesuszona po żelu peelingującym z Rival de Loop. Więcej na jego temat będzie w osobnej recenzji, bo jest tego wart :)
4.Alterra krem pod oczy winogrono i biała herbata-mój mały hit, sprawdza mi się genialnie więc nie mogło go zabraknąć w mojej wakacyjnej kosmetyczce. Pojawi się jego recenzja już niedługo.
5. BB delikatny żel-krem-on również jedzie ze mną na wakacje, nie wyobrażam sobie już swojej pielęgnacji bez niego. Recenzja tutaj
6. Płyn micelarny BB sensitive bardzo przyjemny, o czym wiecie z osobnego wpisu również :)
Recenzja tutaj :)
Ciało:
W kwestii ciała mało nowości bo tylko dwie.
1. Gruboziarnisty peeling No 36 pierwsze wrażenia mam bardzo pozytywne, oby tak dalej
2. Garnier Mleczko do ciała Aloesowe- dalej je wykańczam sukcesywnie i bardzo lubię. Recenzja tutaj :)
3. Isana Sommer żel pod prysznic-będzie idealny pod prysznic w letnie, gorące dni. I ten zapach iście letni.
4. Isana jabłkowa pianka - do niej powróciłam po dłuższej przerwie, kocham ją już za sam jabłkowy zapach. Moja ulubienica. Recenzja tutaj :)
5. Joanna Naturia Peeling myjący z żurawiną-peelingi joanny uwielbiam dlatego obowiązkowo ten przyjemniaczek jedzie ze mną :)
Włosy:
Tutaj prawie cały team znalazł się we wpisie dotyczącym pielęgnacji włosów :) Zmieniłam tylko szampom, który na pewno znacie, bo pisałam o nim osobnej recenzji, a i pojawił się w wielu projektach denko :)
1. Marion Olejki orientalne jojoba i słonecznik
2. Isana olejowa kuracja
3. Garnier Fructis Vitamin Force Fresh o nim wiele wspominać nie trzeba :) Recenzja tutaj :)
4. Nivea Diamond Volume odżywka o tym kosmetyku wiele wspominać również nie trzeba :). Recenzja tutaj :)
Więcej informacji o olejku Marion i kuracji olejowej isana znajdziecie znajdziecie tutaj w pielęgnacji moich włosów :)
1. Addias woman cool and care- mój niezastąpiony jak dotąd antyperspirant w kulce. Dzięki niemu suche pachy mam gwarantowane :)
2. Garnier Mineral Protection - ta wersja antyperspirantu Garnier jest nowością w mojej kosmetyczce, zobaczymy jak się sprawdzi podczas wypoczynku.
Kolorówka:
1. Sensique Matt Finish - ostatnio namiętnie go testuje i na razie niewiele mogę o nim powiedzieć, ale za to z pewnością podkład idealny na letnie gorące dni :)
2. Lovely Curling Pump Up Mascara- początkowe pierwsze wrażenia mam całkiem dobre z nią, oby tak dalej :)
1. Golden Rose Rich Color 052 -mój ulubiony ostatnio lakier w okresie wiosenno-letnim. Uwielbiam jego kolor i trwałość :) A cena jest również świetna.
2. Wibo Hello Summer nr 8 mięta na wakacje to obowiązek, na pewno zobaczycie go w akcji na moich paznokciach :)
3. Rimmel 60 second Shine nr 405 Libertine Rose - tego przyjemniaczka miałyście już okazję widzieć, kolor bardzo mi się podoba. Kojarzy mi się trochę z jogurtem truskawkowym, ale tym domowej roboty, który właśnie ma podobny soczysty kolorek :)
I tak prezentują się moja wakacyjna kosmetyczka. Starałam się wybrać, to czego potrzebuję najbardziej i najczęściej używam. W większości to sprawdzone kosmetyki i godne polecenia. Mało jest nowości urlop to niedobry czas na testowanie jakiś nowości, co do których działania nie mam pewności.
