Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Z góry przepraszam,że mnie tu mniej ostatnio ale mam na głowie uczelnie oraz fakt,że w weekend zakończył się wreszcie remont w moim mieszkaniu i miałam całą masę sprzątania zapewne wyobrażacie to sobie. Ale dość już o sprawach przyziemnych. Dzisiaj chciałam wam pokazać moje ulubione lakiery i powiedzieć parę słów o nich bo nie wszystkie znalazły tutaj swoje miejsce w osobnych wpisach a są godne polecenia. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do dalszej części :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lady Code by Bell. Pokaż wszystkie posty
Witam was kochane serdecznie :) Dzisiaj zgodnie z zapowiedzią w poprzednim poście o tej tematyce druga część mojego zbiorku lakierowego. Małego zbiorku, z którym dobrze się czuję, odpowiadają mi kolory i nie mam potrzeby posiadania większej ilości, ewentualnie kiedy wyrzucam jeden lakier w to miejsce pojawia się jakiś nowy w ramach płynności kolekcji :D.
Jeśli jesteście ciekawe co tam mieszka w moim zbiorku jeszcze, zapraszam do dalszej części posta :)
Butterfly Artist Cracks Special Formula
1. Czerwień-widziałyście ją w połączeniu z Lady Code By Bell nr 53 który pojawi się tutaj też.Bardzo ładna czerwień, chyba mam zamiłowanie do tego koloru. Przyzwoicie wysycha i ładnie pęka.
2. Srebro-ładnie pęka i pięknie błyszczy w słońcu po pomalowaniu przezroczystym topem.
3. Fiolet-również ładny, głęboki kolor. Miałam go na pierwszej randce z moim TŻ i jest ze mną do dziś :)
4. Biel-typowy biały kolorek, spoko pęka i też ładnie wygląda po pomalowaniu przezroczystym topem.
1.Mark Wins International- taki bladoróżowy no name. Trzyma się raczej krótko solo, za to utrwalacz przedłuża mu życie znacząco.
2. Mark Wins International- jasno fioletowy brokat no name. Słabo kryje raczej, ale po 2-3 warstwach wygląda całkiem przyzwoicie. I jemu również utrwalacz przedłuża życie w znaczący sposób.
GABRINI PERFECT MINI
1. Perfect Mini szmaragdowa zieleń
2. Perfect Mini bordo ze złotymi drobinami
3. Perfect Mini złoto
Wszystkie trzy lubię ja, ale najbardziej moja mama. Jedyną ich wadą może być to, że gęstnieją trochę szybko, bo miałam parę lakierów z tej firmy i przez to musiałam się ich pozbyć. Te na razie są w dobrym stanie. Solo wytrzymują raczej krótko, z topem jest bardzo fajnie. Powoli się ścierają.
BELL I MISS SPORTY
1.Lady Code by Bell nr 53-mój ulubiony róż. Ładny kolor bardzo kobiecy, wygodny pędzelek, mój niezbędnik na lato drugi po Lovely Baltic Sand ze złotymi drobinkami.
2.Miss Sporty Lasting Colour Max Brush nr 251-kolor trudny do określenia, ale bardzo go lubię.
Trzyma się bardzo przyzwoicie, pędzelek szeroki tak jak lubię, co umożliwia wygodną aplikację lakieru.
I tak oto prezentuje się cała moja kolekcja lakierów. Mieszczą się w dwóch koszyczkach z Pepco za 0,69 zł. I jestem zadowolona bardzo z tej liczby, ponieważ chciejstwa lakierowe mogę zaspokajać zupełnie spokojnie, kiedy coś mnie zainteresuje bez wyrzutów sumienia :)
Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*:*. . Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba.
Miłego dnia :)
Witam was kochane serdecznie ;) Będzie to post raczej luźny, zawierający mój zbiorek lakierowy, nie jest on szczególnie duży, ale dla mnie wystarczający. Kolory posiadam przeróżne, ostatnio bardzo lubię czerwienie. Lakiery będę wam pokazywać raczej seriami, bo mam straszną mieszaninę, ba nawet dokładnej liczby tych przyjemniaczków nie pamiętam.