A jak wyglądają wasze wakacyjne kosmetyczki ? Dużo zabieracie na wypoczynek czy staracie się jednak rozsądnie wybierać kosmetyki?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:*
Zostawiajcie s:woje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do
subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Miłego dnia kochane :)
Witam was kochane serdecznie w nowym wpisie :) Dzisiaj pokażę wam moje zdobycze, które będę testować w tym miesiącu :) Jeśli jesteście ciekawe co nowego mi przybyło, zapraszam do dalszej części. I powiem od razu, że w tym miesiącu wypadło skromniej (jakieś bujdy, bo w ogólnym rozrachunku wcale tak nie jest! A wyszło równo właściwie, uznajmy że może przy projekcie denko się wyrówna) niż w poprzednim miesiącu, czyli tak jak lubię.
4. My secret Waterproof eyliner - 8,39 zł- bardzo przyjemny eyeliner, skończyłam poprzednie opakowanie i mam kolejne, szczególnie lubi go moja mama :)
5. Marion chusteczki odświeżające- 1,99 zł - lubię chusteczki Mariona, miałam jeszcze inną wersję i dobrze się sprawdzały zarówno do odświeżania jak i do wycierania rąk po makijażu.
6. C-THRU Emerlad Shine - 13,99 zł na promocji -40% na zapachy- to mój ulubiony letni zapach, bardzo przyjemny, świeży. Uwielbiam go :)
7. Marion Olejki Orientalne jojoba i olej słonecznikowy - cena ok 7 zł jeśli dobrze pamiętam. Używam go do zabezpieczania końcówek włosów, czasem na całą fryzurę kiedy chcę ją ujarzmić trochę, mam nadzieję, że będzie równie fajny jak jego poprzednik :)
8. Rimmel Lakier do paznokci 60 sekundowy- kolor 403 Liberty Rose- 8,79 zł na jakiejś promocji Rossmann- urzekł mnie jego kolor, może niedługo zobaczycie go w akcji na moich pazurkach. Ma szeroki pędzelek a to lubię bardzo :)
9. Joanna Naturia Peeling Myjący z Żurawiną- mały prezencik od ukochanego, wiedział,że uwielbiam te peelingi z Joanny :)
10. Isana Med krem na noc z 5% mocznikiem- 8,49 zł - Rossmann-zrobiłam sobie zapas kolejnego opakowania bo poprzednie już kończę powoli, a uwielbiam ten krem i to bardzo.
11. Carea Płatki kosmetyczne 120 sztuk 2,49 zł Biedronka-moje ulubione płatki, nie mogło ich zabraknąć i tym razem w mojej kosmetyczce :)
12. BB delikatny żel-krem łagodzący 4,99 zł -mój ulubieniec ostatnio, same wiecie dlaczego. Został kolejnym stałym bywalcem mojej kosmetyczki :)
13. Normalizujący żel-peeling 4,99 zł- ten przyjemniaczek trafił do mojej sis, która naprawdę go polubiła bo świetnie się sprawdza w swojej roli :)
14. BB chusteczki do demakijażu twarzy z płynem micelarnym 20 sztuk - 3,49 zł Biedronka - kiedyś moje ulubione chusteczki, ostatnio jedna z was mi o nich przypomniała, dlatego capnęłam jeszcze te co by mieć zapas bo naprawdę są świetne :)
15. Isana Violet Passion -2,49 zł tutaj nie będę się tłumaczyć same wiecie :)
16. Isana żel pod prysznic Czereśnia limitowana edycja-2,49 zł urzekło mnie to słodkie opakowanie z sówka i musiałam go mieć, ach mam słabość do tych żeli :)
17. No 36 Peeling do stóp gruboziarnisty - 5,79 zł Rossmann - pierwsze wrażenia bardzo dobre, a powiem wam że wygląda i pachnie całkiem podobnie jak ten peeling z Biedronki :)
18. Lovely Curling Pump up mascara-9,69 zł postanowiłam wreszcie wypróbować osławioną już w blogosferze mascarę Lovely. Mam nadzieję, że faktycznie jest taka super :)
19. Wibo French Tip Guides - 5,29 zł paski do Frencha zawsze się przydadzą, a i cena kusząca :)
20. Wibo Hello Summer nr 8 mięta- 4,99 zł
21. Garnier Mineral Protection ceny nie znam bo przytachała go moja mama z Biedry, zobaczyć czy jest coś wart
22. Lady Speed Stick 5,99 zł promocja. Tej wersji jeszcze nie miałam, aczkolwiek w upały nie będę go stosowała bo wiem, że może sobie nie poradzić w moim przypadku.
I tak oto prezentują się moje zdobycze :) Mam nadzieję, że tą liczbę zrekompensuję sobie przy projekcie denko z lipca co by się wyrównało :). A wy miałyście coś z tego? Jakieś pozytywne lub negatywne wrażenia? Koniecznie dajcie znać :)
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie s:woje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Miłego dnia kochane :)
1. Sensique Matt Finish podkład nr 202- cena 4,79 zł w promocji minus 40%, regularna 7,99 zł- kupiłam go jako lekki podkład na lato,który delikatnie wyrówna koloryt cery. I po pierwszych próbach przyznam całkiem fajny i wbrew temu, że jest matujący to nawilża taka gratka, ale nic będę testować dalej :)
2. Sensique zmywacz do paznokci truskawkowy-5,99 zł. Ten zmywacz to u mnie nowość, zastąpił ten biedronkowy. Cena podobna więc mam nadzieję, że będzie równie ok jak tamten :)
3. Essence pojedynczy cień do powiek nr 76 pink me up - 5,99 zł, w promocji -40% która również go objęła 3, 59 zł - bardzo ładny żywy róż. Miałam go już na oku i bardzo mi się podobał, a wydawał się taki niepozorny :) Poniżej możecie zobaczyć tego gagatka bliżej.
4. My secret Waterproof eyliner - 8,39 zł- bardzo przyjemny eyeliner, skończyłam poprzednie opakowanie i mam kolejne, szczególnie lubi go moja mama :)
5. Marion chusteczki odświeżające- 1,99 zł - lubię chusteczki Mariona, miałam jeszcze inną wersję i dobrze się sprawdzały zarówno do odświeżania jak i do wycierania rąk po makijażu.
6. C-THRU Emerlad Shine - 13,99 zł na promocji -40% na zapachy- to mój ulubiony letni zapach, bardzo przyjemny, świeży. Uwielbiam go :)
7. Marion Olejki Orientalne jojoba i olej słonecznikowy - cena ok 7 zł jeśli dobrze pamiętam. Używam go do zabezpieczania końcówek włosów, czasem na całą fryzurę kiedy chcę ją ujarzmić trochę, mam nadzieję, że będzie równie fajny jak jego poprzednik :)
8. Rimmel Lakier do paznokci 60 sekundowy- kolor 403 Liberty Rose- 8,79 zł na jakiejś promocji Rossmann- urzekł mnie jego kolor, może niedługo zobaczycie go w akcji na moich pazurkach. Ma szeroki pędzelek a to lubię bardzo :)
9. Joanna Naturia Peeling Myjący z Żurawiną- mały prezencik od ukochanego, wiedział,że uwielbiam te peelingi z Joanny :)
10. Isana Med krem na noc z 5% mocznikiem- 8,49 zł - Rossmann-zrobiłam sobie zapas kolejnego opakowania bo poprzednie już kończę powoli, a uwielbiam ten krem i to bardzo.