Jeśli jesteście ciekawe co kryje się w mojej kolekcji zapraszam na dalszą część posta :)
1. Lady Code By Bell numerek 51-bardzo ładny, delikatny lakier. Na co dzień, kiedy nie możemy używać jakiś bardzo krzykliwych kolorów idealny, świetnie sprawdza się również do eleganckich stylizacji ;).
Szybko schnie i trwałość ma na dobrym poziomie. Zakupiony w Biedronce za ok 5zł.
2. Wibo Leather Nail nr 1 czarny- ma wykończenie takie chropowate skórzaste jakby. Nosi się go całkiem fajnie, tylko trzeba dokładnie zmywać z paznokci tego przyjemniaczka. Utrzymuje się w całkiem dobrym stanie przez 3-4 dni potem trzeba go zmyć.
3. Lovely Classic nr 25 biel-klasyczna, typowa czysta biel. W połączeniu z czarnym lakierem daje fajne mani. Lubię to połączenie o każdej porze roku. Trzyma się podobnie jak jego kolega wyżej.
4. Lovely Baltic Sand kolorek pomarańczowy ze złotymi drobinkami, bardzo lubię go latem. Pięknie mieni się w słońcu. Utrzymywanie standardowe, wolno odpryskuje.
5. Miss Sporty Oh My Gem nr 1- piękne złotko, idealne do czerwieni :). Kojarzy mi się ze świąteczną aurą BN i idealnie się w nią wpisuje :). Utrzymuje się standardowo 3 dni w dobrym stanie.
6. Essence Colour&Go- nr 187 Juicy Love-bardzo ładna czerwień, fajnie się ją nosi. Jedyna wada to odchodzenie płatami, ale to już najmniejszy problem bo i tak bardzo się lubimy. Choć podejrzewam, co może być za to odpowiedzialne pomijając sam lakier.
Recenzja tutaj :)
7. Full Colour z Biedronki-chyba numer 18 ale nie jestem tego pewna. Lakier sam w sobie bardzo fajny, tylko słabo kryje przy jednej warstwie bo jest ciut wodnisty, ale 2-3 załatwiają problem. Kolorek bardzo ładny, kobaltowy idealnie pasujący do mojej ulubionej sukienki w tymże kolorze :)
8. Bebeauty top coat nabłyszczający i utrwalający- faktycznie ładnie nabłyszcza i przedłuża żywot lakieru do paznokci o jakieś dwa dni. Pazurki zawsze ładnie błyszczą. Pędzelek jest tylko jakby trochę ściśnięty w buteleczce ale jest to do opanowania spokojnie :)
Pierwsza trójka to:
Numer 163-piękny turkus
Numer 150 -rozbielony róż z czerwienią bardzo ładny kolorek
Numer 165- kobaltowy
Całą trójkę miałam już przyjemność mieć na pazurkach, co widziałyście na pewno na stronie na fb :). Wszystkie ładnie się trzymają, nie zdzierają szybko tylko powoli wycierają w ciągu 3-4 dni co jest bardzo ładnym wynikiem :).
Numer 144 piękna soczysta czerwień
Numer 190 Blue Gem z serii Art Nails
Numerek 144 jest moją ukochaną czerwienią obecnie, uwielbiam ten lakier. Idealnie wpisuje się w wyobrażenie takiego fajnego, soczystego, czerwonego lakieru. Nosi się również przyjemnie przez 3-4 dni przy normalnym funkcjonowaniu.
Numerek 190 jeszcze nie gościł na moich pazurkach, ale jest tak piękny, że niedługo się to stanie pewnie :)
I tak prezentuje się pierwsza część moich zbiorów lakierowych. Post powstał zupełnie spontanicznie. Na kolejną część zapraszam niedługo, oczywiście lakiery których nie opisałam jeszcze znajdą swoje notki na blogu bo zasługują na uwagę :).
Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was też na moją stronę na fb bo powolutku was tam przybywa co mnie bardzo cieszy :)
Jeśli jesteście ciekawe co kryje się w mojej kolekcji zapraszam na dalszą część posta :)
1. Lady Code By Bell numerek 51-bardzo ładny, delikatny lakier. Na co dzień, kiedy nie możemy używać jakiś bardzo krzykliwych kolorów idealny, świetnie sprawdza się również do eleganckich stylizacji ;).
Szybko schnie i trwałość ma na dobrym poziomie. Zakupiony w Biedronce za ok 5zł.