11. Carea Płatki kosmetyczne 120 sztuk 2,49 zł Biedronka-moje ulubione płatki, nie mogło ich zabraknąć i tym razem w mojej kosmetyczce :)
12. BB delikatny żel-krem łagodzący 4,99 zł -mój ulubieniec ostatnio, same wiecie dlaczego. Został kolejnym stałym bywalcem mojej kosmetyczki :)
13. Normalizujący żel-peeling 4,99 zł- ten przyjemniaczek trafił do mojej sis, która naprawdę go polubiła bo świetnie się sprawdza w swojej roli :)
14. BB chusteczki do demakijażu twarzy z płynem micelarnym 20 sztuk - 3,49 zł Biedronka - kiedyś moje ulubione chusteczki, ostatnio jedna z was mi o nich przypomniała, dlatego capnęłam jeszcze te co by mieć zapas bo naprawdę są świetne :)
15. Isana Violet Passion -2,49 zł tutaj nie będę się tłumaczyć same wiecie :)
16. Isana żel pod prysznic Czereśnia limitowana edycja-2,49 zł urzekło mnie to słodkie opakowanie z sówka i musiałam go mieć, ach mam słabość do tych żeli :)
17. No 36 Peeling do stóp gruboziarnisty - 5,79 zł Rossmann - pierwsze wrażenia bardzo dobre, a powiem wam że wygląda i pachnie całkiem podobnie jak ten peeling z Biedronki :)
18. Lovely Curling Pump up mascara-9,69 zł postanowiłam wreszcie wypróbować osławioną już w blogosferze mascarę Lovely. Mam nadzieję, że faktycznie jest taka super :)
19. Wibo French Tip Guides - 5,29 zł paski do Frencha zawsze się przydadzą, a i cena kusząca :)
20. Wibo Hello Summer nr 8 mięta- 4,99 zł
21. Garnier Mineral Protection ceny nie znam bo przytachała go moja mama z Biedry, zobaczyć czy jest coś wart
22. Lady Speed Stick 5,99 zł promocja. Tej wersji jeszcze nie miałam, aczkolwiek w upały nie będę go stosowała bo wiem, że może sobie nie poradzić w moim przypadku.
I tak oto prezentują się moje zdobycze :) Mam nadzieję, że tą liczbę zrekompensuję sobie przy projekcie denko z lipca co by się wyrównało :). A wy miałyście coś z tego? Jakieś pozytywne lub negatywne wrażenia? Koniecznie dajcie znać :)
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie s:woje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Miłego dnia kochane :)
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie :) Postanowiłam,że dziś opowiem wam o mojej pielęgnacji włosów. Od czasu poprzedniego posta, w którym wam opowiadałam czego używam minęło troszkę czasu, a i sama pielęgnacja troszkę się zmieniła poza dwoma stałymi elementami. Jeśli jesteście ciekawe co tam w trawie piszczy w sprawie moich włosów zapraszam do dalszej części :)

1. Nivea Diamond Volume odżywka do włosów-w tej kwestii nic się nie zmieniło, nadal bardzo ją lubię. Nadaje objętość włosom, odżywia je, nie puszą się po niej, są gładkie i miękkie w dotyku. Dla mnie na tak.
Recenzja tutaj
2. Szampon Garnier Fructis Citrus Detox - tutaj jeśli chodzi o szampon również na tak, ale obecnie wymienię go niedługo na wersję Vitamin Force Fresh, bo kończę to opakowanie i już skończyłam walkę z łupieżem, używam również wersji trzeciej do wypadających włosów Fall Fight, kiedy mam taką potrzebę.
Recenzja wersji Citrus Detox tutaj
3. Marion olejki orientalne jojoba i słonecznik - tego przyjemniaczka używam do zabezpieczania końcówek i jestem jak na razie równie zadowolona z niego jak z wersji dzika róża i migdał bo: dobrze nawilża moje końcówki, są gładkie i zdrowo wyglądają oraz ładnie pachnie całkiem ale zapach to tak powiem drugorzędna sprawa. Używam tego olejku czasami do ujarzmienia fryzury :)
4. Isana kuracja olejowa maska do włosów powiem wam szykuje się hit, testuję ją pewien czas i powiem wam bardzo się lubimy, pięknie nawilża włosy, są naprawdę gładkie i mięciutkie w dotyku, lejące wręcz i naprawdę muszę się mocno powstrzymywać żeby ich nie dotykać, ale zobaczymy jak będzie dalej z nią. Mam nadzieję, że równie świetnie.
5. Baby Dream oliwka dla dzieci- próbka- od jakiegoś czasu służy mi do czynności olejowania włosów, zostawiam ją sobie na włosach na czas dłuższy zwykle, 30-40 min bądź więcej w zależności ile mam czasu w danym momencie i ile potrzebują włosy. Powiem wam, że efekty daje naprawdę świetne, porównywalne do maski Isana, a może nawet lepsze. Wypróbowałam już kilka takich opakowań i zamierzam kupić duże co by wystarczyło na dłużej :)
6. Lbiotica Biowax intensywnie regenerująca maseczka do włosów skłonnych do wypadania- tej maski używam zwykle opcjonalnie, kiedy zaczyna się okres wypadania moich włosów, czyli wiosną i początkiem jesieni. Odstawiam wtedy inne maski używam tylko tej plus szampon ograniczający wypadanie i odżywka ta co zwykle. I daje naprawdę bardzo dobre efekty, ograniczając wypadanie włosów.
A wy miałyście któryś z tych produktów? Jak wygląda wasza włosowa pielęgnacja ? Koniecznie dajcie znać :)
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie s:woje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Miłego dnia kochane :)
Witam was kochane serdecznie w kolejnym poście :) Jeszcze raz dziękuję wam za życzenia urodzinowe i za tyle wyświetleń na blogu. Mega mnie to uszczęśliwia ponieważ, wiem, że mam dla kogo pisać i że chętnie czytacie moje posty. Ale do rzeczy moje kochane. Dzisiaj będziemy się rozliczać z pustaków, z tego co się zużyło w tym miesiącu. A powiem wam tak z ciekawości, że wyrównała mi się w tym miesiącu liczba zużyć i liczba zakupionych kosmetyków także jestem podwójnie zadowolona :) Jeśli jesteście ciekawe jak przedstawia się w tym miesiącu moja rodzinka denkowa, zapraszam do dalszej części posta.
(A wstęp jak zwykle mega długi)
1. Soraya Świat Natury Hiszpania Morelowy peeling do twarzy-mój ulubieniec jak najbardziej w tej kwestii, miałam to opakowanie multum czasu, jakoś od września, skończyło się początkiem maja także wynik niezły. Super ścierał martwy naskórek z twarzy, nie podrażniał, nie wysuszał. No cudo po prostu. Tylko jakoś ostatnio zniknął z Rossa, więc zakupiłam sobie Kolastyna Refresh Gruboziarnisty peeling cera mieszana, mama nadzieję, że się sprawdzi bo strikte do suchej akurat nie znalazłam.
Więcej o tym przyjemniaczku znajdziecie tutaj
2. Isana żel pod prysznic melon i gruszka-kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham <3. Zużyłam to opakowanie z wielką przyjemnością i zakupiłam sobie kolejne plus wersja jogurt z Witaminami.
Więcej o moim złotku znajdziecie tutaj :)
3. Skino Pianka do golenia łagodna-porwana z męskiego działu w Biedronce, bardzo fajna, maszynka dobrze po niej sunie, jest mega wydajna, przyjemnie pachnie i jest tania. Obecnie zastąpiła ją moja druga faworytka czyli Isana jabłkowa :)
Więcej o niej znajdziecie tutaj :)
4.Garnier Fructis Vitamin Fresh Force- mój szamponowy ulubieniec, super oczyszcza włosy, są lekkie, sypkie i błyszczące po nim. Pięknie pachnie, w fajnej cenie. Nie powoduje swędzenia skóry głowy czy innych nieprzyjemnych skutków, bardzo się lubimy. Posiadam już kolejne opakowanie.
Więcej o nim tutaj:
recenzja.
5. Evree Smooth Scrub Peeling do stóp-mój wielki ulubieniec, po wypróbowaniu saszetek z tym peelingiem, postanowiłam skusić się na pełnowymiarowe opakowanie i nie żałuję. Był naprawdę super, miałam dzięki niemu zawsze nawilżone i zadbane stopy bez grama suchego naskórka. Jestem na TAK i kupię ponownie jeszcze nie raz na jakiejś fajnej promo.
Więcej o tym przyjemniaczku tutaj .
6. Świeczki zapachowe z Biedronki-bardzo ładnie pachniały i umilały wieczory z yt.