2. Wibo Leather Nail nr 1 czarny- ma wykończenie takie chropowate skórzaste jakby. Nosi się go całkiem fajnie, tylko trzeba dokładnie zmywać z paznokci tego przyjemniaczka. Utrzymuje się w całkiem dobrym stanie przez 3-4 dni potem trzeba go zmyć.
3. Lovely Classic nr 25 biel-klasyczna, typowa czysta biel. W połączeniu z czarnym lakierem daje fajne mani. Lubię to połączenie o każdej porze roku. Trzyma się podobnie jak jego kolega wyżej.
4. Lovely Baltic Sand kolorek pomarańczowy ze złotymi drobinkami, bardzo lubię go latem. Pięknie mieni się w słońcu. Utrzymywanie standardowe, wolno odpryskuje.
5. Miss Sporty Oh My Gem nr 1- piękne złotko, idealne do czerwieni :). Kojarzy mi się ze świąteczną aurą BN i idealnie się w nią wpisuje :). Utrzymuje się standardowo 3 dni w dobrym stanie.
6. Essence Colour&Go- nr 187 Juicy Love-bardzo ładna czerwień, fajnie się ją nosi. Jedyna wada to odchodzenie płatami, ale to już najmniejszy problem bo i tak bardzo się lubimy. Choć podejrzewam, co może być za to odpowiedzialne pomijając sam lakier.
Recenzja tutaj :)
7. Full Colour z Biedronki-chyba numer 18 ale nie jestem tego pewna. Lakier sam w sobie bardzo fajny, tylko słabo kryje przy jednej warstwie bo jest ciut wodnisty, ale 2-3 załatwiają problem. Kolorek bardzo ładny, kobaltowy idealnie pasujący do mojej ulubionej sukienki w tymże kolorze :)
8. Bebeauty top coat nabłyszczający i utrwalający- faktycznie ładnie nabłyszcza i przedłuża żywot lakieru do paznokci o jakieś dwa dni. Pazurki zawsze ładnie błyszczą. Pędzelek jest tylko jakby trochę ściśnięty w buteleczce ale jest to do opanowania spokojnie :)
Mały zbiorek lakierów Sensique:
Pierwsza trójka to:
Numer 163-piękny turkus
Numer 150 -rozbielony róż z czerwienią bardzo ładny kolorek
Numer 165- kobaltowy
Całą trójkę miałam już przyjemność mieć na pazurkach, co widziałyście na pewno na stronie na fb :). Wszystkie ładnie się trzymają, nie zdzierają szybko tylko powoli wycierają w ciągu 3-4 dni co jest bardzo ładnym wynikiem :).
Kolejna dwójka to:
Numer 144 piękna soczysta czerwień
Numer 190 Blue Gem z serii Art Nails
Numerek 144 jest moją ukochaną czerwienią obecnie, uwielbiam ten lakier. Idealnie wpisuje się w wyobrażenie takiego fajnego, soczystego, czerwonego lakieru. Nosi się również przyjemnie przez 3-4 dni przy normalnym funkcjonowaniu.
Numerek 190 jeszcze nie gościł na moich pazurkach, ale jest tak piękny, że niedługo się to stanie pewnie :)
I tak prezentuje się pierwsza część moich zbiorów lakierowych. Post powstał zupełnie spontanicznie. Na kolejną część zapraszam niedługo, oczywiście lakiery których nie opisałam jeszcze znajdą swoje notki na blogu bo zasługują na uwagę :).
Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was też na moją stronę na fb bo powolutku was tam przybywa co mnie bardzo cieszy :)
Witam was kochane bardzo serdecznie w nowym roku 2015 :). Nie mam pojęcia doprawdy, gdzie ten poprzedni rok tak mi uciekł, było w nim wiele zmian, wzlotów i upadków, ale wszystko skończyło się dobrze. Dzisiejszy post będzie poświęcony moim hitom kosmetycznym z 2014 roku. Selekcja tych produktów trwała naprawdę długo, pomimo że nie bloguje, jak same wiecie długo, ale parę rzeczy się przewinęło w różnych kategoriach, dlatego postanowiłam wybrać 10 najlepszych produktów z całego roku, które polubiłam najbardziej i do których często wracałam z wielką przyjemnością, jak i nowości, które bardzo przypadły mi do gustu:).
Zapraszam was na dalszą część posta :)
Na pierwsze miejsce trafił produkty kultowe już w blogosferze, ja odkryłam je jak zaczęłam blogować i powiem wam moje serce skradły na zawsze :). Świetnie się sprawdzają i mało kosztują, czegóż chcieć więcej? I dlatego właśnie stały się moimi KWC można śmiało powiedzieć, a nasi bohaterowie to:
1. Żel i płyn micelarny z be beauty dostępne w biedronce
Recenzja żelu
Miejsce drugie to moje odkrycie roku 2014. Podkład, który po porażce z kremem bb zrewolucjonizował mój makijaż całkowicie. Sprawdza się idealnie w każdej sytuacji, nie podkreśla suchych skórek, jak i ich nie powoduje, nie zapycha mojej cery, matuje i nie wysusza. Mój ideał. I jeśli któraś z was jeszcze go nie próbowała polecam wam serdecznie.
A nasz bohater na miejscu drugim to Rimmel Stay Matt nr 103 True Ivory.
Rimmel Stay Matt
Miejsce trzecie równie zasłużone na mojej liście zajmie chyba moje największe uzależnienie ostatnio, mianowicie żele pod prysznic marki własnej Rossmanna, czyli moje ukochane Isanki.
Wypróbowałam wersji kilka m.in z jedwabiem, violet passion, olejek melon i gruszka, kwiat pomarańczy i jogurt czy alpejska rozkosz z limitowanej edycji.
Isana Alpen Gluck
Isana melon i gruszka
Isana kwiat pomarańczy i jogurt
Miejsce czwarte to moje odkrycie roku. Wcześniej nie miałam pojęcia o tym żelu do golenia nóg, jak i o fakcie, że to faktycznie może tak super działać, a przy tym nie podrażniać naszej skóry.
Zużyłam już kilka opakowań i jestem w nim zakochana naprawdę po uszy. I zapewne powróci do mnie jeszcze.
Nasz bohater to Tanita żel do golenia dla kobiet z aloesem. Skóra wrażliwa.
Kolejne miejsce na mojej liście złotej dziesiątki 2014 roku zajmuja perfumy. To pod ich znakiem upłynął mi poprzedni rok. Towarzyszyły mi przy każdej większej okazji, jak i na spotkaniach z TŻ.
Ten wyjątkowy zapach to Christina Aquilera By night w wersji 15 ml. Oszczędzam je jak mogę bo są naprawdę cudowne. I nawet sama buteleczka przykuwa moim zdaniem uwagę.
Dla mnie jest bardzo wyjątkowy, seksowny, zmysłowy, otulający, słodki. Idealny właśnie na zimę.
By night Christina Aguilera
Miejsce numer sześć na liście zajmują dwa produkty do włosów: mianowicie szampon i odżywka do których wracam najczęściej i dzięki którym zawsze wiem, że moja fryzura będzie miała taki wygląd jakiego oczekuję. To moje dwa must have przez cały rok. Nie mogę się bez nich obejść :).
Nasi bohaterowie to:
Garnier Fructis Fresh Vitamin Force z prowitaminą B5, do którego powracam bardzo często oraz moja odżywka Nivea Diamond Volume :).
Garnier Fructis Vitamin Force Fresh
Nivea Diamond Volume
Miejsce siódme zajmuje kolejny produkt, który naprawdę lubię, urzeka mnie działaniem i zapachami.
Moje ulubione to truskawka i grapefruit, a są to peelingi polskiej firmy Joanna.
Urzekły mnie bardzo, szczególnie truskawka, która swoim wyglądem przypomina mus truskawkowy i ten zapach ach można by to wszamać gdyby tylko nie był to peeling.
Grapefruit to zapach cytrusowy, energetyzujący pobudzający. Uwielbiam oba. I na pewno powrócą do mnie jeszcze te zapachy, jak i coś nowego bo i na to mam chrapkę z tej serii Joanny :).
Miejsce ósme to kilka lakierów. Głównie te tanie. Jedne to ulubieńcy końca roku, drugie posiadam dużo dłużej i naprawdę je lubię, bo urzekają kolorami :).