Tworzyły taki romantyczny klimacik. Bardzo mi się spodobały i mam ochotę wypróbować inne zapachy.
7. Nivea Krem do rąk błyskawicznie nawilżający-zużyłam całą tubkę, ba nawet rozcięłam co by resztki wydobyć. Kremik ogólnie bardzo fajny, ładnie pachnie i super nawilża. Zużyłam z X opakowań. Ostatnio jednak zainteresował mnie krem do rąk z Evree, głęboko nawilżający, dlatego zastąpił na razie ten.
Więcej na jego temat znajdziecie tutaj .
8. Isana żel pod prysznic-wiśnia-edycja limitowana-bardzo, ale to bardzo go lubiłam. Pięknie pachniał, fajnie się pienił, dobrze mył i nie wysuszał. Bardzo się lubiliśmy. Jak będę miała kiedyś okazję jeszcze to go sobie zakupię. Jestem na tak.
Więcej o nim tutaj
9. Ultra Soft aloe vera face and body cream- nareszcie odnalezione opakowanie w czeluściach mojej kosmetyczki, dawno miałam już wam go pokazać, że się skończył, ale gdzieś się zagubił. Ogólnie wrażenia miałam długo po nim dobre, ale pod koniec opakowania zaczął mnie zapychać niemiłosiernie i raczej pożegnałam się z nim na zawsze.
Więcej o nim znajdziecie tutaj
10. Schauma 7 zioł albo więcej- porządnie oczyszczał włosy i skórę głowy, w efekcie byłam z niego zadowolona bardzo moje włosy też :). Tylko nie pachnie super wybitnie, ale jestem mu w stanie to wybaczyć. Zioła w składzie też zauważyłam także plus.
11. C-THRU Emerald Shine- mój ulubiony zapach na wiosnę i lato. Jestem w nim zdecydowanie zakochana. Kupie ponownie kolejne opakowanie :) Przypomina letni dzień, nawet w zimie :)Także jestem na tak i kupię ponownie :)
12. Avon Perceive- bardzo lubiłam ten zapach na co dzień, ale jakoś tak szybko ze mnie uciekał. Miałam go praktycznie rok. Nie wiem czy skuszę się na kolejną buteleczkę mimo szczerych chęci. Są inne zapachy które bardziej lubię :)
13. Antyperspirant w sztyfcie Nivea Dry Comfort plus 48h- a może jeszcze dłużej miał trzymać nie wiem tylko co. Na mnie nie działał tak jak bym tego oczekiwała, czyli suchych pach nie było, a wręcz przeciwnie. Na szczęście znalazłam ideał i nie wiem, co mi strzeliło do głowy, żeby go zdradzić. Tak to jest najpierw zdradzaj potem cierp.
14. Marion Olejki Orientalne migdały i dzika róża- naprawdę świetny olejek do włosów w niskiej cenie. Super ujarzmiał moje kosmyki, które uwielbiają być niesforne i elektryzować się, szczególnie zimą od noszenia ciepłej czapki. Obecnie również super na końcówki włosów. Jestem na tak i zdecydowanie wypróbuję też inne wersje tego przyjemniaczka.
Więcej o nim znajdziecie tutaj
15. BB Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu- mój stały bywalec kosmetyczny, nie wyobrażam sobie bez niego swojej kosmetyczki i za nic bym go nie oddała już. Ideał. Tak samo jak jego brat żel-krem, który swoją drogą też podbił moje serce.
Więcej o nim tutaj
I tak oto prezentują się moje zużycia z miesiąca Maja. Jak widzicie mniejsze jak w kwietniu, ale jestem równie zadowolona jak ostatnio :). A jak tam u was ? Jak poszedł projekt denko?
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga (przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na stronę na fb, którą znajdziecie po prawej stronie na pasku :)
Labels:
Witam was kochane serdecznie w kolejnym poście :) Dzisiaj będzie włosowo bardziej. Mianowicie pewnym olejku, który pomógł mi w pielęgnacji mojej niesfornej czasem czupryny.