Lady Code by Bell nr 51 i 53 oba wspaniałe :). I polecam wypróbować te lakiery jeśli kiedyś traficie na nie w Biedronie :)
Lady Code By Bell nr 51
Wariacje na temat czyli Lady Code by Bell nr 53
Lovely Baltic Sand nr 1. Kolorek cudowny, letni. Mieni się złotymi drobinkami. Nie sprawia żadnych kłopotów , jest nawet trwały i kolorów też jest kilka do wyboru.
Essence colour and go nr 187 juicy love. I faktycznie jest to taka fajna, soczysta czerwień. Idealny na święta :).
Miss Sporty Oh My Gem nr 1. Cudowne złotko. Świetnie pasujące do czerwieni.
Następne miejsce dziewiąte już na liście zajmują moje pędzelki do makijażu z Biedronki.
Posiadam je stosunkowo krótko bo dopiero od listopada tamtego roku, ale zdążyły naprawdę skraść moje serce. Sprawują się naprawdę super, ładnie się piorą, szybko wracają do swojego kształtu, są miękkie, nie rozczapirzają się.
Od 1, 3,5,6 pochodzą z biedronki , nie używam tylko pacynki z tego zestawu, bo ich nie lubię zbytnio.
Natomiast 2, 4,7 są inne,
- 2 pochodzi z Natury i jest to pędzelek do blendowania cieni, z którego jestem zadowolona bardzo,
-4 pochodzi z drogerii sekret urody, służyła do nakładania cieni do powiek, ale ja używam jej do korektora z Synergena,
-7 to pędzel do różu z For Your Beauty z Rossmanna również świetnie się sprawujący.
Pędzel do różu z FYB
Miejsce ostatnie należy do niekosmetycznego ulubieńca poprzedniego roku, mianowicie mojej gigantycznej torby, z którą się nie rozstaję szczególnie na uczelni.
I tak oto przedstawia się moja złota dziesiątka ulubieńców z 2014 roku. I zapewne wrócę jeszcze do wielu wielu z nich.Oczekujcie również niedługo posta z bublami z poprzedniego roku.
A wy macie jakiś swoich wielkich ulubieńców z 2014?
Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki.. Buziaki :*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do obserwacji mojego bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
Witam was kochane po kilku dniach. Ten tydzień na uczelni strasznie mnie zmęczył, nie mam pojęcia dlaczego, ale mamy weekend wreszcie więc nadrabiam zaległości w czytaniu waszych blogów i odpoczywam :).
Dzisiejszy post będzie z udziałem mojego ulubionego lakieru Bell z serii Lady Code robionej dla Biedronki.
A oto nasz dzisiejszy bohater solo :
Nazwa : Lady Code by Bell Quick Dry
Nr 53
Pojemność: 9,5g (nie wiem czemu nie w mililitrach podają tę pojemność, ale niech im będzie)
Cena: 3,64 zł
Dostępność: Każda Biedronka :)
Obietnice producenta:Ekskluzywna kolekcja lakierów do paznokci! trwały, szybkoschnący lakier do paznokci o niewiarygodnym połysku, utrzymującym się zadziwiająco długo. Unikalna formuła lakieru, sprawia, że rozprowadza się on niezwykle szybko i gładko, nie pozostawiając smug i zacieków. Specjalny szeroki pędzelek ułatwia aplikację.
A teraz skład:
Pędzelek:
W tym wypadku nie różni się od swojego brata o numerze 51 o którym mowa była w jednym z sierpniowych postów :).
Więc pokażę wam dla przypomnienia zdjęcie pędzelka jego brata, bo one naprawdę się nie różnią
I jak widzicie na załączonym obrazku pędzelek jest szeroki, dzięki temu aplikacja lakieru to czysta przyjemność i wygoda :).
A teraz jak nasz delikwent prezentuje się na paznokciach:
To jest nasze cudo solo. Samotnie. Troszkę nie dopracowałam sztuki malowania, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie ten raz :).
Natomiast teraz pokażę wam wariację na temat połączenia tego lakieru z innym i jak to wygląda:
Nasz omawiany lakier połączyłam z ciemną czerwienią, tzn. położyłam na róż ciemnoczerwony lakier pękający z Butterfly, które jest marką Ingrid Cosmetics, o ile dobrze pamiętam :). Myślę, że to całkiem ciekawe połączenie kolorystyczne.
Na końcu utrwaliłam tym:
I powiem wam, że ten nabłyszczacz i utrwalacz w jednym spisuje się bardzo dobrze :), ale o tym w innym poście :).
Moja opinia:
Lakier opakowany jest w przezroczyste opakowanie z papierowym tyłem z informacjami o składzie i opisem producenta. Opakowanie gwarantuje nam to, że nikt wcześniej naszego lakieru nie otwierał. Pojemność szklanej buteleczki to 9,5 g, więc myślę, że jest całkiem nieźle. Pachnie standardowo jak każdy lakier. Zapach szybko się ulatnia. Posiada szeroki pędzelek, dzięki któremu aplikacja lakieru na paznokcie jest czystą przyjemnością i wygodą.
Przy malowaniu nie sprawia żadnych problemów, czyli nie smuży się.
Konsystencja lakieru jest dość lekka. Nie za gęsta ani nie zbyt wodnista, co sprawia, że nie ścieka z paznokci, nie tworzy również żadnych brzydkich zacieków.
Lakier solo bez utrwalacza trzyma się na paznokciach standardowo 3 dni, przy normalnym funkcjonowaniu, a potem ścierają się końcówki i zdarzają odpryski małe.
Dzięki utrwalaczowi możemy nosić lakier o 3 dni dłużej, więc moim zdaniem jest bardzo dobrze.
Lakier sam w sobie ładnie błyszczy, tworzy taką taflę jakby.
Schnie bardzo krótko, bo parę sekund i jest już po wszystkim, co mnie osobiście cieszy.
Nie tworzą się w nim żadne grudki, nie zgęstniał w ogóle od momentu otwarcia i nadal nadaje się do użytku.
Kolor kojarzy mi się z różem momentami wpadającym w malinę, momentami w fuksję. Na taki właśnie kolorek polowałam dłuższy czas i udało mi się znaleźć :).
Zaletą niewątpliwą jest również jego cena, bo dostajemy bardzo fajny produkt.
Plusy:
- dostępność
-cena
-pojemność
- szeroki pędzelek,który ułatwia aplikację lakieru
- nie smuży, nie ścieka z paznokci
-konsystencja nie za gęsta i nie za wodnista
- nie tworzy brzydkich zacieków
-lakier ładnie błyszczy, tworzy coś na kształt tafli
- szybko schnie
-nie zgęstniał i utworzyły się w nim żadne grudki
- kolor bardzo ładny
-zapach standardowy i szybko wyparowuje
-trzyma się na paznokciach przez 3 dni przy normalnym funkcjonowaniu
-opakowanie
-dzięki utrwalaczowi trzyma się dłużej
Minusy:
brak.
Pozdrawiam was kochane do następnej notki.
Buziaki:*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :)
Witam was kochane w ten słoneczny dzionek :). Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień spędzicie w jakiś fajny sposób bo w końcu pogoda ku temu sprzyja.
Ale do rzeczy. Dzisiaj będzie mój pierwszy post o lakierze do paznokci. Podejrzewam, że będzie odrobinę niedopracowany, ale liczę na to iż przyjmiecie go dobrze.
A o to nasz bohater:
Nazwa: Lady Code by Bell Lakier Szybkoschnący nr 51.
Opakowanie: Dobrze pomyślane, bo jest to kartonik z przezroczystą częścią i mamy dzięki temu pewność, że lakier jest świeży i nikt przed nami go nie otwierał
Kolor nr 51, czyli mleczno różowy bądź przezroczysty przy nałożeniu jednej warstwy.
Pojemność: 7,5g
Cena: ok 5 zł Biedronka :)
Co pisze producent na opakowaniu:
Ekskluzywna kolekcja lakierów do paznokci. Trwały, szybkoschnący lakier do paznokci o niewiarygodnym połysku, utrzymującym się zadowalająco długo. Unikalna formuła lakieru sprawia, że rozprowadza się on niezwykle szybko i gładko, nie pozostawiając smug i zacieków. Specjalny szeroki pędzelek ułatwia aplikację.
Skład:
Butyl Acetane, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Acrylates Copolymer, Stearalkonium Betonite, Styrene/Acrylates Copolymer, Benzophene-1, Trimethylpentanediyl Dibenzoate,Polyvinyl Butyral, N-Butyl Alcohol, Silica,CI 15850, CI77891.
( Wiem, że moje łapki wyglądają masakrycznie ale niestety żyły prawie zawsze mi widać i nie wiem od czego to zależy. ) Tak wygląda kolor po nałożeniu dwóch warstw. Jedna jest niewystarczająca.