Mowa będzie o pewnym przyjemniaczku z firmy Marion. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził zapraszam na dalszą część posta :)
Nazwa: Marion olejki orientalne migdał i dzika róża
Dostępność: Drogerie Natura
Cena: ok. 6,67 zł
Pojemność: 30 ml
Obietnice producenta:
Oleje zawarte w formule nawilżają włosy, zapobiegając ich puszeniu się.Dzika róża- zwiększa elastyczność włosów, nadając im aksamitny połysk.Rozmaryn- zapobiega wypadaniu włosów oraz ich przesuszaniu.Słodkie migdały - nawilżają włosy, sprawiając, że są miękkie i miłe w dotyku oraz chronią przed czynnikami zewnętrznymi.Dzięki nim włosy są doskonale wygładzone i lśniące. Do włosów niezdyscyplinowanych i suchych.Kilka kropel produktu wystarczy, żeby włosy odzyskały naturalny i zdrowy wygląd.
Skład:
Aplikator:
Moja opinia:
Olejek jest zamknięty w 30 ml opakowaniu w tonacji czerni i różu. Posiada bardzo wygodny aplikator z pompką, który dozuje nam odpowiednią ilość produktu.
Jeśli chodzi o działanie tego produktu, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Używam go sobie nieprzerwanie od lutego i powiem wam, że jest genialny.
Co zauważyłam podczas użytkowania to fakt, że pięknie nawilża włosy, szybko się wchłania, wygładza je i uspokaja puszenie, co zimą miałam na okrągło z powodu noszenia wszelkiej maści czapek, które moje włosy średnio lubią i reagują właśnie puszeniem. Dzięki temu olejkowi zniknął ten problem.
Czuć fajne nawilżenie po tym olejku, jeśli chodzi o samą aplikację najbardziej preferuję nakładanie go na mokre włosy, w miejsca gdzie się puszą i na końcówki, a fryzura jest super ujarzmiona.
Połączenie zapachowe bardzo mi się podoba, mimo,że jest słodkie i ciepłe jednocześnie.
Wydajność też jest na bardzo dobrym poziomie, bo ubyło tyle co widzicie od lutego i jeszcze go zostało.
Nie zauważyłam po nim żadnego obciążenia bądź przesuszenia moich włosów, ogólnie moje kosmyki olejek bardzo lubią, bo są po nim nawilżone, gładkie, ładnie pachnące, delikatnie oczywiście już po kilku godzinach.
Jeśli chodzi o aplikację, jest ona bardzo wygodna. Mamy aplikator w postaci pompki jak wspomniałam wcześniej, którym dozujemy sobie odpowiednią ilość produktu w razie potrzeby można dołożyć więcej.
Wielkim plusem jest również cena, bo dostajemy naprawdę fajny produkt za małe pieniądze.
Jedynym minusem jest zabezpieczająca aplikator plastikowa zatyczka, która po jakimś czasie robi się luźna i często się gubi.
Podsumowując olejek wam polecam, bo sprawdza się naprawdę super i robi dokładnie to, czego od niego oczekuje, a włosy są naprawdę miłe w dotyku i ujarzmione.
Plusy:
*cena
*dostępność
*wydajność
*ładny zapach, słodki i ciepły taki zimowy troszkę
*wygodny aplikator, z którego dozuje się odpowiednia ilość kosmetyku
*włosy są po nim ujarzmione, nie puszą się więcej są gładkie i nawilżone również na końcach
*nie powoduje przyklapu bądź szybszego przetłuszczania
*szybko się wchłania we włosy
*ładne opakowanie
*nie powoduje przesuszania ani żadnych skutków ubocznych
* włosy są milutkie w dotyku i gładkie
Minusy:
-plastikowa zatyczka, która czasem się gubi jak ktoś jest taka ciamajda jak ja
A wy co o nim myślicie?
Używałyście go, jakie macie wrażenia, przemyślenia na jego temat?
Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*:*:*.
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba.
Zapraszam serdecznie też na stronę na fb, którą znajdziecie po prawej stronie na pasku.
Miłego wieczoru :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