Pędzelek lakieru dość szeroki dzięki czemu aplikacja jest w miarę przyjemna. Obecnie na paznokciach mam jakieś niedobitki odżywki, jeśli chodzi o powyższe zdj.
Moja opinia:
Lakier w fajnym słoiczku. Pędzel też dość wygodny. Po jednej warstwie kryje jak zwykły przezroczysty lakier. Po dwóch natomiast wreszcie widać jakiś efekt tego krycia. Producentowi naprawdę coś się pomyliło w tej kwestii. Jeśli chodzi o kolor nadaje się całkiem swobodnie do naturalnego mani.
Konsystencja jest nawet w porządku ani za wodnista, ani za gęsta, żeby się tworzyła jakaś paskudna breja na paznokciach.
Co do kwestii, że jest szybkoschnący to nie do końca jest to prawda bo i po tzw. 30 s od aplikacji można sobie zrobić brzydkie starcie lakieru albo – co gorsza – odbitkę na nim. Chyba że to tylko ja jestem taka pechowa w tej kwestii, bo zdarza mi się to cholernie często, bo maluje pazurki w pośpiechu, ale jak pech to pech. Muszę się uzbroić w mnóstwo cierpliwości tak czy siak. Trzyma się dobrze przez 3 dni, a potem zaczyna odpryskiwać i to dość porządnie, ale za tą cenę nie spodziewałam się cudów, że tak powiem i nie mam pretensji, że tak się dzieje żadnych, bo poddałam go naprawdę ciężkim testom typu mycie naczyń np. A jeśli chodzi o kwestię połysku to jest ok. Nie jakoś super niewiarygodnie jak to producent pisze. Bo od pięknego połysku mam Baltic Sand od Lovely.
Podsumowując: Fajny lakier, za niewielkie pieniądze, jeśli ktoś nie wymaga od lakieru nie wiadomo jakich cudów i lubi zmieniać kolorki co jakiś czas.
Plusy:
-cena
-dostępność bo znajdziemy go zapewne w każdej biedronce gdzie jest "szafa" z produktami Bell
-utrzymuje się dobrze przez 3 dni nawet jeśli poddajemy go testom, potem odpryskuje więc zwykle zmieniam kolorek na inny
-połysk w miarę ok nie jakiś spektakularny
-nadaje się swobodnie do naturalnego mani
-fajna konsystencja nie za wodnista ani nie za gęsta
-dwie warstwy do dobrego krycia, chyba, że chcemy tylko podkreślić paznokcie wystarczy jedna
-kolor mleczny bądź przezroczysty zależy od ilości warstw
Minusy:
-trochę przesadzone z szybkim schnięciem, ale wybaczam
Podsumowując wszystko: Tak. I na pewno kupię, jeszcze inne kolorki oprócz tego drugiego nr 53 który jeszcze posiadam z Bella.
Pozdrawiam was wszystkie do następnej notki. Buziaki papapapa:*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :)
Witam was kochane:) Dziś powracam z postem zakupowym :) Wiem ,że obiecałam jakiś czas temu, że nie będę nic kupowała. Ale niestety promocje w Rossie i Biedronce skusiły. Nabyłam parę fajnych rzeczy. A oto nasi bohaterowie.
Wymieniając od początku:
1. Intimea chusteczki do higieny intymnej Biedronka coś ok 3zł
2. Evree Home Spa maseczka i peeling do stóp gruboziarnisty Rossmann 2,49zł
3. Isana żel Alpen Gluck truskawka i kwiat wiśni 2,49zł
4. Rivela De Loop Maseczka Hydro 1,69zł
5. L.biotica Biovax maseczka regenerująca do włosów suchych i zniszczonych 1,69zł
6. Alterra odżywka aloes i granat tradycyjnie 2,99zł
7. Lakier Lady Code by Bell 3,64zł Biedronka kolor nr 53 cudny :)
Miałyście któryś z tych produktów? Pozdrawiam do następnej notki. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Buziaki pappapapapap :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
EDTI* Dziewczyny jak wam się podoba nowa czcionka na blogu? Jest dobrze czytelna według was?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























. 













